Tekst piosenki: Obywatel MC - Ojca chrzestnego syn
To ojca chrzestnego syn
Kryminalne sny
Sądy, węszące psy
I wpływ na życia styl
Tych, którzy dorastają, gdy cały ten syf
Próbuje wciągnąć ich do gry
To nie był gangster, który rządził miastem
Ale jakby co do kogo uderzyć było jasne
Związany z półświatkiem, wiedział o wszystkim
Znał każdy śliski temat w mieście,
To śmieszne,ale jak ktoś przyjeżdżał, to jakby pocałować pierścień
Sensei, tym co minęli się ze szczęściem
Doradzał zeznań wersje, na patencie
Pomnażał pensję umiejętnie
Jak ograć sądy, psy
syn miał już miał pojęcie
Podwózki pod agencje, powroty nad ranem
Synu, tylko nie mów mamie co jest grane
Panie kochały tatę, tata kochał panie
W tym czasie młody adept rozkręca swój interes
Dostarcza ziele hurtowo na swój teren
Jest raperem, sprayem walczy z systemem
Zarabia by realizować wyższe cele
To ojca chrzestnego syn
Kryminalne sny
Sądy, węszące psy
I wpływ na życia styl
Tych, którzy dorastają, gdy cały ten syf
Próbuje wciągnąć ich do gry
Kłótnie, rozwody, więzienia, areszty,
Sędziowie, policja, kuratorzy, Meksyk
Wśród perspektyw jedna h'ce
Siedem dni na tydzień w pace plus dwa kwadranse spacer
Za cel stawiał dobry bliskich i własne
Wiedział ilu, z którymi szedł wyjeżdża na wakacje
Wierzył w pasje jak Haile Selassie w rasta i to oddala go od kryminalnego pasma
Mimo to stresu dawka wzrasta nadal, że z nakazem brygada wpada
I znajduje więcej niż ten posiada nie lada sztuka luka ważna w pamięci
Bądźcie nie ugięci wszyscy znajomi święci
Za pomówienia powinięty na emeryturze
Na szczęście ktoś tam na górze nad nim czuwał
Żeby zamiast siedzieć w klatce mógł wolny fruwać
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu