tekstowo.pl
850 176 tekstów w serwisie, 4 890 poszukiwanych i 234 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
Linkin Park - Breaking The Habit
Odsłon: 308275
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): marttina
Edytuj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): marttina
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): KimiRlz
Poleć:

Tłumaczenie:

Pokaż tłumaczenie
Wspomnienia bolą
Zupełnie jak otwieranie rany
Krytykuję siebie po raz kolejny
Wszyscy zakładacie, że
Jestem bezpieczny tu w swoim pokoju
Dopóki nie spróbuję zacząć od nowa

Nie chcę być tym
Który zawsze zaczyna walkę
Bo wewnątrz siebie zdaję sobie sprawę
Że to ja jestem pogmatwany

Nie wiem, co jest warte walki
Ani dlaczego muszę krzyczeć
Nie wiem, czemu prowokuję
I mówię to, czego wcale mam na myśli
Nie wiem, w jaki sposób stałem się taki
Wiem, to nie w porządku
Więc kończę z nałogiem
Dziś porzucam nawyki

Ściskając moje lekarstwo
Szczelnie zamykam drzwi
Ponownie próbuję złapać oddech
Ranię siebie o wiele bardziej
Niż kiedykolwiek przedtem
Po raz kolejny nie mam wyjścia

Nie chcę być tym
Który zawsze zaczyna walkę
Bo wewnątrz siebie zdaję sobie sprawę
Że to ja jestem pogmatwany

Nie wiem, co jest warte walki
Ani dlaczego muszę krzyczeć
Nie wiem, czemu prowokuję
I mówię to, czego wcale mam na myśli
Nie wiem, w jaki sposób stałem się taki
Nigdy nie będę w porządku
Więc kończę z nałogiem
Porzucam nawyki dzisiaj

Namaluję to na ścianach
Bo to ja jestem tym winnym
Nigdy więcej nie zawalczę
I tak oto to się kończy

Nie wiem, co jest warte walki
Ani dlaczego muszę krzyczeć
Ale teraz mam pewien pomysł
By pokazać ci, co mam na myśli
Nie wiem, w jaki sposób stałem się taki
Nigdy nie będę w porządku
Więc kończę z nałogiem
Kończę z nałogiem
Dziś porzucam nawyki

 

Poznaj historię zmian tego tłumaczenia



Flappy Bird

Tekst piosenki:


Memories consume
Like opening the wound
I'm picking me apart again
You all assume
I'm safe here in my room
Unless I try to start again

I don't want to be the one
The battles always choose
'Cause inside I realize
That I'm the one confused

I don't know what's worth fighting for
Or why I have to scream
I don't know why I instigate
And say what I don't mean
I don't know how I got this way
I know it's not alright
So I'm breaking the habit
I'm breaking the habit tonight

Clutching my cure
I tightly lock the door
I try to catch my breath again
I hurt much more
Than anytime before
I had no options left again

I don't want to be the one
The battles always choose
'Cause inside I realize
That I'm the one confused

I don't know what's worth fighting for
Or why I have to scream
I don't know why I instigate
And say what I don't mean
I don't know how I got this way
I'll never be alright
So I'm breaking the habit
I'm breaking the habit tonight

I'll paint it on the walls
Cause I'm the one at fault
I'll never fight again
And this is how it ends

I don't know what's worth fighting for
Or why I have to scream
But now I have some clarity
To show you what I mean
I don't know how I got this way
I'll never be alright
So I'm breaking the habit
I'm breaking the habit
I'm breaking the habit tonight

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Autor tekstu:

Mike Shinoda

Edytuj metrykę
Kompozytor:

Mike Shinoda

Rok powstania:

1997-2003

Wykonanie oryginalne:

Linkin Park

Płyty:

Meteora

Ciekawostki:

Tekst do utworu został napisany przez Mike'a Shinodę już w 1997 roku. Opowiada on o jego przyjacielu, który rozpoczął swoją przygodę z narkotykami. Zarysem utworu był za to dwunastominutowy instrumental. Reszta zespołu zaproponowała, by Mike skrócił utwór i zrobił z niego pełnoprawną piosenkę na album. Utworzenie instrumentalu "Drawning" zajęło mu... trzy godziny.

Komentarze (141):

rinatiko 05 kwietnia 2014 18:53
(0) + -
Świetny utwór <3
Nie wiecie czy da się skądś pozyskać ten 12 minutowy instrumental, o którym wspomniano w ciekawostkach?

warforyou
WarForYou 19 lutego 2014 23:44
(+4) + -
Zawsze gdy spodoba mi się jakaś piosenka to zaraz analizuję tekst i na prawdę twórczość tego zespołu jest godna podziwu... Wielki szacunek za ciężką pracę nad tekstem dla LP (:, a co do licznych monologów dwóch osób to polecam przejść na priv, miłego wszystkim :).

michu1889
Michu1889 05 lutego 2014 19:53
(+2) + -
"Podobno" tu powinno komentować się dany utwór, a nie kłócić się i ubliżać :) a wchodząc tu w celu zobaczenia tłumaczenia piosenki przez was mi ziemniaki w piwnicy gniją :)

minoda
Minoda 28 stycznia 2014 21:05
(+1) + -
@rose200: Zaskoczę Cię, bo spędzam tu stosunkowo mało czasu. Ot, zajrzę raz, czy dwa razy dziennie, sprawdzić, czy porcja świeżych bzdur dotarła. ;)
Dlaczego nadal zakładasz, że jestem zirytowany? To ta Twoja magiczna zdolność rozpoznawania 'reakcji ludzi po komentarzach'? Proszę, wyjaśnij na czym to polega, bo jestem cholernie ciekaw. Pewnie nie tylko ja.
No i generalnie dobijasz mnie takim twierdzeniem, ale cóż, powstrzymam się i nie napiszę, że ANI TROCHĘ NIE JESTEM ZIRYTOWANY. Ty i tak mimo tego będziesz żyła we własnym świecie i twierdziła, że jednak jestem. I jak tu świat ma nie być dziwny?

Pokaż powiązany komentarz ↓

rose200
rose200 28 stycznia 2014 20:27
(-1) + -
@Minoda: Jestem ciekawa, ile czasu tu spędzasz. Ale mniejsza z tym. Nie dodałeś, że odpisujesz, bo masz mnie za idiotkę, która w końcu się podda. Jakaś mania pt. "Mam ostatnie słowo"? Na to wygląda, ale zakwalifikuję to jako naszą WSPÓLNĄ CECHĘ. Mamy dwa fronty i różnica polega na tym:
TY----> masz rację, masz rację, jesteś zirytowany, rozmawiasz z gimbusami bo masz szlachetny cel doedukowania społeczeństwa
JA----> nic mnie nie obchodzi, świat jest dziwny, nic mnie nie obchodzi, myślę o przyszłości bo teraźniejszość jest głupia, nic mnie nie obchodzi, jestem zirytowana, słucham Meteory, nic mnie nie obchodzi i teoretycznie mogłabym być emocjonalnym warzywem, ale wszystko wydaje się nagle takie nudne.

Czekam na lato. Ale i tak niewiele mnie obchodzi ;)

Pokaż powiązany komentarz ↓

minoda
Minoda 28 stycznia 2014 17:05
(0) + -
@rose200: Nie no, bo lepiej strugać bezpośrednio debila w internecie. Wtedy na pewno wszyscy będą mieli do Ciebie jakiekolwiek poszanowanie. Gratuluję pomyślunku, nie pierwszego z resztą. ;)
Nikt Ci się nie każe 'starać', czy 'odkrywać wszystkich kart'. W końcu nie musisz odkrywać kart, bo to Twoja gra i Twoje zasady. Ja w nią tylko gram. I zakładam, że gram w nią, bo odpisuję na to, co piszesz? Tak to działa, czy może wracam na start w tym momencie, co? Serio, jestem bardzo ciekaw.
Widzisz, nie zauważyłaś. Pewnych rzeczy po prostu nie zauważasz, a brniesz nadal na ślepo. Wiesz dlaczego daję długie wykłady? Po cichu liczę, że ktoś po prostu w pewnym momencie nie popełni tego samego po raz kolejny. Proste, prawda? Nie bawię się w jakieś 'mózgi jako biblioteki', czy inne 'to moja gra', jak Ty. To nas chyba różni. Ale pewnie wiesz co czuję podczas pisania tego postu, w końcu wiesz o tym po miejscach, w których umieszczam przecinki.
Tak, serio mnie to śmieszy. Generalnie mam gdzieś, czy śmieszy to również Ciebie, czy nie, pewnych ludzi nawet słowo 'seks' śmieszy, więc nie wnikam.
Generalnie napisałem też to, ale powtórzę - i vice versa. Jak widzę z kolei Twój nick, w kościach czuję, że będzie kolejny wylew bzdur, który trzeba poczytać, bo wtedy robi tzw. 'Made My Day'. Tak serio, zastanów się, kto wychodzi na tym gorzej (pewnie stwierdzisz i tak, że ja, mimo, że w jakiś sposób się nie ośmieszam - ale w końcu 'nie musisz odkrywać wszystkich kart').
Także, pisz, spamuj, będzie weselej, z chęcią poczytam jeszcze więcej tego, co powypisujesz.

Pokaż powiązany komentarz ↓

rose200
rose200 27 stycznia 2014 22:52 (edytowany 1 raz)
(-1) + -
@Minoda: Dlaczego masz mnie brać na poważnie? Może zacznijmy od tego, że niezbyt mi na tym zależy. Wiesz co? Facepalm. Skoro pomijamy 'moje nieudane prowokacje' to nie pominiemy Twoich, udanych. Dodatki w stylu "hmmm?" są iście na miejscu, zaprawdę, jeśli ktoś chce zakończyć konwersację <sarcasm>. Jak sam napisałeś, to Internet. Tu nie muszę się starać, nie muszę odkrywać wszystkich kart, a ponad wszystko, kiedy to ja napisałam historię? Nawet nie zauważyłam.
Nie będę się wymawiać i dziecinnie pytać "no a skąd ty możesz wiedzieć, że nie umiem?!!!!!!", chociaż przeliczyłeś się, oleju w głowie nie mam. Preferuję raczej masło.
Jeśli Cię to śmieszy, to jesteśmy kwita. Nie umiem tego odebrać chłodno. Zbyt długo Twoje komentarze mnie śmieszyły, taki nawyk. Jak widzę w komentarzach zielone "Minoda" muszę przeczytać, bo z reguły są to długie wykłady o błędach i myślę "Znowu się czepia. Ciekawe o co tym razem...". A jeszcze ciekawiej było, kiedy kłóciłeś się z @LinkinP1 prawie pod każdą piosenką. Oczywiście Linkin Park

Pokaż powiązany komentarz ↓

minoda
Minoda 27 stycznia 2014 20:03
(0) + -
@rose200: Próbuję się powstrzymać, ale inaczej nie mogę. Nie mogę przestać się śmiać, serio. Wybacz. :c Najpierw piszesz, że ogarnął Cię nastoletni bunt, później stwierdzasz, że nie masz jednak czternastu lat (nastoletni bunt u osób w wieku +/- 20 lat niczym normalnym nie jest), następnie wypisujesz jakiś swój plan i teorie o używaniu mózgu innych ludzi jako swoistej biblioteki, a teraz wpajasz mi, że gram z Tobą w grę. I to na Twoich zasadach. I testujesz mnie, sprawdzasz jak reaguję, choć wcale tego nie widzisz, bo czytasz tylko moje komentarze - a przypominam, że mogę napisać tu wszystko. Więc widziałem już wszystko, poziom idiotyzmu osiągnięty, gratuluję. XD Powiedz mi, jak mam brać Ciebie na poważnie, kiedy nawet składnej historii napisać nie potrafisz? Ale może to też część gry, bo wszyscy jesteśmy w jakimś Matrixie, w którym to Ty układasz reguły, hmm?
Dlaczego tu odpisuję na Twoje posty? Bo to jest zabawne. I piszę poważnie, a nie dlatego, że wcześniej Ty tak napisałaś. Zabawnie jest czytać to, co piszesz, bo nigdy nie wiem do czego tym razem się posuniesz i co przyjdzie mi interesującego wyczytać... to tak trochę jak łyk dobrej Whiskey - na pierwszej szklance się nie skończy.
Ale masz rację, biorąc pod uwagę to, co już zdążyłaś napisać, chyba czas skończyć odpisywać, bo mimo tego dna kopiesz dalej. I możesz uważać, że Cię obrażam, wyśmiewam, no, cuda niewidy. Ale przeczytaj to na chłodno, a nie pod wpływem tego, co wyczytasz w moim komentarzu i jeżeli serio masz choć trochę oleju w głowie, dojdziesz do niemal tych samych wniosków co ja teraz.
Fakt, ciężko u Ciebie ze skrupułami. Chcesz mnie zabić, bo w pewnym momencie ze śmiechu zapomnę o oddychaniu. ;)

Pokaż powiązany komentarz ↓

rose200
rose200 27 stycznia 2014 15:40
(-1) + -
@Minoda: Owszem, muszę odpowiedzieć. Zawsze muszę. Ale dlaczego Ty odpowiadasz? Stek bzdur powinno się ignorować (lub ewentualnie zjeść, jak kto woli). Wyśmiewasz mnie, ale gdybyś był... mądrzejszy nie napiszę, choć chcę... bardziej przewidujący... nie tak oddające sytuację, ale niech będzie... przestał byś w końcu pisać i odpowiadać na moje posty. Odpowiadając stosujesz się do mojej strategii, która Ci nie odpowiada.
W tym momencie możliwe, że też masz jakąś tam swoją grę i też... testujesz ją na innych?... ale jak już podkreśliłam - chyba nie ma dużo osób tak dziwnych z tak dziwnymi poglądami na punkcie wszystkiego i ogólnie, którym chciałoby się tak obserwować innych. Bo wg. mnie bardzo fajnie jest obserwować reakcje innych na to co się mówi/pisze i... no, to się potem przydaje, żeby kogoś wykiwać. Ciężko u mnie ze skrupułami.

Pokaż powiązany komentarz ↓

minoda
Minoda 26 stycznia 2014 20:03
(-1) + -
@rose200: Tak, tak, śmieszą Cię. A ja w chwili pisania tego komentarza zabawiam się z Megan Fox. => Ale nie o tym...
Irytacją bym tego nie nazwał. To raczej zdumienie. Zdumienie z takiej ilości głupoty w jednym komentarzu. Bo na prawdę trzeba być głupim, jeżeli się myśli, że 'rozszyfrowało' się drugą osobę na podstawie komentarza. Jeżeli serio tak uważasz, musisz być lepsza niż człowiek z mojego avatara. ;) Skończyłaś psychologię, pedagogikę, czy co? Z Twoim (wpisanym) wiekiem musisz mieć IQ wyższe niż pan Einstein, ale to też materiał na osobny temat.
Twierdzisz też, że mną manipulujesz, hmm? To bardzo ciekawe, zdradź mi proszę, w jaki sposób?
Wniosek nasuwa się sam - albo sama nie wierzysz w to co piszesz, albo zwyczajnie jesteś bardziej pusta, niż świat się spodziewał. Odpowiedz sobie na to sama, byle nie tu, bo śmieszą mnie twierdzenia, jaki to jestem, WYSNUTE NA PODSTAWIE KOMENTARZA.
Tym samym, możesz sobie odpowiedzieć sama, czy jestem perfekcyjnym kłamcą. Choć słowo 'perfekcyjnym' jest lekkim nadużyciem zważając na poziom mego 'oponenta' i należy mieć na uwadze fakt, że jesteśmy w Internecie. ;)
Masz rację, popisywanie się i krycie z własnym zdaniem to dwie różne sprawy. Aczkolwiek od tego drugiego odbiegasz bardziej. Pragnę zauważyć, że osoba, której zależy na posiadaniu własnej zdania tylko je przedstawi i EWENTUALNIE będzie go bronić. Ty z kolei odpowiadasz na każdy mój komentarz i starasz mi się dogryźć. Fobia jakaś, głupota, czy chęć zabłyśnięcia? Mniejsza, pewnie za chwilę znów mnie zdiagnozujesz, chcąc się wybronić. To z deka przykre, ale trudno - wracając. Odpowiadasz na niemal KAŻDY mój post, zarzucasz mi, że się kłócę, a robisz dokładnie to samo, w podwojonych ilościach. Więc jeżeli bliżej komuś do manipulacji, to z dwojga złego raczej mi (no, chyba, że znów stwierdzisz, że jestem taki i owaki na podstawie komentarza i dasz dobry argument, gdzie zostałem dosadnie zmanipulowany :3).
Pominę zdanie o 'utrzymywaniu kontaktu', to taka lekka pokazówka. Równie dobrze mogę napisać, że z kimś o mniejszym ilorazie inteligencji dobrze mi się konwersuje, bo - na jego rozum - wie więcej. Gimby będą zadowolone, riposta poleciała.
Bardziej interesującym zajęciem na długie, zimowe wieczory jest czytanie tego steku pierdół, który wypisujesz. Niezła komedia by z tego wyszła, jakby tak w książkę to ubrać.

Pokaż powiązany komentarz ↓

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ