Tekst piosenki: Wiśnia Bakajoko - I nic się nie zmienia
Zwrotka 1
I nic się nie zmienia, nigdy mało wędzenia
Jak można, to trzeba, wychodzę z założenia
Bez wątpliwości cienia, kraszer mieli jak tartak
To wersy nie dla dzieci, nie szukaj tutaj rad
Bong, oddab, joint, bakstrap, koneserzy jaranka
W stylu starym świeży rym, rytm natury, nie pralka
Pisana zwrota, znów chmura, rap o szyszkach
Ma być robota, struktura, zapach i smak
Pieczara do gwizdka, z gieta nowy joint kręci się
Czarna godzina, nie ma mowy o kryzysie
Marihuanowy wyziew mam, bo palę jak Flintstone
BHP z tematem, na chatę nie jadę windą
Skąd miłość do konopi ziom? Od zarania dziejów
Szaman trzaskał rozkminkę, której trzeźwy nie mógł
Profilaktycznie przeciw wszystkiemu złemu
Zarzucam bucha do płuca, nie słuchać na ciśnieniu.
Refren
Wersy i skręty mój identyfikator
Ile by nie było, to i tak jest za mało
Palę hasz, daby, waksy, kocham te wyliczanki.
Poczuj zapach trawki.
Skręciłem, zapaliłem, tak jak Pan Bóg przykazał.
To marihuana.
Będzie zwrota pisana.
Palę tyle, ile se chcę.
Dzisiaj skręta ćmie od rana.
Zwrotka 2
Moja częstotliwość cztery dwa zero herca
Czerwone oczy, aż miło, do moczymord wstręt mam
Mimo że wciąż skręcam, idę przed siebie prosto
Mordzia, szyszeczki, śnieżki, dzisiaj w menu jest snow baths
Wyprawa na Kronplatz, ziomuś, czas jest pojeździć
Na stoku tylko popiół zostaje po nas, wierz mi
Joint i snowboard to nierozłączna para
Chcą nam zabraniać, narracja ta sama
Kultura jarania to podstawa, nie wiem czy kumasz
Filterek jak talala ma być, a nie bambuła
Dla mnie szkatuła chmury, a nie maluchy, promile
Paluchy od rzeżuchy się kleją jak na muchy lep
Pyłek w chwile zapełnia komorę, biorę go na Moon Rock'a
Na dolegliwości wszystkie najlepsza jest konopia
Wyostrzam wzrok na topa, obracam w palcach go
Pozdrawiam profes?, w tym roku zapłonie Stardawg.
Refren
Wersy i skręty mój identyfikator
Ile by nie było, to i tak jest za mało
Palę hasz, daby, waksy, kocham te wyliczanki.
Poczuj zapach trawki.
Skręciłem, zapaliłem, tak jak Pan Bóg przykazał.
To marihuana.
Będzie zwrota pisana.
Palę tyle, ile se chcę.
Dzisiaj skręta ćmie od rana.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu