Na ciemnej stronie ziemi, gdzie nocą kryje się świat,
Jestem jak człowiek na księżycu, z północą na karku,
Świt wciąż wdecham w siebie, by czekać na Ciebie.
Czy porzucisz to wszystko, co było?
Nie odwracaj się, pozwól sobie zgubić się.
Hej,
Czy dzwoniłaś, czy upadłaś, czy potrzeba Ci kogoś?
Czasem ktoś jest potrzebny.
Hej,
Choć sam jestem rozbity, myślę, że mogę być kimś,
Gdy lubisz mieć kogoś blisko.
Gdy byłem sam, było dobrze,
Mogłem wszystko zaprzeczać, udawać, że to w porządku.
Ale hej,
Jestem tu, gdy dzwonisz, gdy upadasz, może potrzeba Ci kogoś.
Mogę być kimś dla Ciebie.
A w Twoich oczach złoto igra,
W tej różowej grze świtu.
Niczym człowiek na księżycu, z dala od zmysłów.
Nie podnoszę alarmu, jestem jak Ty.
Czy porzucisz to wszystko, co było?
Nie odwracaj się, pozwól sobie zgubić się.
Hej,
Czy dzwoniłaś, czy upadłaś, czy potrzeba Ci kogoś?
Czasem ktoś jest potrzebny.
Hej,
Choć sam jestem rozbity, myślę, że mogę być kimś,
Gdy lubisz mieć kogoś blisko.
Gdy byłem sam, było dobrze,
Mogłem wszystko zaprzeczać, udawać, że to w porządku.
Ale hej,
Gdy dzwonisz, gdy upadasz, gdy potrzebujesz kogoś,
Mogę być kimś dla Ciebie.
Skłam, zobacz światło, spal most,
Będzie dobrze, nie musi się rozwalać wszystko.
Hej,
Czy dzwoniłaś, czy upadłaś, czy potrzeba Ci kogoś?
Czasem ktoś jest potrzebny.
Hej,
Choć sam jestem rozbity, myślę, że mogę być kimś,
Gdy lubisz mieć kogoś blisko.
Gdy byłem sam, było dobrze,
Mogłem wszystko zaprzeczać, udawać, że to w porządku.
Ale hej,
Gdy dzwonisz, gdy upadasz, gdy potrzebujesz kogoś,
Mogę być kimś dla Ciebie.
Przetłumaczone przez sztuczną inteligencję
Popraw
lub Zgłoś
Historia edycji tłumaczenia