Tekst piosenki: HobisPL - Sylwester Polaka
Winda ledwo ciągnie,
Bo towaru mamy tony.
Będzie dzisiaj każdy z nas napierdolony.
Wnieśliśmy na górę cztery tony czystej wódy,
Żeby z Zenkiem i Marylą nie czuć cienia nudy.
Sąsiad z pod czwórki już wije się jak glizda.
Myśli, że się do nas wbije ten stary onanista.
Czy to Polsat, czy to Dwójka, jeden kij.
Oglądaj co chcesz, tylko wódę pij.
Ref.:
Sylwester z Dwójką czy z Polsatem.
Każdy Polak stoi przed tym dylematem.
Czy Maryle wyje, czy Zenek ostro gra.
Każdy z nas dzisiaj w palnik da.
Sylwester z Dwójką czy z Polsatem?
Ważne by dzisiaj się napić z wariatem.
Jutro łeb pęknie, kac nas dopadnie.
Ale dziś wóda wchodzi nam ładnie.
Marylę znowu na sylwestra odmrozili,
Żeby Polacy się nie nudzili.
Technicy z TVP farelki włączyli
I starą Marylę ożywili.
Zenek w Polsacie znów ryja otwiera
I mądrościami nas poniewiera.
Na pewno, na pewno, czas pokaże,
Kto będzie leżał i rzygał za garażem.
Ref.:
Sylwester z Dwójką czy z Polsatem.
Każdy Polak stoi przed tym dylematem.
Czy Maryle wyje, czy Zenek ostro gra.
Każdy z nas dzisiaj w palnik da.
Sylwester z Dwójką czy z Polsatem?
Ważne by dzisiaj się napić z wariatem.
Jutro łeb pęknie, kac nas dopadnie.
Ale dziś wóda wchodzi nam ładnie.
Wybiła dwunasta, wszyscy wyszli na balkony.
Każdy ruskim szampanem polał z każdej strony.
Sowietskoje Igristoje, to zemsta Stalina.
Rzyga po nim, cała rodzina.
Petardy strzelają, psy w koło szczekają.
Wszystkie alarmy w autach się włączają.
Huk napierdala, aż trzęsie się blok.
Tak przywitaliśmy ten nowy rok.
Ref.:
Sylwester z Dwójką czy z Polsatem.
Każdy Polak stoi przed tym dylematem.
Czy Maryle wyje, czy Zenek ostro gra.
Każdy z nas dzisiaj w palnik da.
Sylwester z Dwójką czy z Polsatem?
Ważne by dzisiaj się napić z wariatem.
Jutro łeb pęknie, kac nas dopadnie.
Ale dziś wóda wchodzi nam ładnie.
Sylwester z Dwójką czy z Polsatem.
Każdy Polak stoi przed tym dylematem.
Czy Maryle wyje, czy Zenek ostro gra.
Każdy z nas dzisiaj w palnik da.
Sylwester z Dwójką czy z Polsatem?
Ważne by dzisiaj się napić z wariatem.
Jutro łeb pęknie, kac nas dopadnie.
Ale dziś wóda wchodzi nam ładnie.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu