Tekst piosenki: Gejtos - Antyczny Napaleniec
Z łaźni wyszedłem znów podniecony
Mój koń tam był przez innych walony
Kocham oglądać, jak mężczyźni się myją
Kocham też, jak bawią się moją szyją
Idę na targi, kupuję męskie nasienie
Po drodze obrzuciłem kobietę kamieniem
Na ulicy każdy chodził z gołym fiutem
Chciałbym kiedyś pięknego fiuta wyrzeźbić dłutem
Obok posągu Zeusa przeszedłem i znów się napaliłem
Do jego rzeźby konia se waliłem
Inni ludzie to zauważyli
Dołączyli do mnie i do Zeusa ze mną walili
Nagle w posąg piorun uderzył
Posąg ożył i nie mogłem uwierzyć
Zeus powiedział, że największym w Grecji jestem pedałem
Powiedział, że jego niewolnikiem zostałem
Gejtos imię mi nadał
I filozofię wygłaszać kazał
Męskie dziwki biły mi brawo
Pedalską zostałem okryty sławą
Greckim jestem pedałem
Doszedłem komuś na sandały
Na kamieniu siedzę i filozofuję
Do wniosku dochodzę, że w życiu najpiękniejsze są chuje
W labiryncie Minotaura wyruchałem
Przez to chuja już złamałem
Zwolenników już zebrałem
I filozofię wygłaszać zacząłem
Kiedy mężczyzna kocha mężczyznę, nie powstaje nic sprzecznego
Zwłaszcza, jeśli obaj mają chuja dużego
Po tych słowach mężczyźni mi klaskali
I z podziwu wszyscy dupy mi dali
Grecki żołnierz mi pałę opierdalał
I o świętych zastępach opowiadał
Była to armia wojaków
Złożona z homoseksualnych chłopaków
Na samą myśl się podnieciłem
I do świętych zastępów od razu dołączyłem
Z trzystoma homosiami walkę na miecz trenowałem
W nocy skórę z napleta im ściągałem
Greckim jestem pedałem
Doszedłem komuś na sandały
Na kamieniu siedzę i filozofuję
Do wniosku dochodzę, że w życiu najpiękniejsze są chuje
W labiryncie Minotaura wyruchałem
Przez to chuja już złamałem
Zeus znowu się ze mną skontaktował
I trochę się na mnie zdenerwował
Czemu filozofii już nie wygłaszam? — się pyta
Zagroził, że wyrucha mnie Afrodyta
Na myśl o seksie z kobietą się wkurwiłem
I o tym, że Zeusa zgwałcę, marzyłem
Swoich braci wszystkich zebrałem
I że Olimp szturmujemy, powiedziałem
Tytanów do pomocy poprosiłem
Gotów byłem i nawet jaja ogoliłem
Na Olimp przez trzy dni się wspinaliśmy
Bo po drodze cały czas się ruchaliśmy
Zeusowi powiedziałem, że nie jestem już niewolnikiem
Jestem teraz pedalskim wojownikiem
Zeus się zaśmiał, bo pomyślał, że łatwo mnie rozpierdoli
I że moją dupę weźmie do niewoli
Ale ja chytrym byłem pedałem
I zaminowałem Olimp kałem
Wszystko nagle wybucha
Zeusa gwałcę i go w dupę rucham
Na Olimpie bogiem gwałtu zostałem
I wszystkich mężczyzn w Grecji wyruchałem
Greckim jestem pedałem
Doszedłem komuś na sandały
Na kamieniu siedzę i filozofuję
Do wniosku dochodzę, że w życiu najpiękniejsze są chuje
W labiryncie Minotaura wyruchałem
Przez to chuja już złamałem
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu