Tekst piosenki: Małach - Diamentowe łzy feat. Inee
Przeżyłem wiele
Wstydzę się mówić o niektórych rzeczach
Przed oczami cele
Mam tajemnice, które ukrywam
Nawet przed swym przyjacielem
Nie muszę być dla Was raperem
To zawsze miało być po prostu szczere
Mówiłem o tym co czuję
I przypadkiem wyszło, że na tym zrobiłem karierę
Czemu czasami brakuje mi wiary i bywa że skromnie
Może jak ktoś by codziennie Ci mówił, że nic nie osiągniesz
Wydzierał od siódmej mordę
Mówił Ci baczność, jak jakiś żołnierz
Też kurwa byłbyś skromny
Moje myśli niespokojne, moje myśli niespokojne, ciągle
Zbroję się jak na wojnę
Ręce do wszystkiego zdolne
Numery będą tak dobre, a klipy będą tak dobre
Nigdy nie byłem w tej formie, to w końcu pierdolnie
Zawsze tym żyłem i stąd wiem
Obchodzą ich tylko zabawy słowne
Żaden z nich tego nie pojmie
Nie złamało mnie, kiedy on podnosił rękę na mamę i na mnie, a nie kiedy wrzeszczał
W szkole robiłem se jaja, bo w domu muzyka, pały
A jeszcze nie znałem Deszcza
Za drzwiami to czułem bitwę
Przed drzwiami stał wtedy w strachu koleżka
Sześćdziesiąt kilo przeciwko sto dziesięć
A oni pytali się czemu chce teścia
Zawiedli mnie sami najbliżsi
Tłumiłem to w sobie i musiałem nieść tak
Żeby uśmiechać się brałem używki
Bo bez nich przytłaczał mnie ciężar
Dużo widziałem i nie mów mi proszę Cię
Co znaczy w życiu zwyciężać
Choć nie miałem przykładu
To chcę im dać dobrego tatę i dobrego męża
Mam na twarzy napisane diamentową łzą
Że gdy krwawię nie zobaczysz żadnych plam
Choć mamy kliszę
Na nich kilka zdjęć
Trzy wspomnienia niczym sen
Są gęste jak rtęć, nie zapomnij mnie
A gdy przyjdzie nam się sparzyć, nie zawrócę stąd
Choć drogę wybrukowali setką mili, to
Wierz mi, że mam bezkarowe części
A we krwi mi płynie błękit
/x2
Nie zapomnij mnie..
Choć mamy kliszę
Na nich kilka zdjęć
Trzy wspomnienia niczym sen
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu