Tekst piosenki: Jack Leblonne - Ona była najważniejsza
Ona była najważniejsza.
Moja.
Ona była ta pierwsza.
Żadna inna.
Ona chodzi teraz sama,
już bez niego.
Ona to mój życia sen –
już nie wróci.
I choć zawsze było dobrze,
cały czas
ból jest tak silny, że nie mogę
podnieść się.
Choć wspomnienia bardzo bolą –
nie da się.
Przecież mogę odejść z tobą.
Nie wiem jak.
Ona tam stoi – idź do niej
i ją przytul wreszcie.
Chciałeś, by kochała
tak jak nikt na świecie.
Ona ma dość łez
i potrzebuje ciebie wsparcia
Bez szacunku i wierności
ta miłość nic nie warta.
On zrozumiał, co zrobił,
lecz było już za późno.
Chciał do niej przyjechać,
lecz było to na próżno.
Dzwonił do niej, pisał,
lecz było głuche echo.
Ta miłość już zginęła –
i to właśnie przez niego.
Czasu już nie cofniesz,
nie zapomnisz tych chwil.
Dla mnie zawsze będziesz
najważniejsza Ty.
Ona była najważniejsza.
Moja.
Ona była ta pierwsza.
Żadna inna.
Ona chodzi teraz sama,
już bez niego.
Ona to mój życia sen –
już nie wróci.
I choć zawsze było dobrze,
cały czas
ból jest tak silny, że nie mogę
podnieść się.
Choć wspomnienia bardzo bolą –
nie da się.
Przecież mogę odejść z tobą.
Nie wiem jak.
Minęły dwa tygodnie.
On ciągle o niej myślał,
to się bardziej pogłębiało.
Wstał na chwilę, usiadł,
zajrzał do szuflady,
wziął dwie garści tabletek,
połknął jednym ruchem,
osunął się na ziemię.
Myślał, że to koniec –
nie będzie więcej cierpiał.
Pomyślał o niej głośno.
Gdy tak sam leżał,
wziął telefon w dłonie,
napisał do niej zdanie:
„Wybacz mi za wszystko.
Przepraszam cię, kochanie”.
Kochanie…
Ona była najważniejsza.
Moja.
Ona była ta pierwsza.
Żadna inna.
Ona chodzi teraz sama,
już bez niego.
Ona to mój życia sen –
już nie wróci.
I choć zawsze było dobrze,
cały czas
ból jest silny, że nie mogę
podnieść się.
Choć wspomnienia bardzo bolą,
nie da się.
Przecież mogę odejść z tobą.
Czy ona wróci i wybaczy mu to zło?
Czy zapomni w końcu, napisze do niego?
Czy dadzą sobie szansę znów?
Czy wybaczą sobie tyle przykrych słów?
Ona była najważniejsza.
Moja.
Ona była ta pierwsza.
Żadna inna.
Ona chodzi teraz sama,
już bez niego.
Ona to mój życia sen –
już nie wróci.
I choć zawsze było dobrze,
cały czas
ból jest silny, że nie mogę
podnieść się.
Choć wspomnienia bardzo bolą –
nie da się.
Przecież mogę odejść z tobą.
Nie wiem jak
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu