Ludwig van Beethoven niemiecki kompozytor i pianista, ostatni z tzw. klasyków wiedeńskich, a zarazem prekursor romantyzmu w muzyce, uznawany za jednego z największych twórców muzycznych wszech czasów.
Beethoven stanowi w historii muzyki centralną postać okresu przejściowego między klasycyzmem a romantyzmem, jego twórczość, zakorzeniona wprawdzie w tradycji Haydna i Mozarta, jednak wybitnie nowatorska w zakresie formy, faktury, kolorystyki, wyznaczyła kierunki rozwoju muzyki na cały XIX wiek. Beethoven znacznie wyraźniej niż jego poprzednicy ujawnił możliwości muzyki w wyrażaniu filozofii życia, bez uciekania się do medium słownego. Sztuka Beethovena, pod względem ideowym czerpiąca z oświeceniowego humanizmu, hasła subiektywizmu i uwielbienia natury okresu Sturm und Drang oraz ideałów rewolucji francuskiej, stanowi apoteozę wolności i godności jednostki, woli życia, heroizmu, zmagań z losem oraz radości i powszechnego braterstwa.
Najważniejszym osiągnięciem Beethovena było wyniesienie muzyki instrumentalnej ponad dominującą wówczas muzykę wokalną – na pozycję najwyższej dziedziny sztuki. Dotychczas muzykę instrumentalną traktowano z niewielkim poważaniem, ponieważ nie naśladowała rzeczywistości. Dzięki Beethovenowi stała się ona najważniejszą sztuką epoki romantyzmu.
Obecnie Beethoven rozpoznawany jest przede wszystkim jako autor IX Symfonii, wykonywanej w czasie wielu wyjątkowych uroczystości (np. po upadku Muru Berlińskiego). Fragment jej finału z kantatą do słów Ody do radości Friedricha Schillera (tylko melodia, bez tekstu, w opracowaniu Herberta von Karajana) został przyjęty jako hymn Unii Europejskiej, dzięki czemu odgrywa rolę politycznego symbolu całej Europy.
Beethoven urodził się z małżeństwa Johanna van Beethovena z Maria Magdalena Keverich w Bonn, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Domu Beethovena , Bonngasse 20. Nie ma autentycznego zapisu daty jego narodzin; ale zachował się rejestr jego chrztu z 17 grudnia 1770 roku w katolickiej parafii św. Remigiusza, a zwyczajem w regionie w tamtym czasie było przeprowadzanie chrztu w ciągu 24 godzin od urodzenia. Istnieje konsensus (z którym zgadzał się sam Beethoven), że jego datą urodzenia był 16 grudnia, ale nie ma na to udokumentowanego dowodu.
Muzyczne zdolności Ludwiga ujawniły się bardzo wcześnie, w wieku ok. 4 lat, toteż ojciec Johann zapragnął uczynić z niego cudowne dziecko, podobne młodemu W.A. Mozartowi; nie miał jednak wystarczająco dużo wiedzy, talentu ani cierpliwości, by zrealizować to zamierzenie, a i geniusz jego syna rozwijał się wolniej niż u Mozarta. Ponadto Johann nadużywał alkoholu i nierzadko zachowywał się agresywnie w stosunku do żony i dzieci (w późniejszych latach Beethoven nigdy o nim nie wspominał, podczas gdy matkę darzył ogromną miłością, a jej portret zawsze stał na jego biurku). I choć to pod kierunkiem ojca chłopiec rozpoczął karierę pianisty w wieku 7 lat (pierwszy koncert dał w Kolonii), to już niebawem Johann począł wynajmować synowi lepszych nauczycieli. Najważniejszym z nich był kompozytor i organista Christian Gottlob Neefe, który zaznajomił młodego Beethovena z muzyką Johanna Sebastiana Bacha i rozkochał w niej (Bachowski cykl preludiów i fug „Das Wohltemperierte Klavier” Beethoven znał na pamięć). Już w 1784 młody muzyk począł zastępować Neefego na odpowiedzialnym stanowisku dworskiego organisty. Pojawiły się też pierwsze wydane kompozycje (m.in. Wariacje nt. marsza Dresslera i trzy sonaty zadedykowane elektorowi Maksymilianowi Fryderykowi), które nie zdradzały jednak rozmiaru późniejszego talentu kompozytora.
Dorastający Beethoven około 1785 roku poznał studenta Franza Gerharda Wegelera, który pozostał jego dobrym przyjacielem także w latach wiedeńskich. Za pośrednictwem Wegelera Beethoven został nauczycielem muzyki w rodzinie von Breuning, u której po raz pierwszy spotkał się i oswoił ze światem arystokracji. Z upływem czasu z Breuningami związała młodego kompozytora serdeczna przyjaźń; ich córka Eleonora von Breuning była nawet prawdopodobnie jego pierwszą miłością (w 1802 wyszła za Wegelera). Od dawna zaprzyjaźniona z Beethovenami była z kolei rodzina Fischerów (właściciele ich domu), których dzieci Cäcilia i Gottfried miały później spisać cenne wspomnienia o bońskich latach kompozytora. Jeszcze innym wieloletnim przyjacielem młodego Ludwiga stał się kantor kaplicy elektorskiej Franz Anton Ries.
W 1787 siedemnastoletni Beethoven skorzystał z okazji wyjazdu do Wiednia, ówczesnej stolicy muzyki. Tam to, być może, spotkał się z samym Mozartem, który – według przekazów – miał zobaczyć w nim „chłopca, który niebawem zadziwi świat”. Niestety, choroba matki (suchoty) już po dwóch tygodniach zmusiła młodzieńca do powrotu. Choć zdążył on jeszcze ujrzeć matkę żywą, niebawem zmarła. Po jej zgonie Johann bez reszty oddał się nałogowi i nie był w stanie zarabiać nawet na utrzymanie synów. Faktyczną głową rodziny został wtedy Ludwig, któremu udało się uzyskać pozwolenie na odbieranie połowy pensji ojca, przyznawanej mu nadal z łaski arcyksięcia; czynił to, by Johann nie wydawał wszystkich pieniędzy na alkohol. W tych trudnych chwilach pomógł rodzinie Beethovenów Franz Anton Ries. W tym też okresie na dwór boński przybył hrabia Ferdinand von Waldstein, który zostanie rychło nie tylko przyjacielem, ale i pierwszym mecenasem kompozytora.
Przez następne kilka lat Beethoven wytrwale wypełniał obowiązki dworskie i rodzinne (zorganizował edukację muzyczną młodszego z braci, Kaspara Karla, a starszego Johanna oddał na naukę do apteki), komponował i rychło wyrobił sobie na elektorskim dworze pozycję zdolnego muzyka. Nie zrezygnował jednak z marzeń o Wiedniu, i choć arcyksiążę zdążył się już poznać na wartości młodego kompozytora, na jego prośbę niechętnie udzielił mu „urlopu”, zastrzegając obowiązek powrotu oraz oferując regularną pensję. Tym sposobem Beethoven opuścił Bonn w listopadzie 1792, żegnany przez grono przyjaciół, słusznie przepowiadających mu „przejęcie ducha Mozarta z rąk Haydna”. Już w grudniu zmarł stary Johann; wkrótce potem do Nadrenii wkroczyły wojska francuskie, elektor Maksymilian Franciszek utracił władzę, a Beethovena nic już nie wiązało z rodzinnym miastem.
Od 1792 Beethoven mieszkał już w Wiedniu na stałe. W czerwcu 1794 do stolicy Austrii przybył za nim brat Kaspar Anton Karl, który zajął się udzielaniem lekcji muzyki (później pracował jako urzędnik podatkowy); na początku 1796 r. do braci dołączył Nikolaus Johann, który z kolei zatrudnił się w aptece. Beethoven zdążył już zdobyć wielką popularność jako wirtuoz fortepianu (dopiero w drugiej kolejności zasłynął jako kompozytor). Jego wiedeński debiut miał miejsce 29 marca 1795 – wykonał wtedy pierwszą wersję Koncertu fortepianowego B-dur; według relacji koncert był wielkim sukcesem. Następnego dnia odbył się drugi, na którym Beethoven popisał się swą niezrównaną sztuką improwizacji.
Jego pozycja społeczna i materialna była dobra. Coraz więcej komponował i wydawał (począwszy od powstałych w 1792 r. Triów fortepianowych op. 1); rola pianisty sprawiła, że tworzył przede wszystkim utwory z udziałem fortepianu. 2 kwietnia 1800 odbył się pierwszy koncert, z którego dochód przeznaczony był wyłącznie dla Beethovena; swoją premierę miała na nim m.in. I symfonia. Choć dzieło zostało przyjęte dość dobrze, krytycy często nie byli przychylni jego utworom; powtarzała się opinia, że dominuje w nich uparte pragnienie oryginalności. Beethoven niewiele się tym przejmował; w istocie, prawdziwa rewolucja w jego stylu miała dopiero nadejść.
W okresie 1796–1798, u szczytu wirtuozowskiej sławy, wystąpiły u Beethovena pierwsze objawy głuchoty. Beethoven powiedział angielskiemu pianiście Charlesowi Neate'owi (w 1815 r.), że jego utrata słuchu rozpoczęła się w 1798 r. podczas zażartej kłótni ze śpiewakiem. Podczas stopniowego pogarszania się słuchu dodatkowo utrudniała mu ciężka postać szumu usznego. Już w 1801 r. napisał do Wegelera i innego przyjaciela, Carla Amendy [ de ] , opisując swoje objawy i trudności, jakie powodowały one zarówno w środowisku zawodowym, jak i towarzyskim (choć prawdopodobnie niektórzy z jego bliskich przyjaciół byli już świadomi tych problemów). Przyczyną była prawdopodobnie otoskleroza , której prawdopodobnie towarzyszyło zwyrodnienie nerwu słuchowego.
Choć utrata słuchu nie przeszkodziła Beethovenowi w komponowaniu muzyki, to jednak coraz trudniej było mu grać na koncertach – ważne źródło dochodu w tym okresie życia. Przyczyniła się również w znacznym stopniu do jego wycofania się z życia towarzyskiego. Czerny zauważył, że Beethoven nadal słyszał mowę i muzykę prawidłowo aż do 1812 roku. Wbrew powszechnemu przekonaniu Beethoven nigdy nie ogłuchł całkowicie; w ostatnich latach życia był jeszcze w stanie rozróżniać niskie tony i nagłe głośne dźwięki.
Zrazu sądził, że jest to niedyspozycja przejściowa, z czasem jednak zdał sobie sprawę, że głuchnie nieodwracalnie. Kryzys przyszedł na jesieni 1802, kiedy podczas pobytu w podwiedeńskim Heiligenstadt kompozytor sporządził (niewysłany) list do braci, tzw. testament heiligenstadzki (Heiligenstädter Testament): jak pisał, postępująca choroba doprowadziła go niemal do samobójstwa: „Jedyna rzecz, jaka mnie powstrzymywała, to moja sztuka. Naprawdę bowiem wydawało mi się niemożliwe opuścić ten świat, zanim stworzę wszystkie dzieła, które czuję, że muszę skomponować”. Po kilku latach heroicznych zmagań z kalectwem, Beethoven został w końcu zmuszony do całkowitej rezygnacji z występów publicznych i poświęcenia się wyłącznie pracy kompozytorskiej. Te tragiczne przeżycia wycisnęły głębokie piętno na jego twórczości, afirmującej bohaterstwo, siłę ducha i wolę życia pomimo cierpienia. Kompozytor na dobre przezwyciężył heiligenstadzki kryzys; jak pisze Ates Orga: „otarł się o śmierć i jednocześnie, paradoksalnie, odkrył życie na nowo”. Niedługo po załamaniu spod pióra Beethovena wyszło jedno z jego najradośniejszych dzieł, II symfonia D-dur op. 36.
Sława Beethovena zataczała coraz szersze kręgi. 5 kwietnia 1803 odbył się kolejny benefis kompozytora (wykonano obie symfonie, oratorium Chrystus na Górze Oliwnej i III koncert fortepianowy).
Również w 1804 Beethoven otrzymał propozycję napisania opery do (trzykrotnie już dotąd wykorzystanej) historii o Leonorze. W libretcie autorstwa Josepha von Sonnleithnera pociągał go wątek buntu przeciwko politycznej opresji, pochwała wiernej miłości małżeńskiej (Beethoven nigdy się nie ożenił) i wysoce moralny, patetyczny ton. Fidelio powstawał z wielkimi trudnościami; Beethoven był kompozytorem instrumentalnym i czuł się mniej pewnie w muzyce wokalnej. Wystawiano go trzy razy, w latach 1805, 1806 i 1814. Ostatecznie dopiero trzecia, gruntownie przerobiona wersja zdobyła powodzenie.
W 1806 Beethoven odwiedził hrabiego Franza von Oppersdorffa w jego zamku w Głogówku koło Prudnika. Został przywitany koncertem orkiestry zamkowej, która pod kierownictwem miejscowego dyrygenta Hoszka wykonała II symfonię D-dur. Beethoven obiecał ofiarować hrabiemu swoją V symfonię c-moll, nad którą wówczas pracował. Oppersdorff wypłacił mu 500 florenów zaliczki. Beethoven jednak postanowił zadedykować V symfonię hrabiemu A.K. Razumowskiemu, natomiast Franz von Oppersdorff otrzymał prawa (a zatem i zyski z wykonań) do VI symfonii.
Pod koniec 1808 Beethoven otrzymał propozycję objęcia stanowiska na dworze w Westfalii. Arcyksiążę Rudolf z książętami Kinskym i Lobkowitzem, chcąc zatrzymać kompozytora w Wiedniu, zagwarantowali mu m.in. roczną pensję w wysokości 4 tysięcy guldenów, byle tylko nie skorzystał z propozycji. Beethoven przystał na te warunki.
Jeszcze przed rokiem 1819, z powodu postępującej głuchoty, zmuszony był porozumiewać się z otoczeniem wyłącznie za pomocą tzw. zeszytów konwersacyjnych (Konversationshefte). Powstał w ten sposób unikatowy historyczny zapis, w którym zawarte są dyskusje nie tylko na tematy muzyczne; daje to biografom bezcenny wgląd w myśli kompozytora. Dzięki przyjacielowi i pierwszemu biografowi Beethovena, Antonowi Schindlerowi, część z nich (138 z 400) zachowała się do dziś (sprawiedliwość każe jednak dodać, że Schindler uczynił też wiele w celu zakłamania i mitologizacji pamięci o kompozytorze, m.in. z powodu małostkowej zazdrości o swoją rolę w życiu „Mistrza”).
Ostatnie lata przyniosły Beethovenowi dowody wielkiego uznania, m.in. został członkiem szwedzkiej Akademii Nauk, otrzymał od Ludwika XVIII złoty medal za Mszę uroczystą (Missa Solemnis D-dur op. 123), a wśród wiedeńczyków cieszył się ogromną sławą, nawet jeśli wciąż nie w pełni rozumiano go jako twórcę.
Jednakże nieregularny, destrukcyjny wręcz tryb życia, intensywna, wycieńczająca praca, złe warunki mieszkalne oraz druzgocące przeżycia osobiste wyczerpywały, dawniej bardzo silny, organizm kompozytora. Przez całe życie borykał się z chorobami jelit, dodatkowo w ostatnich tygodniach przykuła go do łóżka puchlina wodna, cierpiał również na marskość wątroby. Agonia była długa. Ludwig van Beethoven zmarł późnym popołudniem (o 17:45) 26 marca 1827 roku. Ostatnim gestem kompozytora było, według anegdot, wyciągnięcie ku górze zaciśniętej pięści; wersji ostatnich jego słów jest kilka, m.in.: (prawdopodobnie prawdziwa) Plaudite, amici, comoedia finita est („Klaszczcie, przyjaciele, komedia skończona”, ostatnie zdanie rzymskich komedii), Szkoda, szkoda, za późno! (gdy powiadomiono go o przybyciu wina przysłanego mu z ojczystej Nadrenii), W niebie będę słyszał. Podobno nad Wiedniem w czasie jego śmierci rozpętała się ogromna burza.
Pochowany został pierwotnie na Cmentarzu Friedhof St. Marx w Wiedniu, z którego w 1888 roku szczątki kompozytora zostały przeniesione na nowo powstały Cmentarz Centralny w Wiedniu. W jego pogrzebie udział wzięła ogromna, około dwudziestotysięczna rzesza wiedeńczyków (ludność miasta liczyła podówczas około 200 tysięcy). Mowę pogrzebową wygłosił Beethovenowi austriacki poeta Franz Grillparzer.
Międzynarodowy zespół badawczy rozszyfrował genom słynnego kompozytora Ludwiga van Beethovena przy użyciu próbek włosów.
Zespół badawczy podejrzewa również, że zakażenie Beethovena wirusem zapalenia wątroby typu B mogło być czynnikiem przyczyniającym się do ciężkiej choroby wątroby kompozytora, która w połączeniu z jego spożyciem alkoholu i predyspozycjami genetycznymi doprowadziła do postępującej niewydolności wątroby i ostatecznie do śmierci. Naukowcy podkreślają jednak, że obecnie nie można ustalić, w jaki sposób Beethoven zaraził się wirusem zapalenia wątroby typu B ani jak długo to zakażenie trwało.
Utratę słuchu Beethovena powiązano z kilkoma możliwymi przyczynami, w tym z chorobami o różnym stopniu predyspozycji genetycznych. Badanie próbek włosów uznanych za autentyczne nie ujawniło prostego genetycznego wyjaśnienia utraty słuchu. Axel Schmidt z Instytutu Genetyki Człowieka Szpitala Uniwersyteckiego w Bonn mówi: „Chociaż nie udało się zidentyfikować ostatecznej przyczyny genetycznej utraty słuchu Beethovena, nie można jej również całkowicie wykluczyć. Dane referencyjne niezbędne do interpretacji poszczególnych genomów stale się poprawiają. Jest zatem możliwe, że genom Beethovena dostarczy wskazówek co do źródła jego utraty słuchu w przyszłości”.
„Nie możemy powiedzieć z całą pewnością, na co zmarł Beethoven, ale teraz możemy przynajmniej wykazać obecność znacznego dziedzicznego ryzyka marskości wątroby i zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu B” – mówi Johannes Krause z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka. „Możemy również wykluczyć kilka innych, mniej prawdopodobnych przyczyn genetycznych”.
W miejscu urodzenia Beethovena w Bonn znajduje się muzeum – Dom Beethovena . Od 1845 roku w Bonn odbywa się również festiwal muzyczny Beethovenfest. Początkowo festiwal odbywał się nieregularnie, ale od 2007 roku jest organizowany corocznie.
Dwa muzea w Wiedniu poświęcone są Beethovenowi. Muzeum Beethovena przy Probusgasse to miejsce, w którym kompozytor napisał Testament heiligenstadzki i pierwsze szkice symfonii Eroica.Pasqualatihaus (Mölker Bastei 8) był jego najtrwalszym miejscem zamieszkania w Wiedniu i to właśnie tam powstały ostateczne wersje jego Symfonii nr 5 i 6.
Centrum Studiów nad Beethovenem im. Iry F. Brilliant , znajdujące się w Bibliotece im. Dr. Martina Luthera Kinga Jr. na terenie kampusu Uniwersytetu Stanowego w San Jose w Kalifornii, pełni funkcję muzeum, ośrodka badawczego oraz miejsca wykładów i występów poświęconych wyłącznie życiu i twórczości Beethovena.
W 2001 roku rękopis Symfonii nr IX autorstwa Beethovena został pierwszym zapisem nutowym wpisanym na Międzynarodową Listę Pamięci Świata stworzoną przez UNESCO.
Źródła: "Beethoven's terminal illness and death". Journal of the Royal College of Physicians of Edinburgh
"Beethoven's Pianos versus His Piano Ideals". Journal of the American Musicological Society.
Beethoven: The Music and the Life. New York: W.W. Norton
TJA Begg et al: Genomic analyses of hair from Ludwig van Beethoven. Current Biology, 22.03.2025
Brak dyskografii tego artysty
Edytuj dyskografię >>|
|
Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!
Komentarze (0):