Tekst piosenki: Hanka Ordonówna - Tina
Koła skrzypią, wóz się toczy
Taka dola, taki los
Wypłakuję smutne oczy
A tłum wprost mi śmieje się w nos
Tylko błazen mnie rozumie
Kiedy w cyrku numer mam
Rzuca mi, stojąc w tłumie
Uśmiech swój wciąż ten sam
Tino, mała biedna cyrkówko
Umęczona wędrówką
Wśród miasteczek i wsi
Tino, twoja młodość cię wzywa
Jutro będziesz szczęśliwa
Przyjdą Wiosny twej dni
Uśmiech masz przylepiony do warg
Smutny i szklany wzrok
Ludziom nieś swoje życie na targ
Zrób śmiertelny skok
Alle !
Tino, mała biedna cyrkówko
Szepnij mi jedno słówko
I swe serce daj mi
A gdy zasnę pod namiotem,
Moje szczęście mi się śni:
Piękne kwiaty, stroje złote,
W wielkim cyrku sławy mej dni.
Już panowie mną nie gardzą,
Jestem w świecie wolny ptak,
I ktoś bliski mi bardzo,
Tuląc się, mówi tak:
Tino, mała biedna cyrkówko,
Umęczona wędrówką,
Wśród miasteczek i wsi.
Tino, twoja miłość cię wzywa,
Oto jesteś szczęśliwa,
Przyszły wiosny twej dni.
Pierwszy raz wzięłaś ludzi i świat,
Sztuką swoją i grą,
Na arenie zakwitłaś jak kwiat,
W smudze lamp, co lśnią
O !
Tino, jesteś sławną artystką,
Chcę przy tobie być blisko,
Swoje serce daj mi !
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu