Tekst piosenki: Kacper HTA - Invictus feat FONOS
Też upadłem milion razy, lecz mam powstawania dryg
Kto nie widzi w sobie skazy, chyba nosi wieczny wstyd
Często nadal jest na styk, kiedy chodzę z kąta w kąt
Uparty tak jak byk, no skąd?
Wrzucam piąty bieg, nim wycelujesz we mnie
Przelałem tu krew, mogę kroczyć pewnie
Zwyciężyłem bieg, gdy poznałem intencje
Będąc sam na dnie, wyniosłem najwięcej
Przecierając rany, nie wpiszę się nigdy w żadną ramę
Wiem, że spokój budował mi zamek
Charakter, który niosę, już nie ugnie się na zło
Żałowali skrzydeł, więc sam dojdę za horyzont
Gdzieś po drodze minę ich, by na minę nie wpadł mój krok
Refren:
Jedzie czarna karawana
Nie do zatrzymania, tak jak rozpędzony tramwaj
Tnie przeszkody jak katana
Sam dolecę do gwiazd i już nie czekam na start
Świat w różowych okularach
Wygląda pięknie, ale tak nie działa
Ściany nie rozbije tara
Ze mną wiara, jak odbezpieczony granat
Stal zahartowana ogniem jest nie do zatrzymania
Miecz samuraja tnie przeszkody jak katana
Choć boli każda rana, z czasem jest tylko blizną
A wiara? Z nią możemy wszystko, ej, a bez niej nie ma nic
Dlatego jak przegrywam, uczę się od nowa iść
Jak gladiator na arenie, matador ze swym bykiem
Wszystko albo nic, śmierć albo życie
Chcieć znaczy móc, a jak tańczymy, to haka
Jak słońce pali twarz, jak deszcz w oczy pada
Jak miłość, to nie zdrada
Jak ciuchy, to nie Prada
Na główkę skok do ognia to głupota, nie odwaga
Nie potrzebuję stada, trochę wilk samotnik
Lecę z tym jak pisz, choć mam trochę inny chodnik
Niosę to jak hobbit, nawet jak sporo waży
Straciłem w życiu wiele, ale nigdy twarzy
Refren:
Jedzie czarna karawana
Nie do zatrzymania, tak jak rozpędzony tramwaj
Tnie przeszkody jak katana
Sam dolecę do gwiazd i już nie czekam na start
Świat w różowych okularach
Wygląda pięknie, ale tak nie działa
Ściany nie rozbije tara
Ze mną wiara, jak odbezpieczony granat
W końcu mam cię w rękach i oglądam z każdej strony
Wracam na tory, bo za długo byłem offroad
By czuć się doceniony, nie muszę dzierżyć korony
Zewsząd kraczą wrony, ja wystrzelony jak popstar
Sprawdzian, tu musi banglać
Zabieram wszystko i pod zastaw
Zostawiam tobie nic i basta
Ty nie szastaj, jak nie znasz hasła
Drugi policzek lepiej nadstaw
Wjeżdżam na pasman, reguluj basma
Chcę w końcu poznać ten jeden dźwięk
Traci sens to wszystko, kiedy złudny jest cel
Już nie ma miejsca na to, by zawrócić bieg
Od lat ten sam, by zachować swój ster
Refren:
Jedzie czarna karawana
Nie do zatrzymania, tak jak rozpędzony tramwaj
Tnie przeszkody jak katana
Sam dolecę do gwiazd i już nie czekam na start
Świat w różowych okularach
Wygląda pięknie, ale tak nie działa
Ściany nie rozbije tara
Ze mną wiara, jak odbezpieczony granat
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu