Tekst piosenki: Gejtos - Bóg Morza
Bogiem przez pół roku już byłem
Ruchaniem śmiertelników już się znudziłem
Jako bóg gwałtu byłem znany
I przez innych bogów nieakceptowany
Na Olimpie przesiadywałem
I jak Helios mnie w dupę jebie, se wyobrażałem
Na seks z Bogiem jednak byłem za słaby
Jakieś moce pragnąłem nabyć
Nagle goniec mi przynosi wieści
Tak straszne, że aż po jajach się pieści
Mówi, że Posejdon wyzywa mnie od frajera
I życzy mi, żebym nabawił się wenera
Nie zniosę takiej zniewagi
Nie będzie mnie wyzywał morski cwel nagi
Najlepszych wojowników zebrałem
Powiedziałem, że idziemy po chwałę
Na statku się zebrali moi kamraci
Krzyczeliśmy, że Posejdon zniewagę dupą przepłaci
Posejdon wyzwał mnie od frajera
Chyba nie wie, z kim zadziera
Na pojedynek miecz szykuję
Wojownikom pozbawiam morale i chuje
Szczerze, to nie chcę go zabijać
Chciałbym go uwięzić i w dupę zapinać
Zastanawiam się, czy litość okazać
Bo przystojnego Boga chciałbym obnażać
Przez morze trierą płyniemy
Morskiego cwela poszukujemy
Nagle na morzu sztorm się zaczyna
Ze strachu kutas zaczyna mi drygać
Na trierę wskakują Trytony
Na szczęście mój fiut był ogolony
Na miecze z nimi walczymy
Bo skrzela Japetę też gwałcimy
Posejdon nas zatrzymać próbował
Krzyknąłem, że pizdą jest, bo się schował
Przez wodę chyba usłyszałem, jak się śmieje
Coś się wynurza i aż drętwieję
Jebana Skylla mackami statek owija
I moich wojowników wszystkich zabija
W oko trafiłem jej swoim spustem
Chciała mnie wziąć za burtę
Mackę mieczem jej odciąłem
I obleśną cipkę ją też dźgnąłem
Wkurwiła się i drągala urwała
I trierę mą rozjebała
Posejdon wyzwał mnie od frajera
Chyba nie wie, z kim zadziera
Na pojedynek miecz szykuję
Wojownikom pozbawiam morale i chuje
Szczerze, to nie chcę go zabijać
Chciałbym go uwięzić i w dupę zapinać
Zastanawiam się, czy litość okazać
Bo przystojnego Boga chciałbym obnażać
Na wyspie Krecie się ocknąłem
Fiut mi krwawił i z bólu jęknąłem
Obok mnie zwłoki Skylli zauważyłem
Pewnie umarła od tego, że miecz zatrułem
Na głos krzyknąłem, że Posejdon to dziwka
I w sekrecie do jebania pipka
Posejdon musiał to usłyszeć
Bo z morza nagle na brzeg wyszedł
Miecz przygotowałem i wyzwałem na pojedynek
Powiedział, że mnie rozjebie i nie będę miał jedynek
Powiedziałem mu, że Skylla nie żyje
I że twoje przystojne zwłoki użyję
Emocji nie powstrzymał i rzucił trójzębem
Ale było to jego błędem
Unik zrobiłem i trójząb wziąłem
I od razu jego moce poczułem
Trójzębem z wody zrobiłem wielkie fiuty
I odciąłem nim Posejdonowi suty
Wodne fiuty Posejdona w dupę ruchały
I atak paniki w nim wywoływały
Posejdon błagał o wybaczenie
Powiedziałem: „Dobra, ale dajesz mi nasienie”
W ten sposób zostałem bogiem morza
I Posejdona wziąłem do łoża
Zamiast trójzęba wyrosły mi trzy chuje
I nimi morze kontroluję
Postanowiłem świat lepszym uczynić
I żeby morska woda w spermę się zamieniła, poczynić
Posejdon wyzwał mnie od frajera
Chyba nie wie, z kim zadziera
Na pojedynek miecz szykuję
Wojownikom pozbawiam morale i chuje
Szczerze, to nie chcę go zabijać
Chciałbym go uwięzić i w dupę zapinać
Zastanawiam się, czy litość okazać
Bo przystojnego Boga chciałbym obnażać
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu
Pokaż powiązany komentarz ↓