Tekst piosenki: Gall Anonim - Silna
1. Noc za nocą mijała
ona z bólu cierpiała
czuła jak pustka serca jej na pół rozrywała
ciągle o nim myślała, nie umiała zapomnieć
w głowie wciąż przewijała zapisy wspólnych wspomnień
Jemu serce oddała, on to wszystko podeptał,
wcześniej kwiaty kupował, o miłości swej szeptał,
znów mu w to uwierzyła niczym dziecko bezbronne,
on miał dla niej sie zmienić , nadzieje były płonne.
Chciał z nią życie budować wspólny dom obiecywał,
ona tak mu ufała, a on ją oszukiwał,
była w niego wpatrzona niczym w święty obrazek,
on jej serce rozerwał i zostawił w nim skazę
nie umiała się podnieść juz innego nie chciała
była w ciemnym pokoju tylko jego kochała,
on jej dusze rozszarpał i w kawałkach zostawił
ona na dno upadła, a on dobrze sie bawił
REF. wycierpiałaś już swoje,
przyszła pora by żyć,
zostaw przeszłość za sobą,
zacznij sobą znów być.
Nie obwiniaj już siebie
otrzyj z oczu te łzy,
odnajdź w sobie tą siłe ,
która jesteś wciąż ty.
Szkoda na niego czasu ,
Nie daj zepsuć mu życia,
uwierz dziś w swoja wartość i wyjdź w końcu z ukrycia ,
zapisz dzisiaj na nowo swojej historii karty,
on ci nie był pisany, bo nie był ciebie warty
2. Jak sie miała pozbierać,
jak bez niego żyć miała
oczy siły nie miała łza wciąż się zalewała,
już nie miała nadziei życie sensu nie miało,
ciągle sie obwiniała ,że to przez nią sie stało.
Wciąż go w myślach broniła,
mimo ran był jej bliski,
zawsze mu wyznawała, że był dla niej wszystkim,
on nic nie odpowiadał ,
miał ten uśmiech na twarzy,
kiedy patrzył w jej oczy, to o innej już marzył
i choć w sercu to czuła myśli te odrzucała ,
zawsze była dla niego tylko jemu ufała.
Czemu miał by oszukać, przecież on taki nie jest,
lecz dla niego sie liczył tylko jego interes,
był jak jak narcyz bez serca,
jak zwierzę bez sumienia,
ona chciała dla niego całe życie swe zmieniać ,
nie umiała go przejrzeć ,
ujrzeć gdzie tkwi w tym haczyk,
on ja znów wykorzystał i zostawił w rozpaczy...
REF. wycierpiałaś juz swoje,
przyszła pora by żyć,
zostaw przeszłość za sobą,
zacznij sobą znów być.
Nie obwiniaj już siebie
otrzyj z oczu te łzy,
odnajdź w sobie tą siłł ,
którą jesteś wciąż ty.
Szkoda na niego czasu ,
Nie daj zepsuć mu życia,
uwierz dziś w swoją wartość
i wyjdź w końcu z ukrycia ,
zapisz dzisiaj na nowo swojej historii karty,
on ci nie był pisany,
bo nie był ciebie warty
3. Tak mijały tygodnie i miesiące bez niego,
ona żyła samotnie, wciąż pytając -dlaczego?
nic nie było jej wstanie wyrwać z objęć cierpienia ,
pogodziła się z losem i nie chciała nic zmieniać.
Nie umiała już spojrzeć na żadnego mężczyznę
przed oczami widziała wciąż jego podobiznę,
choć jej wszyscy mówili ,
musisz wrócić do życia,
ona w środku nie czuła serca swojego bicia,
wciąż patrzyła w telefon przeglądając ich zdjęcia
taki dalszy stan rzeczy był już nie do przyjęcia,
ciągle rany drapała
posypując je solą
niczym w samodestrukcji,
one najbardziej bolą.
W końcu pewnego ranka wstała i miała dosyć..
Kiedy wyszła na balkon wiatr wnet rozwiał jej włosy
i poczuła na twarzy nagle promienie słońca
odnalazła ten moment kiedy doszła do końca...
REF. wycierpiałaś już swoje,
przyszła pora by żyć,
zostaw przeszłość za sobą, zacznij sobą znów być
Nie obwiniaj już siebie ,
otrzyj z oczu te łzy,
odnajdź w sobie tą siłę ,
którą jesteś wciąż ty.
Szkoda na niego czasu
Nie daj zepsuć mu życia,
uwierz dziś w swoja wartość i wyjdź w końcu z ukrycia ,
zapisz dzisiaj na nowo swojej historii karty,
on ci nie był pisany, bo nie był ciebie warty
4. Teraz kroczy ulicą i ma siłę za dwoje
już wróciła do siebie będzie brała co swoje
już nie będzie naiwna,
nie pozwoli sie złamać,
nie dopuści narcyza , który będzie wciąż kłamać ,
Pewna siebie i dumna jest nie do zatrzymania
będzie w końcu gotowa przejść znów do zakochania.
Teraz o nią niech walczą,
niech tracą dla niej głowę,
teraz jest juz mądrzejsza,
bo to dla niej nie nowe.
Choć serca nie straciła,
to starannie go strzeże
i niczego za pewnik, w swoim życiu nie bierze.
Choć nikogo nie skreśla
już sie ranić nie daje
nie jest mała dziewczynka i nie słucha juz bajek.
Nie zamierza już chodzić nigdy z sercem rozdartym.
Teraz czeka na tego, który będzie jej warty.
W końcu siebie świadoma
i wie dobrze co czuje
miłość sama ja znajdzie, tego sie nie planuje.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu