Tekst piosenki: HobisPL - Dwulicowe Gęby
Jak żem miał kapustę i stawiałem wódę,
To każdy wchodził w moją tłustą dupę.
Były kurwa dziwki, był kawior i śledzie.
Każdy krzyczał Hobis, tobie to się wiedzie.
Wtedy każdy gamoń był mi wielkim bratem.
Byliśmy dla siebie całym kurwa światem.
Ref.: | x2
Lecz jak upadniesz na ryj w gówno i błoto,
To nikt ci nie poda ręki, idioto.
Wszyscy spierdalają, odwracają gęby,
Bo ty kurwa jesteś im zbędny.
Skończyła się kasa, komornik wziął co twoje.
Zostali koledzy przy innym już stole,
Nawet kurwa Zdzichu, co pił ze mną z bana.
Udaje, że nie zna takiego barana.
Żona też uciekła, ta ruda ropucha,
Bo u innego lepiej stoi grucha.
Ref.: |x2
Lecz jak upadniesz na ryj w gówno i błoto,
To nikt ci nie poda ręki, idioto.
Wszyscy spierdalają, odwracają gęby,
Bo ty kurwa jesteś im zbędny.
Pusty mam portfel i puste kieszenie.
Dziś dla kolegów jestem tylko cieniem.
Kiedyś się kłaniali, w pas mi się zginali,
A dzisiaj na ulicy by mnie kurwa zdeptali.
Nie ma już przyjaźni, to wielka jest ściema.
Jak nie masz kapusty, to cię kurwa nie ma.
Ref.: |x2
Lecz jak upadniesz na ryj w gówno i błoto,
To nikt ci nie poda ręki, idioto.
Wszyscy spierdalają, odwracają gęby,
Bo ty kurwa jesteś im zbędny.
Lecz jak upadniesz na ryj w gówno i błoto,
To nikt ci nie poda ręki, idioto.
Wszyscy spierdalają, odwracają gęby,
Bo ty kurwa jesteś im zbędny.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu