Tekst piosenki: AI SOUND STUDIO Karol - Stary lew
Mówią, że stary, że czas ustąpić z tronu
Bo siedzę cicho w mroku swojego domu
Ale mylą spokój z brakiem amunicji
Król nie musi biegać w tej taniej koalicji
Siedzę w cieniu, obserwuję ten cyrk na ulicy
Młode wilki biegają, każdy na coś liczy
Robią hałas, prężą klaty, szczerzą mleczne kły
Myślą, że dżungla należy do nich, że to ich dni
Ja sączę whisky, przecieram stare blizny
Każda z nich to dowód, nie żadne aforyzmy
Tam, gdzie wy biegniecie, ja już dawno byłem
To, o czym marzycie, ja już przeżyłem
Patrzą na mnie z kpiną, dziadek nie ma siły
Nie wiedzą, ilu takich kozaków skryły już mogiły
Czekam na błąd, mam czas, mam cierpliwość kata
To jest ta różnica, co dzieli nas na lata
To stary lew, co ma siwą skroń
Szacunek to moja tarcza i moja broń
Nie muszę ryczeć bez sensu, by robić szum
Wystarczy jedno spojrzenie, by uciszyć tłum
Król jest pierwszy, reszta czeka na znak
Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz na mój szlak
Stary lew
Cisza przed burzą
Stary lew, ostatni z rodu
Wy marnujecie energię na puste szczekanie
Na pokazywanie się, na tanie ubranie
Ja oszczędzam ruchy, bo każdy ruch to wyrok
Moja cisza waży więcej niż wasz cały zmrok
Myślisz, że jak śpię, to możesz podejść blisko
Zaryzykuj śmiało, postaw na to wszystko
Szybkość jest dla młodych, ja mam precyzję kata
Jeden celny cios i kończy się twoja gadanina
Doświadczenie to siła, której nie kupisz w sklepie
Ja wiem, gdzie uderzyć, żeby bolało najlepiej
Nie szukam wrogów, wrogowie szukają mnie
I zazwyczaj znajdują swój koniec na dnie
To stary lew, co ma siwą skroń
Szacunek to moja tarcza i moja broń
Nie muszę ryczeć bez sensu, by robić szum
Wystarczy jedno spojrzenie, by uciszyć tłum
Król jest pierwszy, reszta czeka na znak
Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz na mój szlak
Stary lew, cisza przed burzą
Stary lew, ostatni z rodu
Widzisz, to futro jest szorstkie i brudne
Bo życie na szczycie bywa kurwa trudne
Nie dostałem korony, bo miałem farta
Wydarłem ją siłą, bo była tego warta
Szanuj siwe włosy, bo to cena przetrwania
W świecie, gdzie większość ucieka do chowania
Byłem lwem, gdy ty byłeś jeszcze w planach
Będę lwem, gdy ty skończysz na kolanach
Hierarchia jest prosta, natura nie kłamie
Silniejszy psychicznie ten ciężar ułamie
Więc ukłoń się nisko i odejdź w pokoju
Póki bestia drzemie w tym swoim nastroju
To stary lew, co ma siwą skroń
Szacunek to moja tarcza i moja broń
Nie muszę ryczeć bez sensu, by robić szum
Wystarczy jedno spojrzenie, by uciszyć tłum
Król jest pierwszy, reszta czeka na znak
Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz na mój szlak
Stary lew, cisza przed burzą
Stary lew, ostatni z rodu
Ale jeśli spróbujesz, jeśli przekroczysz linię
To zobaczysz, jak szybko twoja pewność zginie
Gdy stary lew staje, dżungla wstrzymuje oddech
Nikt nie ma odwagi, by bliżej podejść
Rozszarpię te kłamstwa, te wasze układy
Nie będzie litości, nie będzie porady
Więc ciesz się, że siedzę i patrzę z dystansu
Nie budź demona dla chwili awansu
To lekcja pokory, darmowa i szczera
Nie drażnij króla, co na ciebie spoziera
Koniec audiencji, wypad
To stary lew, co ma siwą skroń
Szacunek to moja tarcza i moja broń
Nie muszę ryczeć bez sensu, by robić szum
Wystarczy jedno spojrzenie, by uciszyć tłum
Król jest pierwszy, reszta czeka na znak
Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz na mój szlak
Stary lew
Cisza przed burzą
Stary lew, ostatni z rodu
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu