Tekst piosenki: Metro - Nic nie płonie
Co chcesz przez to powiedzieć
kiedy nie mówisz nic?
Trwanie na wyniszczenie
Kontakt bliski do krwi
Gdzie twoje oczy marzące,
uśmiech szczery bez dna?
Co chcesz przez to powiedzieć?
Obiecujesz obiecujesz obiecujesz
I tak powiejesz w słońcu
Na krawędziach tracisz kształt
Nic nie płonie, nic nie płonie
Tak jak ty
Prędkość, z którą pędzisz przez ostatnie 7 lat
Nic nie płonie, nic nie płonie
Tak jak ty
Kto cię dzisiaj uratuje?
Lepiej nie mów mi nic
Czy to złość czy zmęczenie
Winne są twoich krzywd?
Pytasz mnie gdzie jest wyłom
Wyłom jest w każdym z nas
Zgasły iskry, powidok
Obiecuję obiecuję obiecuję
I tak powiejesz w słońcu
Na krawędziasz tracisz kształt
Nic nie płonie, nic nie płonie
Tak jak ty
Prędkość, z którą pędzisz
Przez ostatnie 7 lat
Nic nie płonie, nic nie płonie
Tak jak ty
Ciasno, coraz ciaśniej
Błagasz odejdź, błagasz miń
Nic nie płonie, nic nie płonie
Tak jak ty
I tak zakrywaj się przed światem
Rwij go, synu rwij
Nic nie płonie, nic nie płonie
Tak jak ty płoniesz
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu