Przykro mi, że nie mogliśmy zjeść razem śniadania zanim wyszłam,
Mam nadzieję, że spotkanie poszło dobrze,
Tęsknię za Twoim uśmiechem i za Twoim towarzystwem,
Myślę o Tobie w tramwaju i myślę o Tobie, gdy jestem zajęta,
Tak bardzo Ciebie lubię,
Lubię swetry, które nosisz,
Lubię twoje zęby,
I lubię, kiedy obetniesz sobie włosy.
Lubię upijać się w Rose,
czarną czekoladę, smażone obiady.
Numerem jeden byłaby wyrozumiałość.
Wysyłanie pocztówek, rysowanie obrazków.
Zawsze pamiętanie.
Przewracanie się, zderzanie się głowami.
Dziury w obu naszych rajstopach,
siniaki, oboje spóźnieni.
Zapomniałam, ale ty zawsze pamiętasz,
świeże perfumy.
Drewniane podłogi.
Szafy, sklepy charytatywne i przystanki metra.
Siostry, walki, łzy i myśli o przyszłości.
Ale zaklejmy prezent.
Zapakujmy je ciasno.
Kocham myśleć o Tobie.
Nigdy nie śmiałam się tak mocno.
Czułam się tak dobrze, jak dziecko.
Wolny jak nagi ptak.
Popryskaj mnie z węża, gdy będzie za gorąco latem.
Spocone, lepkie ręce.
Trzymamy się za ręce.
Tyle bzdur w mojej rorbie.
Za dużo rzeczy, ale my kochamy zatrzymywać rzeczy.
Listy, obrazki, wyrwane z magazynów,
zdjęcia, wspomnienia, zepsute części biżuterii.
Jestem przekonana, ze kiedyś zrobimy z tego coś fajnego.
Makijaż, przebieranie się.
Łzy spływają mi po twarzy,
przez moje ciało, przez moje żyły,
sprawiają, że wlosy sklejają mi się na końcach.
Dajesz mi gęsią skórkę, pewność siebie.
Sekret, czuję się bezpieczna i ciepła i nie chcę Cię zostawiać, bo
racam do momentów, gdy miałam siedem lat,
pokryta brokatem i delikatnymi liniami,
Zadraśnięcie, skok, bieg, przewrót i jesteśmy podparci,
Chleb, kocham jeść chleb.
Kocham gdy coś rysujesz i nie jest to martwe.
Ono schodzi z obrazka i wchodzi do umysłów ludzi.
Sprawiasz, że inni ludzie się śmieją.
Ale wszystko co robisz mogłoby sprawić, że płaczę.
Chcę czuć, być, żyć, oddychać, dotykać, widzieć, upadać, jeść, robić klej, robić zgrywy, chcę byc z Tobą.
Nie mam czasu dla nikogo innego,
Nie chcę z nimi być.
Chcę się przeprowadzić do naszego domu na polu.
Powiedz tylko kiedy i tam będę.
Rzucę dla Ciebie wszystko.
Jesteś moim najlepszym przyjacielem.
Mój mózg jest okupywany,
Mój siła jest wysoka jak latające rakiety.
Na księżycu i z powrotem.
Tym kogo kocham, jesteś ty,
Jesteś tym, najbardziej bezpretensjonalnym,
Najzabawniejszym, najbardziej ekscytującym.
Chcę spędzic większość czasu z Tobą.
Bo jesteś tym najbardziej światowym.
Jesteś najbardziej słodki, mądry i głupi, głodny, energiczny, namiętny, przestraszony i interesujący.
Jak film, wymyślona postac.
Chcę pić krem, jeść czekoladę.
Mieć miłą niespodziankę, gdy masło jest nieposolone.
Jeść sól prosto z paczki,
krzycześć, aż nie będę niebieska na twarzy.
Spotkać ludzi z Francji, chodzić na filmy,
pokazać Ci moje brukowane ulice.
Spotkać wszystkim, których kiedykolwiek mógłbyś spotkać.
Tylko po to żeby wiedzieli, że jesteś moim najlepszym przyjacielem,
I, że należysz do mnie.
Tak, wiem, że sądzisz, że ona jest słodka i zabawna,
ale ej, ona właściwie nie jest mną, ona jest nami,
Zjednoczonym narodem absolutnego nonsensu.
Społecznością, oczyma sąsiedztwa.
Strażą pożarną, parkiem tematycznym, kosmosem, czasem i energią.
Utalentowani, piękni, moi najlepsi przyjaciele.
Oni nie kochają Cię tak, jak ja Ciebie kocham.
Koniec.
Historia edycji tłumaczenia