Tekst piosenki: Asteriæ - Uwolniłem się
urodziłem się choć wcale o to nie prosiłem
jak pies, kroczyłem
nie rozumiejąc poddaństwa i wierności
choć srogość jego znałem
zasypiałem co wieczór w tej budzie
przywiązany powrozami, choć ich nie widziałem
uderzyłem głową w mur
choć nie widziałem muru, upadłem
nie widziałem jej
po raz pierwszy, wstałem z łóżka wolny
nie podnosząc ciała, pobiegłem
rozwarła się przede mną, przestrzeń nieznana
jakbym pierwszy raz, poczuł powiew swobody
smak powietrza
niesionego przez wiatr
coś ciężkiego spadało z mych ramion
jakby po raz pierwszy moje ciało należało do mnie
w końcu podniosłem głowę
patrząc na gwiazdy, które oślepiały
a jednocześnie dodawały odwagi
wiedziałem, że nie znajdę odpowiedzi
ale pierwszy raz poczułem,
że mogę ich szukać
idąc dalej, czując jak ciężar każdego kroku
rozpuszcza się, w chłodnym, nocnym, powietrzu
cisza tętniła głuchymi szeptami, jakby echo odległych snów
czułem puls ziemi pod stopami,
żywy i prowadzący mnie głębiej
w tę ogromną nieznaną przestrzeń
każdy krok, choć niepewny, prowadził mnie dalej
bez korytarzy, bez murów, tylko otwarte pole nocy
z każdym krokiem rosła we mnie siła
cisza trwała, przerywana szumem kroków na zimnej ziemi
świat, który wcześniej zdawał się taki ciężki
nagle zjawił się, tak mi lekki
wszędzie była pustka
a jednak gdzieś w głębi czułem że nie jestem sam
idąc dalej wyobrażałem sobie twarze
zapomniane głosy
urywki wspomnień, które kiedyś dawały sens
kroki były coraz lżejsze
jakby każdy, prowadził do miejsca
którego, istnienia, wcześniej nie znałem
wreszcie, noc, zdawała się bliżej końca
a oddech mieszał się z chłodem
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu