Tekst piosenki: Dj Soina - Zluzuj feat. Grubson, donGURALesko
…Ej,
joł, joł, joł, joł, joł!
To jest DJ Sojna
i G-R-U-B-S-O-N
i G-U-R-A-S, G-F-U.
Yep, yep, yep, yep.
Jedziemy z tym!
Nie zapominaj, kto w grze tej mistrzem,
a kto uczniem jest i weź się tak nie napinaj.
Zluzuj majty, gramy w otwarte karty,
więc lepiej drina mi podaj.
Puść lejce, zrób miejsce,
bo to będzie spoko wejście.
Sojna, to mi graj.
Dawaj katy na pętlę.
W ten banger wjeżdża tłok hense na pełnej.
A po co robisz rap?
W sumie to zupełnie po nic.
Piję gin i to nic.
Szeleszczę flotą jak Donic.
A kiedy robisz rap?
Robię rap w sumie ciągle,
sam lub z ziomem.
Wilka do lasu ciągnie.
A jaki robisz rap?
Robię rap raczej szczery.
Umiem brać w litery.
Mam flow hot, very, very.
A długo robisz rap?
Robię go już od początku,
od Wielkiego Piątku,
od samego źródła wątku.
Nadszedł czas na rap masterclass.
Im dalej w las, tym więcej prawdy w nas.
Chłap ten blask i winyla trzask.
A jak masz zamiast serca głaz,
lecą wersy w twarz.
Niezależnie od pory
na scenie wyciskam siódme poty.
Ty od siódmej wyciskasz pory.
Przed lustrem kładziesz żel
na tłuste włosy.
Ja kładę tłuste zwroty,
po których pękają żyły.
Rozkręcamy palet za grube kwoty,
a nie za parek i zwroty.
Co do joty,
mamy niesamowity talent do tej roboty.
Wcale nie proszę o tron złoty,
zatem nabierz w usta wody.
Trochę szacunku i pokory, młody.
Weź się nie napinaj,
nie rób ze mnie idioty.
Przez twoje haniebne loty
łatwo na mordę spaść.
Czyja to wina?
Dostałeś panie mety,
niestety prowadzi do mety,
więc weź się w garść.
Nie zapominaj, kto w grze tej mistrzem,
a kto uczniem jest i weź się tak nie napinaj.
Zluzuj majty, gramy w otwarte karty,
więc lepiej drina mi podaj.
Puść lejce, zrób miejsce,
bo to będzie spoko wejście.
Sojna, to mi graj.
Dawaj katy na pętlę.
W ten banger wjeżdża tłok hense na pełnej.
Prosta gadka, ciach,
a nie jakieś bule weny.
Bez ogródek płyniemy.
Grubson i dziad, króle sceny.
Po brudno źródłem schedy.
Zrobić rozróbę chcemy.
Rap w ogóle bez ceny.
Amulet na problemy.
Z naszym ludem idziemy.
Gatunek ratujemy.
Leży martwy jak Kenny,
a my go resuscytujemy.
Wszystko uniesiemy,
więc spekulujemy,
pimpujemy przemysł,
organizujemy to jak gang,
brudy, przemyt.
Brud myjemy, w but tniemy,
gruby ściek słów szyjemy,
mordy drzemy.
Nerdy robią o nas memy.
Bit storby jemy,
mamy loty Weny.
Sport trenujemy,
butem wciąż kort ryjemy,
pod prąd płyniemy, jak chcą,
bo wiemy, skąd idziemy.
Wciąż front łamiemy.
Ostrzem słów aorty
gładko jak torty tniemy.
Kontynuujemy zamysł.
Nie pytaj, skąd wracamy.
Mamy many, many money.
Nie pytaj, skąd je mamy.
Mamy flow many, many,
jak Mount Deepford trzymamy,
niesiemy dobre omeny,
proton z czół pot ścieramy.
Wjeżdża rap pod strzechy.
Od dechy do dechy gramy,
mroźne oddechy mamy,
gaz do dechy wciskamy.
To my!
Nie zapominaj, kto w grze tej mistrzem,
a kto uczniem jest i weź się tak nie napinaj.
Zluzuj majty, gramy w otwarte karty,
więc lepiej drina mi podaj.
Puść lejce, zrób miejsce,
bo to będzie spoko wejście.
Sojna, to mi graj.
Dawaj katy na pętlę.
W ten banger wjeżdża tłok hense na pełnej.
DJ Sojna.
G-R-U-B-S-O-N.
D-G-D-G-D-G.
DJ Sojna.
Number one.
Original Rude Boy style.
G-R-U-B-S-O-N.
Rap now is a circus of clowns.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu
"Puść lejce, zrób miejsce,
bo to będzie SMOKA wejście"
ale zluzuje i nie będę się napinał ;)