Tekst piosenki: Lunaria - Nie jestem obok
Siedzę na poddaszu bez Ciebie
Niby smutny widok, ale nie ma chmur na niebie.
Kiedy inni płaczą, bo nie mają jej
Ja wdycham czysty tlen i wierz mi, że już jest okey.
Myślałem, że to ze mną coś nie tak
A tu tylko podkładanie nóg i wielki fałsz.
Weź swoje brudne myśli
Już mi się nie przyśni
Szukam teraz tylko tego co da mi lekkości.
Od kiedy uwolniłem się mi nie straszne nic
Więc nie wiem czemu byłem obok kiedy grzmiało.
W końcu widzę światło, bo nie jestem obok.
Dźwięki lasu wznoszą się
Pytając mnie dlaczego w cieniu tkwiłem gdy
W blasku mogłem trwać.
(Ja mogłem trwać)
W oddali błyszczą miasta w aksamicie nocy
Nie szukam ukojenia w cudzych słowach.
Czuję jak z każdym oddechem znika
Ciężar dawnych lat, bo nie widzę tu żadnych wad.
Cisza nocy niesie spokój jakby szept
Lasu mówił wolny jestem, nie ma co się kryć.
Bez lęku masek, bez nas widzę coraz więcej
A Tobie życzę byś też miała tak jak ja.
W końcu widzę światło, bo nie jestem obok.
Dźwięki lasu wznoszą się
Pytając mnie dlaczego w cieniu tkwiłem gdy
W blasku mogłem trwać.
W oddali błyszczą miasta w aksamicie nocy.
W końcu widzę światło, bo nie jestem obok.
Dźwięki lasu wznoszą się
Pytając mnie dlaczego w cieniu tkwiłem gdy
W blasku mogłem trwać.
Ej na dachu tam, gdzie nam dusza się rozgrzewa
Tam gdzie nocą wiatru pieśń przez las cicho do nas śpiewa.
Ej na dachu tam
Tam gdzie nocą wiatru pieśń.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu