Tekst piosenki: Young Tatujsus - Napierdalamy
Wchodzę na bit jak na pole bitwy, jebana fala ognia,
Tu nie ma miejsca na błędy, tu każdy ruch coś kosztować może,
Nie pierdolę się w tańcu, nie głaszczę – biję do kości,
Masz miękkie serce? To spierdalaj, tu nie ma litości.
Mój świat to beton i kurz, dym z chujni i dźwięk syren,
Gdzie ziomek wisi na stricie, a nie na jebanym live streamie.
Nie chcę być sławny, chcę być groźny jak broń bez numeru,
Zbijam piątki z demonami, nie z pajacami z eteru.
Napierdalam jak wściekły, nie czekam aż los coś rzuci,
Nie ma Boga na ulicy, są tylko duchy i ktoś coś nuci,
Nie chcę pokoju, chcę szoku, nie niosę światła, tylko gniew,
Nie mam snów – mam koszmary, a tu lata wiele tych mew,
Tu nie ma beatów – są ciosy, to nie freestyle – to wojna,
Mikrofon to broń palna, a słowo? Kaliber .44.
Każdy wers jak strzał w łeb, każdy dźwięk to atak,
Nie proszę o nic, tylko biorę – i to z jebaną gratką.
Leci krew na winyl, słyszę echo z podziemia,
To nie muzyka – to krzyk, co przez ściany się przebija.
Mam pod skórą stal, nie gram w pop, nie gram w love,
Napierdalam i rozumiesz? To jest krwawy sport.
Nie chcę twego lajka, chcę respektu, który pali,
Chuj mnie obchodzi twój merch, mój styl z betonu i stali.
Wychowany na dźwiękach syren, nie na TikToku,
Tu każdy błąd ma cenę, a cena to nie żaden fokus.
Żyję tym, co czuję – a czuję tylko wściekłość,
Jak masz miękki beat to spierdalaj, to nie moja częstotliwość.
Nie tańczę do rytmu – to rytm tańczy do mnie,
Jak na wojnie – mam rymy w magazynku, nie w dłoń nie.
Każdy wers jak plik zbrodni, zapisany w moim notesie,
Jak mam cię zniszczyć to zrobię to wers po wersie.
Nie szukam pokoju, nie chcę twego uznania,
Chcę widzieć jak spadasz z marzeń wprost do wyjebania.
Mam oczy czerwone od dymu, nie od łez,
Tu każdy dzień to wojna – a każdy beat to cel.
Z brudnych klatek – wchodzę jak król,
Twoje rapy są jak makijaż – zmywa je pierwszy stół.
Nie mów mi nic o rapie jak nie masz blizn na duszy,
Ja mam rany jak mapę i każda z nich mnie uczy.
To nie jest trend – to przetrwanie, nie hit – to zbrodnia,
Jak wejdziesz między wilki naucz się żyć bez godła.
Jestem cieniem, który krzyczy, głosem z dna bez sławy,
Ten track to nie muzyka – to sygnał: napierdalamy.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu