Tekst piosenki: Baciary - Wczorajsze dni
Było fajnie, tak zwyczajnie,
Chata wolna, pełen luz.
Szkło brzęczało, żyć się chciało,
I niejeden raz
Z nóg zwalił kac.
Pamiętam dziś wczorajsze dni,
Wczorajszy życia smak
I tamte osiemnaście lat.
Pamiętam jak mi dobrze szło
I z górki leciał czas,
Myślałem, że zwariował świat.
A dziś już siwy włos
I dzieciak drze się w głos,
I jest mi trochę tego żal.
Było fajnie, tak zwyczajnie,
Chata wolna, pełen luz.
Szkło brzęczało, żyć się chciało,
I niejeden raz
Z nóg zwalił kac.
Stara buda, pusta dziś,
Zabite deską drzwi.
Kumple zniknęli dawno już.
Gdzieś prysnął luz, gdzieś uciekł czas,
Gdzieś drzwi zamknęły się.
Na karku trochę więcej lat.
A dziś już siwy włos
I dzieciak drze się w głos,
I jest mi trochę tego żal.
Było fajnie, tak zwyczajnie,
Chata wolna, pełen luz.
Szkło brzęczało, żyć się chciało,
I niejeden raz
Z nóg zwalił kac.
Było fajnie, tak zwyczajnie,
Chata wolna, pełen luz.
Szkło brzęczało, żyć się chciało,
I niejeden raz
Z nóg zwalił kac.
Było fajnie, tak zwyczajnie,
Chata wolna, pełen luz.
Szkło brzęczało, żyć się chciało,
I niejeden raz
Z nóg zwalił kac.
I niejeden raz
Z nóg zwalił kac.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu