Tekst piosenki: Orły - Najmocniej kocha zbój
Jego miłość, potok wartki
Może łajdak, ale mój
On jest dla mnie wiele warty
Bo najmocniej kocha zbój
Zadął wicher nad strumykiem
Zaszumiała z nim osika
Że dziewczyna ciemnowłosa
Pokochała Janosika
Ref.:
Jego miłość, potok wartki
Może łajdak, ale mój
On jest dla mnie wiele warty
Bo najmocniej kocha zbój
Jego miłość, potok bystry
Choćby diabeł, ale mój
I choć zamiar ma nieczysty
To najmocniej kocha zbój
We wsi panny, kręcąc warkocz
Mówią do niej: spokój daj
On na hali owce kradnie
Odpuść sobie, nie patrz nań
Ref.:
Jego miłość, potok wartki
Może łajdak, ale mój
On jest dla mnie wiele warty
Bo najmocniej kocha zbój
Jego miłość, potok bystry
Choćby diabeł, ale mój
I choć zamiar ma nieczysty
To najmocniej kocha zbój
W jego piersi serce wilka
W górskiej grocie ma swój dom
Nosił owce razy kilka
I za żebro wzniosą go
Ref.:
Jego miłość, potok wartki
Może łajdak, ale mój
On jest dla mnie wiele warty
Bo najmocniej kocha zbój
Ma on sławę rozbójnika
Na sumieniu wiele dusz
I ciupagę w ręcę wielką
A przy boku nosi nóż
Ref.:
Jego miłość, potok wartki
Może łajdak, ale mój
On jest dla mnie wiele warty
Bo najmocniej kocha zbój
Krzyczą szczyty: będzie wisiał
Już na niego kręcą sznur
Opamiętaj się dziewczyno
Będzie kata, a nie Twój
Ref.:
Jego miłość, potok wartki
Może łajdak, ale mój
On jest dla mnie wiele warty
Bo najmocniej kocha zbój
Jego miłość, potok bystry
Choćby diabeł, ale mój
I choć zamiar ma nieczysty
To najmocniej kocha zbój
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu