Tekst piosenki: Stefan Friedmann - Mewa z mlecznego baru
Jak biały ptak pośrodku palm
Zjawiłaś się przed mym stolikiem
Nie mówiąc nic, zabrałaś mi
Serce i talerz z niedokończonym naleśnikiem
Nie mogłem jeść (on nie mógł jeść)
Nie miałem co (on nie miał co)
Wzrok zaszedł mgłą, mgłą kochania
Jak biały ptak (jak biały ptak)
W fartuszku swym (w fartuszku swym)
Sprzątałaś mleczne dania
Dziewczyno ze zmywaka
Czy chciałabyś chłopaka?
Czy myjąc wciąż talerze
Myślisz, że ktoś cię szczerze
Pokocha dziś, pokocha dziś jak ja?
Gryczana ze słoniną dwa razy - odbierać!
Już zjadam siódmą porcję śląskich
I patrzę na kuchenne drzwi
Mocno przytyłem, a byłem wąski
Ale to nie przeszkadza mi
Za chwilę ty (za chwilę ty)
Jak biały ptak (jak biały ptak)
Pojawisz się na sali
Jak mewa, co (jak mewa, co)
Na stawie tkwi (na stawie tkwi)
Gibając się na fali
Dziewczyno ze zmywaka
Czy chciałabyś chłopaka?
Czy myjąc wciąż talerze
Myślisz, że ktoś cię szczerze
Pokocha dziś, pokocha dziś jak ja?
Ukraiński i krokiety kto zamawiał?
Długo tu będą stały?
Nie mam odwagi szepnąć ci
Kiedy mnie mijasz z mokrą tacą
Że jesteś dla mnie piękną i
Nie gardzę w ogóle twoją pracą
Jesteś jak mewa, co zwiastuje
Żeglarzom bliski dom i ląd
Podwójne tylko zjem leniwe
A potem cię zabiorę stąd
Jadźka, Jadźka, naczynia!
No co się gapisz?
Ty ślepa komendo!
Naczynia zbieraj mi!
No nie, nie mam w co nakładać!
Kubki, kubki mi dawaj tutaj!
No na co czekasz?
Jajecznica z trzech na śmalcu - zabierać!
Domowy z makaronem - zabierać!
Duża bułka z masłem!
Brać mnie, bo mnie tutaj się nie mieści!
To ci wy myślicie, że ja mam trzy rąki, co?
Zabierać mnie to!
Jadźka, Jadźka!
Gdzie, no gdzie ty idziesz?
Jadźka, Jadź...
Co ty? Fartuch zostaw!
Fartuch - słyszysz?
Fartuch oddaj!
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu