Tekst piosenki: 2T4 - Orion
1 zwrotka
Chcę łapać wasz tlen, kolejny oddech
Chcę, a nie mogę, wojnę mam w głowie
Czuję, że płonę jak deszcz komet na Orionie
Lambda w ogniu tonie, Sigma sygnał Alfa traci
Odizolowany od Centauri, chodzę innymi drogami
Niż Mahatma Gandhi ponad barierami
Świata bez granic, naładowany jak karabin
A K Forty Seven (A K Forty Seven..)
Refren x2
Co mi Panie dasz w ten niepewny czas!?
Jakie słowa ukołyszą moją duszę, moją przyszłość na tę resztę lat?
2 zwrotka
Wchodzę w ten stan, zwany depresją
Czuję że wszystko co było odeszło
Orion to przeszłość, a teraźniejszość
Zjada doszczętnie moje dobro od wewnątrz
Wirtualna jedność, hermetyczna obojętność
To statuty w świecie zatraconych zwierząt
Zainfekowani Syriusza wieżą, oddani wierzeniom
Pradawnych bogów, świat pełen wrogów
Schodów do dołu, modlitwy o wojnę, a nie o pokój
Serca jak z lodu, zimne jak wodór, nie ufam nikomu
Przechodzę w ten modus, człowiek to produkt
Obniżam tętno, bo będą na pewno atakować hipotermią
Wchodzę w sferę pierwszą, czuć że wszystkim wszystko jedno
Ozonowe dziury rozciągają się nad ziemią
Gwiazdy z nieba lecą, satelity tracą łącze
Nieustannie się modlę, żeby w końcu zgasło słońce!
Refren x4
Co mi Panie dasz w ten niepewny czas!?
Jakie słowa ukołyszą moją duszę, moją przyszłość na tę resztę lat?
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu