Tekst piosenki: Andrzej Brzeski - Tango dla dwóch
I gdzie my z kumplem dziś pójdziemy,
Kiedy już nie ma „Kameralnej”,
A w radio znów Renata Przemyk
W Unyńską nas wpędziła Chandrę?
I co my z kumplem dziś zrobimy
Bez Himilsbacha i Maklaka?
We mgle jesiennej się zgubimy,
Na jakiejś ławce karmiąc ptaki.
I gdzie my z kumplem, gdy śnieg spadnie,
Pogawędzimy nad kufelkiem
O tej Warszawie, niby ładnej,
A od środka niezupełnie?
A gdy już kąt znajdziemy własny,
Czy nam się włączy do rozmowy
Gość, co nie czytał Marka Hłaski,
Lecz kij zakupił bejsbolowy?
Bo nie ma gdzie wypić i posiedzieć nie ma gdzie,
To nie dla nas dzisiaj tango grają, nie!
Nie ma gdzie wypić i posiedzieć nie ma,
Przebierańców pełna scena.
Dla nas ławka tylko ta we mgle,
We mgle…
Bo jak tu setę strzelić w barze,
Gdy „Długi Jasio” nam nie leży
I pręży się na kontuarze
Chuda panienka bez odzieży?
Jak my zagłuszyć z kumplem mamy
Nasze warszawskie siwe troski
Bez schabowego w ciepłej bramie
Na rogu Brzeskiej i Ząbkowskiej?
Bo nie ma gdzie wypić i posiedzieć nie ma gdzie,
To nie dla nas dzisiaj tango grają, nie!
Nie ma gdzie wypić i posiedzieć nie ma,
Przebierańców pełna scena.
Bo nawet jeśli jakieś tango grają znów,
To przecież ono jest dla dwojga, nie dla dwóch,
A dla kumpli, których życie gniecie,
Nie ma miejsca przy bufecie,
Tylko ławka i księżyca nów.
Bo nie ma gdzie wypić i posiedzieć nie ma gdzie,
To nie dla nas dzisiaj tango grają, nie!
Nie ma gdzie wypić i posiedzieć nie ma,
Przebierańców pełna scena.
Dla nas ławka tylko ta we mgle,
We mgle…
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu