Tekst piosenki: Quebonafide - Jedziemy Furą (ft. Żabson & Kizo)
Intro: Quebonafide
Jadę, jakbym jechał z Jackiem Mejzą, yeah
Yeah, polski Jeffrey Bezos, yeah
Wow, wow, wow
Wow, wow, wow
Refren: Quebonafide
Jedziemy furą, w której kiedyś bym nawet nie potrafił otworzyć drzwi
Yeah, oh — ja i ona to jest jeden plus, jeden plus, które nam daje trzy
Ho, ej naciąłem nożem skórę, żeby sprawdzić, czy nie mam niebieskiej krwi, yo
W głowie mam różne pomysły, yeah, reszta to...
Ho, wow, wow, wow
Zwrotka 1: Quebonafide
Wyszło mi trzy, bo byłem nienajlepszy z matmy
Tak pomnożyłem, że zamiast Daewoo wyszło Bugatti mi
Trochę za stary, by żałować czy się martwić
Żałuję tylko to, że zapomniałem wydać żappsy
Na dupie siedzę, wiele chciało, żebym leżał
Siedzę na dupie i właśnie zaczynam ich wyprzedzać (wraah)
Aventador, Ave Caesar — z wydechu biały dym, jakby wybierali papieża (wraah)
Zamówiłem TV-ka i czekam na montaż, potrzeba ze sto cali, żeby wyświetlić stan kon-
Z Teheranu na Donbas — znowu głowa się chrząta
Kręcę się pomiędzy złymi newsami, tak jak kompas
Spokój — w tym to mój kompan. Ktoś puka, czy to knockdown?
Nawet się nie rozglądam, wszystko jest, jak wygląda
Raz Chopin, a raz Gromda — raz w korkach, a raz w korka
Szampan tu ciąglę strzela jak na pokazie fontann
Refren: Quebonafide
Jedziemy furą, w której kiedyś bym nawet nie potrafił otworzyć drzwi
Yeah, oh — ja i ona to jest jeden plus, jeden plus, które nam daje trzy
Ho, ej naciąłem nożem skórę, żeby sprawdzić, czy nie mam niebieskiej krwi, yo
W głowie mam różne pomysły, yeah, reszta to...
Ho, wow, wow, wow
Refren: Żabson
Jedziemy furą, w której kiedyś bym nawet nie potrafił otworzyć drzwi
Ja i ona to jeden plus jeden, które razem nam daje trzy
Naciąłem nożem skórę, żeby sprawdzić, czy nie mam niebieskiej krwi
W głowie mam dziwne myśli (dziwne myśli), yeah — reszta to proch i pył
Reszta to proch i pył
Zwrotka 2: Kizo
Milion to minimum za tą furkę, balansuję między pałacami a podwórkiem
Przez Kair jadę bez drzwi, starym ogórkiem
Jutro w Dubaju — ustawka z barberem, co jest Turkiem
Wszystkie moje ruchy ci powiedzą, kto jest kto (ej)
Wolę mieć milion dolarów (ej), zamiast milion flow (ej)
Kupuję kolejny dom, uprawiamy soft porn (ej)
Nie czuję emocji jak przy finale „Gry o tron”
Jestem tym wypłukany, miewam różne stany, najlepszą terapią będzie Floryda
Miami i moje chamy trochę rozrabiamy — z takimi bykami niezła korrida (wrr)
Moje życie — wielka sinusoida
Tęsknię za czasami, kiedy jeszcze grała Viva
Nic nie zamiatam pod dywan (Kizownik)
Asfalt się zrywa — benzyna i hybryda (wrr)
Refren: Żabson
Jedziemy furą, w której kiedyś bym nawet nie potrafił otworzyć drzwi
Ja i ona to jeden plus jeden, które razem nam daje trzy
Naciąłem nożem skórę, żeby sprawdzić, czy nie mam niebieskiej krwi
W głowie mam dziwne myśli (dziwne myśli)
Reszta to proch i pył, to proch i pył
Outro: Quebonafide
Jedziemy dalej, no i chyba to będzie takie przejście
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu