Tekst piosenki: Kutas Records - Starcie Bogów
Wkraczam do starożytnej Grecji
do gej klubu idę, choć nie mogę mieć erekcji.
Trzech typów patrzyło na mnie krzywo
wszyscy byli nadzy, i razem pili wino.
Grecki mężczyzna się mi przedstawia
na imię ma Gejtos i dupę mi nadstawia.
Powiedziałem, wypierdalaj ty jebany cwelu
jestem impotentem bez erekcji w swym śmierdzielu.
Jak chcesz se poruchać to cwela obok jebanego
tego co siusiaka ma ognistego.
Wkurwił się z fiuta, ogniem na mnie zieje
twarz mi spala i z wkurwienia drętwieję.
Łapię za topór, jednym ruchem go zabijam
od smaku krwi impotencja mi już mija.
Jak to ujrzeli, pseudonim mi nadali
Hornus Erektijos w całej Grecji mnie nazwali.
Hornus Erektijos z mego gej klubu mnie wyrzucił
przejął go i kałem mnie obrzucił.
Niech cwel nie myśli że zwycięża
z Hadesem nie darujemy mu zabicia naszego męża.
Innych Bogów o pomoc prosić nie będziemy
jak cwela w Tartarze go zamkniemy.
Na kamieniu siedzę i obmyślam plan
tak straszny wymyśliłem, że aż żem zbladł.
Hornus Erektijos pożałuje że się urodził
zostanie moją dziwką i będzie mi lodził.
Z więzienia wypuściłem wszystkie kobiety okropne
żeby mnie nie dotknęły, włożyłem kombinezon ochronny
Powiedziałem że Hornus Erektijos czeka napalony
ma wielkiego kutasa i nie ma żony.
Trzysta kobiet do gej klubu wysłałem
I aż ten cwel na zawał umrze czekałem.
Nagle Grecję mgła pokrywa
wiatr prawie penisa mi urywa.
Śnieg pada i przylatują wrony
Wiking z gej klubu wychodzi wkurwiony.
W Grecji nastał Fimbulvinter
kolekcje dildo Gejtosa sprzedałem na Vinted.
Armię Wikingów do Grecji sprowadziłem
w Gjallarhorn trąbili, i się tym napaliłem.
W całej Grecji nastał Ragnarök krzyczę
sprowadźcie Gejtosa i dajcie jego cock
Wikingowie na Gejtosa wyruszają
każdego po drodze toporem nakurwiają.
Wszystkich Greckich Bogów posyłali do piachu
waliłem sobie myśląc jakie z Gejtosa piękne ciacho.
Nagle armia moja w Tartarze ląduje
Hades wszystkich zepchnął uderzając ich swym chujem.
Puszczam pierda i lecę niczym rakieta
Hadesowi toporem obrzezałem napleta.
W dupe go rucham i rzucam na pożarcie
wilkowi Fenrirowi
kto na jajach ma obtarcie.
Gejtos to gej klubu wchodzi i głośno dyszy
Zeusa przyprowadza do gej klubu na smyczy.
Pioruny wszędzie wokół uderzały
moje jaja aż z wrażenia krzyczały.
Nagle Gejtos wyjmuje laser i zaczyna usuwać mi tatuaż na kutasie.
Gniew wikinga przy tym odpaliłem
toporem w niego rzucam i z Zeusem lecę w ślinę
Gejtosowi topór wbija się w drągala
od razu na ziemię Greckiego pedała powala.
Gejtosa zabiłem i do rzeki wrzucam
I pokrywę śniegu na całą Grecję zarzucam.
Myślał że mnie zabił i wrzucił do rzeki
na brzegu Styksu otwieram powieki.
Do życia przywrócił mnie Asklepios
prosi o uratowanie Grecji, po dupie mnie klepiąc.
Wychodzę z podziemia i się uśmiecham
Hornus Erektijos nie wie co go czeka
Do kondoma wsadziłem mikro kolce z zaciskami
idę do gej klubu z podniesionymi rękami.
Krzyczę do Wikinga, że się poddaję i uświadomiłem sobie że do jebania ze mnie frajer.
Mówię możesz mnie wyruchać boś mnie pokonał,
ale najpierw proszę włóż tego kondoma.
Moje ciało doprowadzało go do obłędu
oślepiony wygraną nie wyczuł podstępu.
Zakłada kondoma i od razu traci erekcję
jego krzyk słychać na całą Grecję.
Kondom penisa mu urywa
biorę jego topór i jądra mu odcinam.
Biały śnieg plami jego krew
pedalskiego Wikinga dochodzi kres.
Ostatnim tchem mnie przeklina
że może podniecić mnie tylko dziewczyna.
Bez emocji rękę w stronę słońca wyciągam,
wyrzucam miecz i hełm ściągam.
Pierwszy raz w życiu poczułem pustkę
napaliłem się Afrodyty biustem.
Z desperacji stanąłem nad klifem i z klifu pokonany się zrzuciłem.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu
Pokaż powiązany komentarz ↓