Tekst piosenki: Guiziec - Jak Dwie Krople
szukam dziewczyny która to wczoraj
o dziewiętnastej dwadzieścia cztery
robiła zakupy w pobliskiej żabce
sięgała z półki likierek cherry
miała na sobie kurteczkę z tesco
niebieskie jeansy podróbka big stara
białe skarpetki w niebieskie misie
buty sportowe i torba szara
koszulkę z allegro i czarny stanik
a majtki były w kolorze różowym
kolczyki w uszach z ryneczku od joli
na palcu pierścionek całkiem nowy
i jeszcze zegarek z paskiem czerwonym
ten co w gratisie dawali z avonu
kupiła maślankę i jakąś gruszkę
zapewne teraz nie schodzi z tronu
ja uśmiechnąłem się wtedy do niej
nie wiem dlaczego tak szybko wybiegła
pobiegłem za nią niezdarnie coś krzycząc
że jej uroda tak mnie urzekła
zaczęła mrugać do mnie okiem
jak pies podbiegłem co liczy na kość
na co odrzekła spierdalaj kolego
coś mi do oka tylko wpadło
odeszła ale na znak pojednania
raczyła pokazać środkowy palec
powiedział mi kiedyś w sekrecie kolega
to objaw jest zainteresowania
szybciutko w pogoń się za nią rzuciłem
a wtedy żeby nie wyszło że jakaś
tam pierwsza łatwa z niej panna
zaczęła uciekać do pobliskiego mac'a
pamiętam jak drzwi się nie otworzyły
i całą twarz odbitą na szybie
wciąż powtarzała że jakiś wariat
na życie jej zapewne dybie
ja jak ten rycerz w obronie niewiasty
stanąłem wiadomo by chronić jej cnoty
wpadłem niestety na kosz od śmieci
choć mijam go gdy idę do roboty
i widzę tylko jak rowerzysta
potraca ją ja pomóc nie mogłem
zwalając jakieś rusztowanie
na całej lini całkiem zawiodłem
krzyknąłem aby się zatrzymała
ostatkiem sił wskoczyła do busa
z którego zaraz wyrzucił ją kanar
wprost do kałuży tak zrobił psikusa
a ja niestety to właśnie wtedy
rąbnąłem na glebę z powodu psiej kupy
wróciłem do domu smutny niestety
tak zakończyły się moje zakupy
jeżeli to czytasz to wiedz co ja czuję
jak dwie krople ropy naftowej jesteśmy
jak piękne by mogły być nasze dzieci
wspólnego życia ten ciężar unieśmy
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu