Tekst piosenki: Kacper HTA - 44 Barsy
Chcą coś mówić o mnie śmiecie,
ale sami nie przeżyli nic.
Kiedyś zrobiłbym z was przecier,
ale chcę normalnie żyć.
W necie każdy jest odważny,
nawet każdy miękki typ.
A w realu nie podchodził
mówić w oczy jeszcze nikt.
Najpierw bolała was ciemna strefa,
zbyt ulicznie.
Sami znikacie jak kreda
na starej tabliczce.
Potem okładka z inspiracją
jak na czarnej liście,
a komentowały ją lamusy,
co na same liście.
Ganja Mafia rozjebała wtedy cały bank.
Pierwszy singiel pół miliona
w trzy godziny poszło w świat.
Nikt nie wiedział co to będzie,
a wciągało was jak crack.
Zostawiłem wtedy cały stary,
nielegalny świat.
Sporo szmat miało ból,
za duży sukces.
Przepisali nową łatkę,
bo ich życie jest zbyt nudne.
Wybiłem się na plecach
Gibbsa czy Kajiego.
Pierwszy miał siedemnaście lat,
jak pracował u drugiego.
Drugi nie był nigdzie
jak ruszyła pierwsza płyta.
Za największym sukcesem stoi ekipa.
Jak widać.
Mhm.
Co było dalej?
Nie złamał mnie hejt przez dekadę.
Zarzucali, że fejk
i że jest to za słabe.
Po latach robię
make money, make money, money.
No nie ma tu żyć wiek
tych kogutów spod bramy.
Teraz sprawa Dawidziora,
ty co miałem zrobić, powiedz kurwa?
Ty byś olał swego brata,
bo tak doradza ci wytwórnia?
Znów sypał się PR.
Nie mówiłem?
Sytuacja trudna.
Przyjaciel w to wbija
i wyciąga z najgorszego gówna.
Odbierałem telefony
i wspierałem mamę.
Jak jeździłem na widzenia,
mówiłem, że damy radę.
To, co nielegalne jest za słabe,
by oglądać w kratę.
Wolność nie ma ceny.
Też tam byłem będąc małolatem.
Powracamy z buta,
jakbyś latał w nowych Nike'ach.
Tutaj czeka muza,
a wy chcecie nam to zabrać?
Pochodzę z ulicy,
ale grali mnie już w radiach.
Dawno tak nie żyję,
mów o faktach.
Narka.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu