Tekst piosenki: Anotherland - Nierzeczywistość
Nie podomykałem okien wyobrażeń
uchyloną ramą ulatuje czas,
toczą się pragnienia na poligon zdarzeń
by tuż o poranku eksplodować w nas.
O wielkie nieba, co się wyprawia!
szalone żądze tańczą na ulicy!
Wcielona piękność w krótkiej spódnicy,
chce bym z nią zatańczył na ulicy!
Chodź do mnie, wyjdź z cienia,
podaj mi swoją dłoń.
Tak do mnie mówi.
Nie bój się pragnień, nie bój się szalonych żądz.
Czy uwierzyć jej.
Pozwól się ponieść ekspresji, faluj bez tchu
na tafli zmierzchu,
dotykaj mnie, pójdź za mną,
poczuj ten zmysłowy luz!
Nie wybudowałem falochronów marzeń
oceany cieni zalewają brzeg,
snują się idee dumnie pod ołtarze
aby tuż o zmroku strzelić sobie w łeb.
Hej piękna choć pójdziemy do parku,
nakarmić na ławce dzikie pożądania,
obiecaj mi, że nagle nie znikniesz,
gdy zdejmę z Ciebie fantazji ubrania!
Muszę Ci przyznać - jesteś całkiem
przebiegła.
Mówiłaś, że będzie jak w raju,
prowadząc do piekła.
W sumie to wszystko mi jedno więc prowadź mnie mała,
rzeczywistość nierzeczywista jest doskonała!
Tak! doskonała jest!
Pomiędzy jawą a snem…
Między nocą a dniem…
wszystko wiruje…
wszystko wiruje,
śmiesznie tańcuje, a czas wariuje.
I nic nie czuje…
nic nie rozumiem lecz,
trzeba przyznać, że cudownie jest.
To Rzeczywistość
Nierzeczywista
Rzeczywistość
Nierzeczywista
Nierzeczywistość
Nierzeczywista
Rzeczywistość
Nierzeczywista…
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu