Tekst piosenki: Quebonafide - Jakoś To Kurwa Będzie (Choroszcz)
Intro
Taki chamski, chamski, zerżnięty w dupę hit
Daj mi to
Zwrotka 1
Weselny klimat, tak się zaczyna
Zerżnięta świnia i tłusty bit
All i need in this life of sin
Wszystko będzie git
Mój nowy apartament mówi za mnie, że jest git
Stoczyłem się na szczyt
I to nie lada spryt
To jest freestyle Choroszcz (oho, właśnie tak)
Sami sobie to robimy, zacząłem z piwkiem jak festiwal w Gdynii
Preordery się leciutko spóźniły
Ale nie ma oczym mówić jak na wywiadzie z Winim
Choć przeprosiny jak najbardziej wskazane
Cierpliwy to i ugotuje kamień
Jakoś się to zabliźni, jakoś się zabliźni
Wie to każdy co zna mnie
Plaża, słońce, palmy, wyspy, biała pościel, czarny G-string
To jedyny negatywne myśli, choć preordery jeszcze kurwa nie wyszły
Oj, jeszcze kurcze nie przyszły, ale przyjdą, bo już czajnik mi wystygł
Znów cię przewalił, przechytrzył, polski Zayn Malik tylko, że brzydszy
Refren
Zamieniam SUVa na cabrio
Zamieniam kluby na stadion
I interwały na cardio
Zbijam forsę jak estradiol
Z gołą klatą biegam gdzieś nad Zegrzem
Za rok będę na okładcę Men's Health
W stresie, z nerwem są mi niepotrzebne
Bo jakoś to kurwa będzie
Zwrotka 2
Ona mówi mi, że ani trochę
Przez to ego wybujane jak bujany fotel
Wszystkie moje nowe plany odkładam na potem
Nie mam many, bo mi chamy zawracają brochę
Zbyt zajęty, żeby mówić jak jestem zajęty (właśnie to zrobiłem)
Ta, jestem pierdolnięty
A w tym roku to już pogonimy sentymenty
Święty spokój no i w okół tylko ludzi pewnych, chcę
Każdy chce to mieć jak zasięg w samolocie
Nawet mi nie mów, że nie na sto procent
Jak zdjęcie ze złotą piłką, przy Lewym
Albo komentarz "To nie ten Queba co kiedyś"
Będę płakał, o jej, nie wiem ile było części Listów do M
Nie lubię ąę, uderzam się w pierś jak bład gdzieś
Refren
Zamieniam SUVa na cabrio
Zamieniam kluby na stadion
I interwały na cardio
Zbijam forsę jak estradiol
Z gołą klatą biegam gdzieś nad Zegrzem
Za rok będę na okładcę Men's Health
W stresie, z nerwem są mi niepotrzebne
Bo jakoś to kurwa będzie
Outro
Zamieniam SUVa na cabrio
Zmieniłem kluby na stadion
I interwały na cardio
Zbijam forsę jak estradiol
Suko mówimy tu adios
I z nami Bambi, gdzie Dumbo?
I z nami Bambi, gdzie Dumbo?
Mamy na jabłka embargo
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu