Tekst piosenki: Jan Kaczmarek - Śmiej się trzymaj fason
Na przekór nadchodzącym czasom
Śmiej się swobodnie i trzymaj fason
I niech w ogóle cię nie straszą
Różnych smutasów miny złe!
Czyś jest liberał czy „unista”
Rzecz oczywista ty trzymaj fason
Na złość fagasom i złamasom
I kunktatorom różnym wbrew.
By nie narażać się ultrasom
Weź mordę w kubeł i trzymaj fason
No a przewodnim nowym klasom
Swobodnym krokiem w drogę wchodź!
Czyś zetempowiec czyś ministrant
Czyś narodowiec albo papista
Też trzymaj fason oczywista
Wartości po swojemu sądź!
Wbrew awanturom i hałasom
Załóż krawacik i trzymaj fason
Wbrew marginesom i nawiasom
Z fasonem kochaj z fasonem grzesz!
Kiedy cię przykre losu lasso
Wysadzi z siodła – też trzymaj fason
Nawet zbój, punk, skin albo mason
Może swój faso trzymać też!
Kiedy spytała mnie dziewczyna
Co to jest fason i jak go trzymać?
Reguły na to – mówię – nie ma
Sama najlepiej o tym wiesz!
To nie jest kwestia koniunktury
Koloru skóry ani matury
Prezydentury, ni profesury
To dar natury! Wierz mi wierz!
... to dar natury. Wierz!
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu