tekstowo.pl
850 152 tekstów w serwisie, 4 890 poszukiwanych i 255 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
LS - Wychowanie Ulicy ft. Bonus RPK
Odsłon: 8510
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): paker9513
Dodaj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): brak
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): Tymian77
Poleć:

Tekst piosenki:


Ref.
Zdrada,tej ulica nigdy nie wybacza,
Co mówi pierwsza zasada,nigdy nie sprzedawaj,
U bliskich swych,zaufania nie narażam,
Zostało was nie wielu,z połową nawet nie gadam.
Ty nie bierz nic do siebie,jeśli masz czyste sumienie,
Ja wiem,jaka moc w przyjaźni drzemię,
Po stracie bardziej cenę,wystarczy jedno spojrzenie,
I już wiem,czy rozmawiam z kurwą,czy z dobrym człowiekiem.

[Semf]
Nie potrzebuje dwudziestu koleżków,wystarczy jak zliczę,
Na jednym ręku,jebie tych psów z zaprzęgu,
Pozostaje w kręgu wąskim,tych co pomogą w gruncie grząskim,
Bez wątpliwości,to życie nie gra w kości.
Hujowe znajomości,precz,z mej pamięci,
Ci co chcieli mnie wykręcić,i wszyscy konfidenci,
Bądźcie przeklęci,miastem płynie eLesik,
Kurewstwo dręczysz,taa,kolejna zwrota.
Ja nagram ty masz doła,to nie pora na twe babskie łzy,
Czas zapierdala,moja data urodzenia,
Z roku na rok,daję bardziej do myślenia,
Okaż męstwo,wyjdź z cienia,nie pierdol,nie wżeniaj kitu.
Pozostań sobą,ja pracuje na szacunek lata długie,
A nie jedna rura,chce spierdolić wizerunek,
Nie rozumiem,rozumowania takiego,nie rozumiem,
Czemu kum kumowi chujem.

[Kopczyk]
Wychowałem się,tu gdzie bloki szare,
Tu gdzie osiedlowy syf,dzieci handlują towarem,
Nie tylko widziałem,doświadczyłem,na własnej skórze,
Udowodniłem,że,nie jestem tchórzem.
Możliwości duże,nie jestem łobuzem,
Odpalam ten numer,w naszej nowoczesnej furze,
Jestem normalny,nie potrzebuje rozgłosu,
I tak robię tą muzykę,dla najbliższych mi osób,(proste).
Dla przyjaciół,i małolatów z osiedla,
Dla tych których droga w życiu,często bywa kręta,
Twardy charakter mam,jestem pewny siebie,
Przekonany,że,do pieca nie dojebię.
Witam w mieście,gdzie od zajebania przestępstw,
dekau,od zawsze jazda z kurewstwem,
W walce,uniesiona garda,
Ze mną,legionowska banda.
Wszyscy razem,połączyła nas ulica,
Jedno miasto,jedna okolica,
Miasto radości,miasto patentów,
Choć za plecami,roi się od konfidentów.
Ile nerwów,mam dwadzieścia siedem wiosen,
A na barach,spory bagaż doświadczenia niosę,
Proszę,boże daj mi siłę,
I tak za często pech,dotykał moją rodzinę.

Ref.
Zdrada,tej ulica nigdy nie wybacza,
Co mówi pierwsza zasada,nigdy nie sprzedawaj,
U bliskich swych,zaufania nie narażam,
Zostało was nie wielu,z połową nawet nie gadam.
Ty nie bierz nic do siebie,jeśli masz czyste sumienie,
Ja wiem,jaka moc w przyjaźni drzemię,
Po stracie bardziej cenę,wystarczy jedno spojrzenie,
I już wiem,czy rozmawiam z kurwą,czy z dobrym człowiekiem.

[BonusRPK]
Ulica,to pojęcia dla wielu coś znaczy,
Dla jednych zwykłe słowo,dla drugich to ciąg dalszy,
Historii co się toczy,w ich duszy na ich planszy,
Wystarczy spojrzeć w oczy,w nich dostrzec ogień prawdy.
Powiem ci co ja widzę,ulica to nie żarty,
To środowisko które,rozkłada nie równe karty,
Biedny,i bogaty,każdy chce być warty,
Choć pieniądz to nie wszystko,jednak wszystkim rządzą hajsy.
Wartości bezcenne,nabrały wartości na ulicy,
Konfident się pruję,a dobry człowiek milczy,
Kurewstwo ma wciąż apetyt wilczy,
Ziomek ziomka kręci,dla korzyści,dalej.
menelstwo i dragi,pozbawiają zdrowych myśli,
Lenistwo,agresja,depresja,napęd zawiści,
Ulica jak szkoła,z obrazu wujek kontrast,
Bez zła,nie było by dobra,tak to wygląda.
Nad lasem wisi klątwa,ten las to jest twój kompas,
Jak zgubisz się w nim popatrz,by wnioski powyciągać,
Co wskażę ci dwie drogi,za ciebie nie wybierze,
Wiesz że,las bywa srogi,i wpierdala kleszczę.
Wiedz że,ulica,to pojęcie względne,
Każdy inaczej tłumaczy,ja tłumaczę ją przez drogi kręte,
Wszystko co dla nie których,jest nie pojęte,
To słowa z życia wzięte,znam ulgę i udrękę.

Znam ulgę i udrękę. Ahha.
Ciemna Strefa.
Dwa tysiące trzynaście.
Elo dzieciak.
Ulica wychowuje.

Ref.
Zdrada,tej ulica nigdy nie wybacza,
Co mówi pierwsza zasada,nigdy nie sprzedawaj,
U bliskich swych,zaufania nie narażam,
Zostało was nie wielu,z połową nawet nie gadam.
Ty nie bierz nic do siebie,jeśli masz czyste sumienie,
Ja wiem,jaka moc w przyjaźni drzemię,
Po stracie bardziej cenę,wystarczy jedno spojrzenie,
I już wiem,czy rozmawiam z kurwą,czy z dobrym człowiekiem.

[Semf]
Dziś za szczere słowo,napytasz se tylko wrogów,
Ludziom co raz częściej z braku floty,strzelają głowy,
Brak pomysłów,bezradność,co raz głębsze bagno,
Kurewstwo się szerzy,wszędzie gdzie wyścig po banknot.
Ośmiu na dziesięciu twoich ziomków,by cię okradło,
Zdaj se sprawę,czym prędzej tym lepiej,
Naucz się czytać z oczu,patrząc,one wszystko mówią,myśl,
Dwa ruchy w przód,myśl,nie daj się zaskoczyć.
Nigdy nie wiesz z której,strony,i nie znasz godziny,
Zważka,czujny jak ważka,jak pierwszy na pasach,
Nie pozwól,by poniosła cię fantazja,
Bo jeden błąd,i dostajesz cios poniżej pasa.
Przez te kurwy,pozbawione ambicji niczym masa,
Ryzyko zawodowe,przekalkuluj razy sto czy się opłaca,
Brat,pilnuj się na każdym kroku,bo,
Brat,pilnuj się na każdym kroku,bo.

Ref.
Zdrada,tej ulica nigdy nie wybacza,
Co mówi pierwsza zasada,nigdy nie sprzedawaj,
U bliskich swych,zaufania nie narażam,
Zostało was nie wielu,z połową nawet nie gadam.
Ty nie bierz nic do siebie,jeśli masz czyste sumienie,
Ja wiem,jaka moc w przyjaźni drzemię,
Po stracie bardziej cenę,wystarczy jedno spojrzenie,
I już wiem,czy rozmawiam z kurwą,czy z dobrym człowiekiem.

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Rok powstania:

2013

Edytuj metrykę

Komentarze (0):

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ