Teksty piosenek > S > Supreme NTM > Police
2 787 689 tekstów, 31 974 poszukiwanych i 101 oczekujących

Supreme NTM - Police

Brak teledysku
Dodaj teledysk
Tekst dodał(a): mati11730 Edytuj tekst
Tłumaczenie dodał(a): translatorAI Edytuj tłumaczenie
Teledysk dodał(a): brak Dodaj teledysk

Tekst piosenki: Supreme NTM - Police

Intro
Eh patron ?
- Oui mon p'tit Pujol ?
- Ils viennent à l'instant de sortir du studio alors qu'est-ce qu'on fait là ?
- Bon cette fois-ci, vous me les perdez pas ! Y'en a marre qu'on passe pour des cons
- Eh patron, la dernière fois, c'est pas de notre faute !
- J'en ai rien à foutre !! Y'a pas de dernière fois !! On a changé les bagnoles non ? Alors j'te préviens Pujol ! Si tu me les paumes, tu te retrouves en képi avec un sifflet dans la gueule au milieu du carrefour ! On s'est bien compris Pujol ?
- Ouais patron

Couplet 1 - Kool Shen
Police ! Vos papiers, contrôle d’identité !
Formule devenue classique à laquelle tu dois t'habituer
Seulement dans les quartiers, les condés de l'abus de pouvoir ont trop abusé
Aussi sachez que l'air est charge d’électricité
Alors pas de respect, pas de pitié escomptée, vous aurez des regrets car
Jamais par la répression vous n'obtiendrez la paix, la paix
La paix de l’âme, le respect de l'homme
Mais cette notion d’humanisme n'existe plus quand ils passent l'uniforme
Préférant au fond la forme, peur du hors norme
Pire encore si dans leur manuel ta couleur n'est conforme
Véritable gang organisé, hiérarchisé
Protégé sous la tutelle des hautes autorités
Port d'arme autorisé, malgré les bavures énoncées
Comment peut-on prétendre défendre l’état, quand on est soi-même
En état d’ébriété avancé ? Souvent mentalement retardé
Le portrait type, le prototype du pauvre type
Voila pourquoi dans l’excès de zèle, ils excellent
Voila pourquoi les insultes fusent quand passent les hirondelles
Pour notre part ce ne sera pas "Fuck The Police"
Mais un spécial Nique Ta Mère de la part de la mère patrie du vice

Refrain
Police machine matrice d’écervelés
Mandatée par la justice sur laquelle je pisse

Couplet 2 - JoeyStarr
Aucunement représentatif de l’entière populace
Que dois-je attendre des lois des flics qui pour moi ne sont signe que d'emmerdes ?
Regarde je passe à côté d'eux, tronche de con devient nerveux
"Oh oh contrôle de police, monsieur"
Systématique est la façon dont l'histoire se complique
Palpant mes poches puis me pressant les balloches
Ne m'accordant aucun reproche à part le fait de passer proche
Portant atteinte à leurs gueules moches
Traquer les keufs dans les couloirs du métro
Tels sont les rêves que fait la nuit Joey Joe
Donne moi des balles pour la police municipale
Donne moi un flingue...

Couplet 3 - Kool Shen
Encore une affaire étouffée, un dossier classé
Rangé au fin fond d'un tiroir, dans un placard ils vont la ranger
Car l'ordre vient d'en haut, pourri à tous les niveaux
Ça la fout mal un diplomate qui business la pe-do
Alors on enterre, on oublie, faux témoignages à l'appui
Pendant ce temps, des jeunes béton pour un bloc de te-shi
Malheureusement j'entends dans l'assistance : "Ecoutez, moi j'ai confiance"
Confiance en qui ? La police, la justice ? Tous des fils/
Corrompus, dans l'abus, ils puent
Je préféré faire confiance aux homeboys de ma rue, vu !
Pas de temps à perdre en paroles inutiles, voilà le deal :
Éduquons les forces de l'ordre pour un peu moins de désordre

Refrain
Police machine matrice d’écervelés
Mandatée par la justice sur laquelle je pisse

Couplet 4 - JoeyStarr & Kool Shen
Du haut du 93, Seine St-Denis, Chigaco bis
Port des récidivistes, mère patrie du vice
Je t'envoie la puissance, conservant mon avance
Tout en transcendance un à un me jouant de tous les flics de France
Mercenaires, fonctionnaires au sein d'une milice prolétaire
Terriblement dans le vent, trop terre-a-terre pour qu'ils tempèrent
Ou même modèrent
L’exubérance héréditaire qui depuis trop longtemps prolifère
Contribuant a la montée de tous les préjugés
Et manœuvrant pour renflouer l'animosité
Des poudrières les plus précaires considérés secondaires
Par les dignitaires d'un gouvernement trop sédentaire
Et d'une justice dont la matrice est trop factice
Pour que s'y hissent, oui, sans un pli nos voix approbatrices
Mais sincèrement, socialement, quand il était encore temps
Que l'on prenne les devants, tout ne s'est fait qu'en régressant
Comment ? Aucun changement de comportement de la part des...
Suppots des lois, rois du faux-pas, ma foi, ce qui prévoit un sale climat
Donc pour la mère patrie du vice, de la part de tous mes complices
Des alentours ou des faubourgs avant qu'on ne leur ravissent le jour
Nique la police !

 

Sprawdź interpretację na Wersuj.pl Dodaj adnotację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

Tłumaczenie AI: Supreme NTM - Police

Pokaż tłumaczenie
Intro
- Hej, szefie?
- Tak, Pujol?
- Właśnie wyszli ze studia, co robimy?
- Tym razem, nie daj mi ich zgubić! Mam dość, że wychodzimy na idiotów!
- Ale szefie, ostatnio to nie była nasza wina!
- Nic mnie to nie obchodzi! Nie ma ostatnio! Zmieniliśmy samochody, prawda? Ostrzegam cię, Pujol! Jeśli ich zgubisz, skończysz w kepi z gwizdkiem na środku skrzyżowania! Zrozumiano?
- Tak, szefie.

Zwrotka 1 - Kool Shen
Policja! Dokumenty do kontroli!
Formułka znana, do przyzwyczajenia.
Tylko w dzielnicach, gdzie władz nie szanują, samowolki aż nadto już mają.
Wiedzcie, że powietrze pełne elektryczności,
bez szacunku, litość tylko pustym słowem dla was będzie.
Nigdy represją nie zdobędziecie pokoju, pokoju,
duszy pokoju, szacunku dla człowieka,
ale ta idea umiera, kiedy nosi się mundur.
Wybierają tylko to, co zgrabne i gładkie, strach mają przed różnorodnością.
Gorzej, jeśli w księdze ich barw się nie zmieścisz.
Prawdziwa mafia z hierarchią, pod wysokimi ochroną.
Do broni pozwoleni, mimo błędów, o których mowa.
Jak można bronić kraju, gdy samemu
w stanie jesteś upojenia ciągłego? Psychicznie często niedojrzały,
typowy portret, modeli szarych ludzi.
To dlatego w gorliwości tak dobrze sobie radzą,
dlatego przekleństwa lecą, gdy jaskółki przejeżdżają.
Z naszej strony nie będzie "Fuck The Police",
ale szczególne "Nique Ta Mère" od ojczyzny występku.

Refren
Policyjna maszyna, macierz bezmózgich,
przez sądy wysłannikiem zostanych, na które pluję.

Zwrotka 2 - JoeyStarr
Nie przedstawiają całej populacji:
czego się spodziewać po prawach od glin, które tylko kłopotów mi przysparzają?
Oto mijam ich, gęba wrogością się pręży
„O, o kontrola, proszę pana”.
Zawsze tak samo, historia się zakręca,
przeszukują kieszenie, potem gnata cisną,
bez oskarżeń, bo tylko obok przechodzę,
urągając ich szpetnym twarzom.
Złapać gliny w metrze korytarzach,
takie sny nawiedzają nocą Joey Joe.
Daj kulki dla policji miejskiej,
daj spluwę...

Zwrotka 3 - Kool Shen
Jeszcze jedna sprawa zatuszowana, akta zamknięte,
do szafy schowane na dnie, tam schowają je.
Nakaz z góry, wszędzie zepsucie,
nieładnie wygląda dyplomata z dziećmi w handlu.
Więc zakopią, zapomną, fałszywe świadectwa na potwierdzenie
podczas, gdy młodzież beton za kawałek łapie.
Niestety słyszę w sali głos: „Wierzę, mam nadzieję”.
Zaufanie do kogo? Do policji, do sądów? Wszyscy to...
Sprzedajni, zdegenerowani, cuchną,
bardziej ufam swojakom z moich podwórek, wiesz!
Nie tracmy czasu na puste słowa, oto umowa:
edukujmy siły porządkowe, by mniej chaosu wprowadzały.

Refren
Policyjna maszyna, macierz bezmózgich,
przez sądy wysłannikiem zostanych, na które pluję.

Zwrotka 4 - JoeyStarr & Kool Shen
Z wysokości 93, Seine St-Denis, drugie Chicago,
przestrzeń recydywistów, ojczyzna występku.
Przesyłam ci moc, trzymając przewagę,
wszyscy gliny z Francji, gram z nimi jak z klockami.
Najemnicy, urzędnicy w proletariackiej milicji,
w trendzie tak bardzo są, za ziemi na ziemię zbyt blisko, by opaść.
Lub złagodzić
dziedziczną przesadę, zbyt długo już proliferującą.
Przyczyniają się do wzrostu wszystkich stereotypów,
manewrując, by złość zasilić,
z najbiedniejszych beczek prochu, uważanych za drugorzędne,
przez wygodnickich rządowych dygnitarzy,
i przez sprawiedliwość zbyt sztuczną w swej matriksie,
byśmy mogli z aprobatą w słowie się wznieść.
Lecz szczerze, społecznie, gdy jeszcze było miejsce,
by wybiegliśmy naprzód, wszystko tylko cofało się.
Jak? Jakakolwiek zmiana w postępowaniu ze... stronach
prawa sług, błędów królów, zaiste, co przewiduje złą aurę.
Więc dla ojczyzny występku, od wszystkich moich współtowarzyszy,
z okolic czy przedmieść, zanim dnia nie stracą,
pieprzyć policję!

Przetłumaczone przez sztuczną inteligencję Popraw lub Zgłoś

Historia edycji tłumaczenia
Autor:

(brak)

Edytuj metrykę
Komentarze (0):

tekstowo.pl
2 787 689 tekstów, 31 974 poszukiwanych i 101 oczekujących

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!


Regulamin | Kontakt | FAQ | Polityka prywatności | Ustawienia prywatności