Tekst piosenki: Łejery - Dzieci też mają głos
Nie mów mi:
"Cicho bądź, zegnij kark!"
Z dorosłymi nie wygrasz, sam wiesz.
A tu tyle rozpaczy i skarg,
I poduszka mokra od łez.
Jak to jest, jak to jest,
Że nas biją wciąż,
Wódkę piją wciąż,
I krzyczą: "To przez was!"
Jak to jest, jak to jest,
Że się kochać przestają,
Czasu dla nie mają,
I nie można się do nich odezwać?
Jak to jest, skąd nienawiść?
Pogadajcie z nami choć raz,
Czy nie można tego naprawić?
Mamo, tato, kochajcie nas,
Mamo, tato, kochajcie nas,
Mamo, tato, kochajcie nas.
A gdzieś tam w naszych snach,
Inny film,
Nie ma miejsca na rozpacz i strach,
Takie dobre, spokojne są dni,
I nikt więcej nie pyta już tak:
Jak to jest, jak to jest,
Że nas biją wciąż,
Wódkę piją wciąż,
I krzyczą: "To przez was!"
Jak to jest, jak to jest,
Że się kochać przestają,
Czasu dla nie mają,
I nie można się do nich odezwać?
Jak to jest, skąd nienawiść?
Pogadajcie z nami choć raz,
Czy nie można tego naprawić?
Mamo, tato, kochajcie nas,
Mamo, tato, kochajcie nas,
Mamo, tato, kochajcie nas
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu