Tekst piosenki: Sashka Gaylov - Atomy i Kutasy
Świat dobiega ku końcowi
Obserwuję to, podczas gdy towarysz mi laskę robi
Wojna do go doprowadziła
Że nekrofilię we mnie obudziła
Z towarysz codziennie szukamy męskie trupy
Nie muszą się zgadzać, żeby dać nam dupy
W pewnym sensie jest to piękne
Tak jak towarysz mówiący, że zaraz klęknie
W bunkrze nasze jedyne zapasy
To kondomy i nasze kutasy
W bunkrze mam dużo czasu na przemyślenia
Rozmyślam, kiedy mam przerwę odwalenia
Mój towarysz mówi, że z bunkra zaraz wychodzimy
Może nawet dupkę mu tamtą zcwelimy
Atomy i kutasy spadły na ten świat
W dupę wyruchał mnie nawet już mój brat
Z bunkra wychodzę, znów się podnieciłem
Trupy zobaczyłem, konia zwaliłem
Tawarysz z bunkera mi gitaru rozstroił
Za karę za to będę mu jajca golił
Z bunkra wychodzimy
Rozpierdolone miasto widzimy
Na skórze czuję radiację
Chyba będę miał kastrację
Towarysz mówi, że idziemy mutantów szukać
Bo on by chciał mutanta wyruchać
Nagle genialny idea dostałem
O gejklubie za rogiem mu przypomniałem
Powiedział, że za ten pomysł w nocy mi mojej dupy nie oszczędzi
I do gejklubu popędził
Krzyknąłem, żeby zaczekał
Ale on spermą chciał już ściekać
Do postępu gejklubu powoli wkroczyłem
I straszną scenę zobaczyłem
Towarysz leżał martwy i wyruchany
Jestem nekrofilem i przeze mnie też został zmacany
Nagle męskie dziwki mutanty na mnie skoczyły
Maskę przeciwgazową mi zniszczyły
„Suka blat!” — krzyknąłem
Konia im walić zacząłem
Ledwo z życiem uszedłem
Na pamięć o tym nawet doszedłem
Atomy i kutasy spadły na ten świat
W dupę wyruchał mnie nawet już mój brat
Z bunkra wychodzę, znów się podnieciłem
Trupy zobaczyłem, konia zwaliłem
Tawarysz z bunkera mi gitaru rozstroił
Za karę za to będę mu jajca golił
Do bunkera wróciłem zgwałcony
Ale też w kurwę podniecony
Bryjuki zdjąłem i masturbować je chciałem
Ale z przerażenia prawie zemdlałem
Od radiacji wyrosły mi dwa kutasy
I z dupy lały się żrące kwasy
Przez chwilę płakałem
Ale sprawę sobie nagle zdałem
Dwa kutasy na raz walić zacząłem
Z wrażenia aż krzyknąłem
Nagle do bunkra zaczęły bandity pukać
I zmutowanego pedała szukać
Szyki, bryki i mówili, żeby mnie też gwałcili
Drzwi otworzyłem
I do wytrysku siebie doprowadziłem
„Priwiet suki” — mówiłem
Kwasem żrącym się na nich spuściłem
Zwłoki do bunkera zaciągnąłem
I produkcję nekrofilskiego porno zacząłem
Atomy i kutasy spadły na ten świat
W dupę wyruchał mnie nawet już mój brat
Z bunkra wychodzę, znów się podnieciłem
Trupy zobaczyłem, konia zwaliłem
Tawarysz z bunkera mi gitaru rozstroił
Za karę za to będę mu jajca golił
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu