Tekst piosenki: Retro Band - Kaśka miej umiar
Kupiła se chłopa na jarmarku w mieście
Wiozła go jak snopa i mówi nareszcie
W ramionach miłości będziesz ty mi służył
Będziesz ty mnie kochał może rok
A może i dłużej
I już mu dyktuje miłości przymioty
Jak się musi ostro zabrać do roboty
Jak w letniej pościeli Maciek musi służyć
Kochać się postaraj całą noc
By oka nie zmrużyć
Miej umiar, miej w miłości swej
Musisz już odpuścić nocę lub dwie
By Maciek miłości nie lękał się
Miej umiar, miej w miłości swej
Musisz sobie Kaśka skrócić lub zaszyć
Żeby swoją dziurką Maćka nie straszyć
Bo z takiej miłości
Niewiele radości
Mijają tygodnie, Maciek od roboty
Ostatnie na Kaśkę przelewa swe poty
Dwoi się i troi by spełnił zadanie
A tu go już złości Kaśka i
Tak często kochanie
Po drugim miesiącu tak ostrej miłości
Już ci frajerowi zbiera się na mdłości
Śnią się mu po nocach piekielne przestrogi
Trzeba stąd uciekać, ale jak
O Boże drogi
Miej umiar, miej w miłości swej
Musisz już odpuścić nocę lub dwie
By Maciek miłości nie lękał się
Miej umiar, miej w miłości swej
Musisz sobie Kaśka skrócić lub zaszyć
Żeby swoją dziurką Maćka nie straszyć
Bo z takiej miłości
Niewiele radości
Gdy nastała wiosna od samego rana
Przysiągł sobie Maciek, klęknął na kolana
Już się nie przybliży do babskiej spódnicy
Odpocznie z miłością przez pięć lat
Kalendarz odliczy
Miej umiar, miej w miłości swej
Musisz już odpuścić nocę lub dwie
By Maciek miłości nie lękał się
Miej umiar, miej w miłości swej
Musisz sobie Kaśka skrócić lub zaszyć
Żeby swoją dziurką Maćka nie straszyć
Bo z takiej miłości
Niewiele radości
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu