Tekst piosenki: Artur Cwel - Dziki Wzwód
Do miasta się wybrałem
O waleniu konia się dowiedziałem
Ponoć jest to bardzo przyjemne,
A ja byłem trochę spięty
Wziąłem łopatę i swojego konia biłem,
Nawet się podnieciłem
Koń kopytem mnie uderzył
Aż włos na chuju mi się zjeżył
Podszedł do mnie śliczny chłop młody
Powiedział "Debilu tak się tego nie robi"
Ja ci cwelu pokażę, ale najpierw musisz się obnażyć
Nigdy takiej przyjemności nie czułem
Stałem się pedalskim Arturem
Na Dzikim Zachodzie daję dupy
Bandytom liżę buty
Od laski dynamitu
Wolę robić laskę na pograniczu
Na szubienicy mnie chcą powiesić
Ja tylko chłopem chcę się podniecić
Pedalskim kowbojem zostałem
Żonę z domu już wyjebałem
Do syna mówię, że nie może mieć żony,
Ale adoptuję chłopca i nazwę go Johnny
Plan na życie już miałem
Rodzinę zostawiłem i do więzienia pogalopowałem
Rewolwer w naczelnika wycelowałem
i groziłem, że zaraz wystrzeli
Jeśli z więzienia nie wypuści gejów i gwałcicieli
Gang sformułowałem i pokazywaliśmy swoje oblicza
Znani byliśmy jako "Gwałciciele z Pogranicza"
Na Dzikim Zachodzie daję dupy
Bandytom liżę buty
Od laski dynamitu
Wolę robić laskę na pograniczu
Na szubienicy mnie chcą powiesić
Ja tylko chłopem chcę się podniecić
Z gangiem przez Dziki Zachód pędzimy
Okradamy ludzi i konie im gwałcimy
Na dyliżanse napadamy
Jak ktoś jest hetero to go zabijamy
Listem gończym jestem poszukiwany
Plakaty z napisem "Pedał" są porozwieszane
Ludzi z gangu na genialny pomysł wpadli
Okradniemy bank i będziemy sławni
Bandany założyliśmy
I do banku popędziliśmy
Nagle gwałciciel z rewolweru do mnie celuje
I liną mnie krępuje
Mówi "Za twoją głowę jest 5 tysięcy dolarów"
Zgarnie za mnie parę pucharów
Przez szeryfa zostałem złapany
I na karę śmierci skazany
Na Dzikim Zachodzie daję dupy
Bandytom liżę buty
Od laski dynamitu
Wolę robić laskę na pograniczu
Na szubienicy mnie chcą powiesić
Ja tylko chłopem chcę się podniecić
Na szubienicy mnie powieszono
Nie mogłem się udusić,
Bo szyję od ssania fiutów miałem wyćwiczoną
Ktoś nagle w linę strzelił
W nagrodę dupkę mu potem będę cwelił
Rewolwer wziąłem
Zdrajczego gwałciciela szukać zacząłem
Ktoś mi powiedział, że schował się w saloonie
Jeszcze swoją dumę obronię
Na pojedynek go wyzwałem
W sekrecie rewolwer spermą mu zatkałem
Zabiłem go przy jakiejś gospodzie
Okrzyknięto mnie najszybszym pedałem na Dzikim Zachodzie!
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu