Tekst piosenki: Pan Savyan & Julia Kamińska - Pada, pada
Życie często daje nam to
O co nie prosimy
Nikt z nas nie prosił o taką pogodę
To, co kiedyś było różowe
Może stać się sine
A to nie jest twój ulubiony kolor
Ale wciąż idziemy pieszo
Jeden ruch i świat stanie się lepszy
Twoja dłoń w mojej rękawiczce
Robi się cieplej błyskawicznie
Jak tylko możemy zbliżamy się do lata
A śnieg wciąż pada, pada
Twoja dłoń w mojej rękawiczce
Ściska moją dłoń bardzo energicznie
Mimo śnieżycy i nocnego chłodu
Otwierasz moje serce na dalsze przygody
A śnieg wciąż pada, pada, pada
A śnieg wciąż pada, pada, pada
Zima przyszła do mnie tak
Jakby wybawienie
Kożuch zostawia coś dla wyobraźni
Wolną ręką chwytasz śnieg
Wahasz się i nie wiesz
Że zaraz to powiem, choć wiem jak to zabrzmi
Ręce mam dwie, a nie jedną
Złap mi obie
Przyjdzie odwilż prędko
Twoja dłoń w mojej rękawiczce
Robi się cieplej błyskawicznie
Jak tylko możemy zbliżamy się do lata
A śnieg wciąż pada, pada
Twoja dłoń w mojej rękawiczce
Ściska moją dłoń bardzo energicznie
Mimo śnieżycy i nocnego chłodu
Otwierasz moje serce na dalsze przygody
A śnieg wciąż pada, pada, pada
A śnieg wciąż pada, pada, pada
Pam, pam, pam, pam
Twoja dłoń w mojej rękawiczce
Robi się cieplej błyskawicznie
Jak tylko możemy zbliżamy się do lata
A śnieg wciąż pada, pada
Twoja dłoń w mojej rękawiczce
Ściska moją dłoń bardzo energicznie
Mimo śnieżycy i nocnego chłodu
Otwierasz moje serce na dalsze przygody
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu