Tekst piosenki: Małach - Cyfra
Jak na kierownicy to lubię mieć lewo
Prawą wyciągam telefon
Wzrokiem jej sięgam za dekolt
Komfort zapewnić mi chce alcantara
Wychował mnie beton
Siedzę z kobietą, moją kobietą
Sobie wciąż możemy wierzyć
Nie jak w iluzję tworzoną już na każdym kroku
I za nią idący pozerzy
Czuć, że to nie to
Czuć, że to nie to
Czy komuś jeszcze zależy?
Na odkrywaniu samemu potrzebnej nam wiedzy
I związanych z tym wielu przeżyć
Dotyk nie żeton, panel na dotyk - nie żeton
Fruwa w powietrzu, nie leży
Czegoś tu fizycznie nie ma, a niby to masz i się cieszysz
Być może trzeba się leczyć
Pieniądze nie mają twarzy
Nie ma ich już na banknotach
Zostały cyfry na kontach
Za każdym razem są inne, jak na nie zaglądasz, co nie?
Co się wydarzy
Jak przyjdzie do Ciebie fota
A ona tak nie wygląda
Ktoś na patencie wyczyści Cię do dna, ale ma czyste dłonie
A jeśli mówią u Ciebie ai
Spytaj czy umieją śmiać się i palić
Może zastąpi Ci wkrótce ziomali
Bo każdy z nich w chuja wali
A jeśli mówią u Ciebie ej aj
Spytaj czy rozumie co to nadzieja
Czym są emocje i co dała ziemia
I czemu chcą kurwa to zmieniać
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu