Tekst piosenki: Polska Wersja - Rzucam
Porzuć w niepamięć i jak najdalej stąd
To co cię niszczy i negatywny wpływ ma
Szkoda czasu na błąd
Weź lepiej dobry przekład
Znajdź bezpieczny ląd
Tam znów noc stanie się widna
Nie takie straszne okażą się widma
Jo!
Spokojne życie, wiesz, mieć swój azymut
Z dala od przekrętów, lęków i skurwysynów
By udało się to wszystko, wykorzystałem pięć minut
Ten proces był bardzo długi,
spłaciłem długi i rzuciłem szlugi, dragi
Świat na trzeźwo da się lubić
Tylko odwagi, rozwagi tak jak Miyagi,
bo tak łatwo się pogubić
To bez sensu
Czasem sobie wmówisz, ale gdzieś jest tu
co, nie widzisz?
Nie wiem jaki cel w tym by promować nałogi
Ta branża jest zepsuta już od podłogi
Chuj w twój czejn* i twój strój i czym się wozisz
Ja wiem, że to wszystko fejk, a wzbudza podziw
Rzucam tym jak szmatą, bo się nie godzi,
a dla nich tylko prztyczek w nos
Wiesz, kabel prodiż, hehe
Bo po pierwsze to muzyka
Ona daje wolność, kiedy problem nas dotyka
Rzucam w niepamięć i jak najdalej stąd
To, co mnie niszczy i negatywny wpływ ma
Życie zbyt krótkie, więc ze mną krótka piłka
Szkoda czasu na błąd. Weź lepiej dobry przykład
Weź ze sobą braci na bezpieczny ląd
Gdy przeminą chmury, noc stanie się widna
Nie takie straszne okażą się widma
Kolejny krok, codzienność całkiem inna
Ej,
Mam jedno życie
Zbyt wiele szans poszło w próżnię
Co straciłem tylko Bóg wie
Nic co ludzkie już nie jest mi obce, więc na luzie
Rzucam to, odchodzę w kapturze
Wszystko gdzieś ci się odkłada i płazem nie ujdzie
Jak coś sobie postanawiasz, nie bądź błaznem później, taaa
Taa, zły wpływ mają nawyki, ale także ludzie
Pilny życia uczeń, nie mam żadnych złudzeń
Kiedy życie ci się sypie z rąk tak jak piasek,
nie widzisz już wyjścia stąd i czy to ma sens
Uwierz, że każdy twój krok kierujesz na cel
To się dzieje po coś, w harmonii i w równowadze
Są dusze, które wszechświat chroni inaczej
Mają misję w tym wymiarze jak wojacze
Choć czasem niejasne bywają koleje losu,
możesz ujrzeć w lustrze jedną z takich osób
Jo!
Tego nie ogarnie rozum,
niech serce dojdzie do głosu
Podsunie ci jakiś sposób
Rzuć nałogi, oczy otwórz
Padnij! Powstań! Powtórz!
Rzucam w niepamięć i jak najdalej stąd
To co mnie niszczy i negatywny wpływ ma
Życie zbyt krótkie, więc ze mną krótka piłka
Szkoda czasu na błąd, weź lepiej dobry przykład
Weź ze sobą braci na bezpieczny ląd
Gdy przeminą chmury, noc stanie się widna
Nie takie straszne okażą się widma
Kolejny krok, codzienność całkiem inna
*czejn: ang. chain - pol. łańcuch
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu