Tekst piosenki: Gejzes - Gejowski Faraon
Gejzesem mnie nazwali jak boga czcili
Napleta mi ściągali i konia mi walili
Jedno jądro miałem i z tego byłem znany
Nazywali mnie jednojądrym cwelem cwanym
Służba gumowe dildo mi przynosi
I o bycie złożonym w ofierze mnie prosi
Łapię więc sługusa i targam za jaja
Do ołtarza go przynoszę i staję mu faja
Gumowy dildo biorę i go nim przekułem
W ofierze go składałem i obecność Mina czułem
Mówię: „Minie, proszę, obdarz mnie jądrem drugim
Ewentualnie możesz obdarzyć chujem długim”
Min się objawia, wielką miał fujarę
Jądro mi odrosło i dał mi pięć pieczarek
Libido mi wskoczyło, dokonałem masturbacji
Poczułem się, jakbym doznał w chuju owulacji
Wielkofiutnym Gejzesem zostałem utytułowany
Każdy facet na mój widok był bardzo obsrany
Kobiety wszystkie z Egiptu postanawiam wyrzucić
I mężczyzn swoim wielkim drągiem dusić
Wielkofiutny Gejzes na mnie wołają
Z podziwu sługusi dupy mi dają
Do grobowca się udałem i mumię wyruchałem
Gniewu Anubisa za ten czyn doznałem
Mumia ożyła, mym drągiem się napaliła
Zamiast mnie zabić, to konia mi waliła
Na audiencję cwel przychodzi do mnie bez spodni
Nakazuje mi kobiety i lud jego uwolnić
Powiedziałem mu, żeby stąd wypierdalał
Aby spodnie założył i mnie nie napalał
Laską uderzył, włos na chuju mi się zjeżył
W to, co zobaczyłem, nikt mi nie uwierzył
Rzeka Nilu cała czerwona się zrobiła
I w Morzu Czerwonym woda się rozstąpiła
Wkurwiłem się i go z sali wyjebałem
Trochę mnie napalił i konia podwalałem
Nagle szarańcza siada mi na fiuta
Żaba na mnie wskakuje i wykręca mi suta
W całym Egipcie bydło umiera
Widok na niebie dech w piersiach zapiera
Ziemie egipskie ciemnością są spowite
Oglądam to, pijąc kielichy spermy obfite
Nagle na genialny pomysł wpadam
I szarańcze w dupę zaczynam sobie wkładać
Podbiegam do chłopa z laską i wszystkie wylatują
I zaczynają mu wszystkie siadać na chuju
Szarańcze w ten sposób chuja mu odgryzają
I wszystkich plag egipskich się pozbywają
Jednak za karę chłop jądro mi skręcił
I do operacji jądra mnie zachęcił
Wielkofiutny Gejzes na mnie wołają
Z podziwu sługusi dupy mi dają
Do grobowca się udałem i mumię wyruchałem
Gniewu Anubisa za ten czyn doznałem
Mumia ożyła, mym drągiem się napaliła
Zamiast mnie zabić, to konia mi waliła
Na skręt jądra nie mogłem się zgodzić
Postanowiłem więc syna spłodzić
Powiedziałem: „Będziesz me dziedzictwo kontynuował
I pokolenie egipskich gejów wychował”
Nie chciałem operacji, śmierć zaakceptowałem
I przed śmiercią kapłanom dupy dałem
Organy mi wyjęli, mumię ze mnie zrobili
Przy okazji do pupki mi wchodzili
Klątwę mumii na mnie wszyscy nałożyli
Spermą prawiczków mnie namaścili
Trzy tysiące lat czekałem, aż ktoś mnie wybudzi
Księgę zmarłych ktoś przeczytał i podziw we mnie wzbudził
Wyszedłem i plagi gejowskie przywołałem
Wodę w Nilu w spermę swoją zamieniałem
Szarańcze przyleciały i członki pierworodnym odgryzały
I przez to wielki żal wywoływały
Jako mumia teraz wśród ludzi żyłem
Do domów mężczyzn się wkradałem i ich pierdoliłem
W ten sposób pierwotną formę odzyskałem
I najprzystojniejszym gejem we współczesnym Egipcie zostałem
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu