Tekst piosenki: Guiziec - Biała Orchidea
lampion słoń na szczęście biała orchidea
książka stary romans kryształowa sól
w radio idol nastolatek pięknie śpiewa
tylko w moim sercu ból
nie wychodzę patrzę na to co otacza mnie
czasem gdy się zmęczę udaję że śpię
zmuszam się by kromkę zjeść jakąś siłę mieć
znaleźć chęć do życia by nie poczuć się jak śmieć
tak na pierwszy oka rzut ideał z niego był
w ramki tak oprawić jak święty obrazek
rozmarzona kładłam się do snu bo ciągle się śnił
on i ja w tej białej sukni przed ołtarzem
lampka słoń na szczęście biała orchidea
ta ostatnia solidarnie ze mną już uschnięta
widać taką chęć do życia jak ja miewa
nikt już o nas nie pamięta
tak na pierwszy oka rzut ideał z niego był
w ramki tak oprawić jak święty obrazek
rozmarzona kładłam się do snu bo ciągle się śnił
on i ja w tej białej sukni przed ołtarzem
nie wychodzę patrzę na to co otacza mnie
czasem gdy się zmęczę udaję że śpię
zmuszam się by kromkę zjeść jakąś siłę mieć
znaleźć chęć do życia by nie poczuć się jak śmieć
tak na pierwszy oka rzut ideał z niego był...
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu