1 717 084 tekstów, 18 081 poszukiwanych i 608 oczekujących
Sabaton
sabaton

Kończył się rok 1999, świat powoli (wręcz baaardzo powoli... z rocznym wyprzedzeniem) przygotowywał się na nowe milenium a ludzie we wszystkich jego zakątkach czekali by zacząć świętować.
Tymczasem w Szwecji pięciu młodych mężczyzn połączyło swoje siły aby tworzyć muzykę która była ich pasją, owa muzyka znana była jako Heavy Metal.
W posiadłości nieopodal strasznych krajobrazów starej kopalni Falun duch i dźwięk Sabatonu zaczął przyjmować swoją formę.

W zimnych i mrocznych dniach roku 2000 pierwsze utwory stały się nieśmiertelne dzięki studiu nagraniowemu Abyss i jego legendzie imieniem Tommy Tägtgren. Wynikiem sesji było pokazanie się światu oraz wspaniałe zwycięstwo w największym konkursie muzycznym północnej Europy.
Jedynie dla sprawdzenia zainteresowania swoją muzyką zespól wydał kompilację swoich pierwszych dem pod tytułem Fist For Fight w liczbie 600 egzemplarzy. Rozeszły się one w przeciągu kilku tygodni a zespól zdecydował się podjąć nowe wyzwanie.

Zespół zaczął poszukiwać wytwói która podjęłaby się rozprowadzenia muzyki dla szerszej publiczności. Odpowiedzi przybyły z wielu miejsc, w tym z odległego kraju położonego na południu. Gdzie oferowana była wielka fortuna i sława tak więc pierwszy kontrakt został podpisany z włoską Underground Symphony.
Sabaton wszedł do studia Abyss aby stworzyć materiał złożony z nagranych na nowo kawałków z Fist For Fight oraz kilku całkiem nowych. Oczekiwania zespołu były wysokie gdyż chciał on zobaczyć reakcje fanów na swój płytowy debiut. Ochrzczono go jako Metalizer.

Włoska wytwóia postanowiła wydać dla europejskich fanów nowo nagrane Fist For Fight aby promowało ono planowane wydanie albumu Metalizer.
Mini debiut przeszedł bez echa. Osoby z branży medialnej którym dane było wypowiedzieć się na temat materiału dały mu wysokie oceny i wypowiedziały wiele pochlebnych słów na jego temat. Zespół pokładał jednak swoje nadzieje w swoim debiutanckim albumie który ku jego i fanów rozczarowaniu nie został wydany.

Lata mijały a Szwedzi nadal czekali na wydanie swego debiutu jednak bez rezultatu. Wyglądało na to, że nigdy do tego nie dojdzie a zespól tracił nadzieję. Plany porzucenia kariery zaczęły coraz częściej dochodzić do głosu wśród ludzi którzy byli wściekli i zawiedzeni gdyż spędzili wiele czasu i stracili mnóstwo pieniędzy na pisanie tekstów, nagrywanie utworów a teraz niekończące się oczekiwanie na swój pierwszy album.

Nadszedł rok 2004 i w momencie kiedy wszystko miało pójść do diabła Sabaton podjął decyzje o odcięciu sie od przeszłości i zaczęcia wszystkiego od nowa.
Zespół wrócił na weekend do studia Abyss czego wynikiem było płyta promocyjna zawierająca 3 utwory, nazwana Panzer Battalion. Została ona rozesłana do wielu wytwói a na odpowiedzi nie trzeba było długo czekać. Utwierdziło to zespół w przekonaniu, że stworzył coś naprawdę dobrego.
Pamiętając swoją poprzednią przygodę zespół obrał nowa taktykę. Znowu w studiu Abyss nagrał album zawierający 9 utworów a wszystkie koszta pokrył z własnej kieszeni.

Owocem był album Primo Victoria. Był on tak zwanym concept-albumem (wszystkie utwory łączył temat wojny) a nazwa oznacza Pierwsze Zwycięstwo. Intencją było zaznaczenie "pierwszego zwycięstwa" Sabatonu tak jak oddanie hołdu dzielnym alianckim żołnierzom lądującym w Normandii 60 lat temu.

Wydawcy którzy wykazali wcześniej zainteresowanie zespołem teraz otrzymali kopie Primo Victoria. Rozpoczęły się negocjacje do praw wydawania obecnego oraz przyszłych albumów grupy. Po sześciu miesiącach w grze zostały tylko dwie oferty by ostatecznie wyłonić zwycięzcę - szwedzką Black Lodge która zaoferowała zespołowi uczciwą i prostą ofertę.

Wytwóia szybko wzięła się za promocję swojego nowego nabytku dzięki czemu w marcu 2005 roku pierwszy album grupy ujrzał światło dzienne. Operacja "Primo Victoria" rozpoczęła się.

Płyta stanowiła mocne uderzenie na szwedzkim rynku i zajęła pierwsze miejsce na muzycznej liście ciężkiego brzmienia największej szwedzkiej firmy trudniącej się sprzedażą płyt.
Zespół dał wiele koncertów na które sprzedane zostały wszystkie bilety, w Szwecji i Niemczech włączając w to świetne występy na festiwalu Gates Of Metal oraz Sweden Rock Festival które zostały później uwiecznione na DVD.
Opinie o albumie potwierdziły, że medialny świat stoi za zespołem a więc nadszedł czas na zmianę biegów w maszynie wojennej.

Inteet stał się świetnym miejscem do podbicia więc w kilka tygodni wielka kampania reklamowa doprowadziła do zwycięstwa również tutaj.
W największej na świecie witrynie udostępniającej pliki przez większość 2005 roku zespół utrzymywał 1 miejsce wśród najpopulaiejszych zespołów metalowych po czym wskoczył do 3 najczęściej pobieranych szwedzkich grup w historii, wszystkich gatunków muzycznych.

Styczeń 2006 przyniósł kolejną sesję nagraniową. Powstał album kontynuujący wojenną sagę zaczętą przez Primo Victoria rok wcześniej.
Nazwany został Attero Dominatus.

Grupa nie tracąc ani chwili zebrała swoje bagaże aby wyruszyć w 7 tygodniową trasę wraz z Edguy i Dragonforce. Wszystkie bilety zostały wyprzedane a zespól pokazał się kilku tysiącom fanów heavy metalu w 10 krajach. Trasa była wielkim sukcesem a sprzedaż Primo Victoria wzrosła w kilku nowych krajach.

Zespół przez cały rok koncertował promując tym swój najnowszy album. Gdy rok zbliżał się ku końcowi pojawiły się nowe wieści - Sabaton w przyjaznej atmosferze rozstał się z Underground Symphony. Było to preludium do sensacyjnej wiadomości - wydany zostanie Metalizer.

Po prawie 2 latach negocjacji z wcześniejszą firmą fonograficzną światło dzienne ujrzał debiutancki album Sabaton, za sprawą podwójnej kompilacji o nazwie Metallizer.

Mimo że był on przeznaczony tylko dla fanów i nie był podparty żadną wielką kampanią promocyjną osiągnął 1 miejsce sprzedaży w Szwecji w swojej kategorii. Album został zauważony również poza granicami Szwecji a Sabaton ruszył w pięciotygodniową europejską trasę.

Rok 2007 był dla zespołu rokiem koncertowym. Sabaton dał ponad 80 koncertów w ponad 20 krajach, grając również na kilku największych festiwalach w Europie.

W styczniu 2008 powrócił jeszcze raz do Abyss Studios, gdzie rozpoczął pracę nad nowym albumem. Nowy album jest oparty na starożytnej księdze o nazwie "The Art of War", która została napisana w VI w. p.n.e. przez chińskiego stratega Sun Tzu. Na płycie znalazła się kompozycja pt. 40:1 o bohaterstwie polskich żołnierzy w bitwie pod Wizną.

Od marca 2008 do listopada 2009 roku muzycy dali siedemdziesiąt dwa koncerty w ramach trasy koncertowej Art of Live Tour. 21 maja 2010 roku ukazał się piąty album Sabaton zatytułowany Coat of Arms. Na wydawnictwie ukazała się m.in. kompozycja pt. "Uprising" opowiadająca o powstaniu warszawskim z 1944 roku. Teledysk do tej piosenki z udziałem generała Waldemara Skrzypczaka oraz Petera Stormare został nakręcony w maju tego samego roku w Fabryce Norblina w Warszawie. Jego premierę zapowiedziano na 1 sierpnia.

Po Coat of Arms rozpoczęła się trasa, która trwała aż 2 lata, po której zapowiedziano nowy album o nazwie Carolus Rex ,którą premierę miał 25 maja. Podczas nagrywania albumu miały przykre wydarzenia. Dnia 1 kwietnia z zespołu odeszło czterech członków. Uważano, że zespół już nie będzie dalej kontynuowany. Znaleźli gitarzystów oraz perkusistę. Zespół na razie gra bez keyboardzisty.

Obecni członkowie:

Joakim Brodén – śpiew (od 1999), instrumenty klawiszowe (1999-2005)
Pär Sundström – gitara basowa (od 1999)
Hannes Van Dahl – perkusja (od 2013)
Tommy Johansson – gitara (od 2016)
Chris Rörland – gitara (od 2012)


Byli członkowie:

Richard Larsson - perkusja (1999-2001)
Rikard Sundén – gitara (1999-2012)
Oskar Montelius – gitara (1999-2012)
Daniel Mÿhr – instrumenty klawiszowe (2005-2012)
Daniel Mullback – perkusja (2001-2012)
Robban Back - perkusja (2012-2013)
Thobbe Englund - gitara (2012-2016)

1. Fist For Fight (1999)

2. Primo Victoria (2005)

3. Attero Dominatus (2006)

4. Primo Victoria & Attero Dominatus (2006)

5. Primo Victoria (2007)

6. Metalizer (2007)

7. The Art of War (2008)

8. Cliffs of Gallipoli (single) (2008)

9. Attero Dominatus (Re-Armed Edition) (2010)

10. Screaming Eagles (single) (2010)

11. Metalizer (Re-Armed Edition) (2010)

12. Coat of Arms (single) (2010)

13. Coat of Arms (2010)

14. World War Cruise Dec. 2010 (2011)

15. World War Live (2011)

16. World War Live: Battle of the Baltic Sea (2011)

17. Carolus Rex (2012)

18. The Lion From the North (single) (2012)

19. Heroes (2014)

20. The Last Stand (2016)

21. The Great War (2019)

Komentarze (152):

lucy333 26 stycznia 2020 13:49
(0)
Ich koncert na Torwarze byl niesamowity.

Shuri 22 czerwca 2017 23:10
(0)
@Battalion: spośród tych czterech, co wymieniłeś poza 40:1 czy Uprising ja nie znam. Ale mogę się nazwać fanem zespołu. Dlaczego? Nie kończę znajomości na damyhc utworach dotyczących Polski. Podoba mi się niemalże połowa utworów, zwykle jest połowa utworów z jednej płyty dla mnie bardzo dobra, pozostale mi nie wpadają. Choć nie podoba mi się w całości Metalizer, z Fist to Fight jedyńie The Hammer Has Fallen, a z Attero Dominatus: tytułowy, Metal Crue oraz Rise of Evil. Pytanie do Ciebie: tyle można uznać za fana?

Pokaż powiązany komentarz ↓

Shuri 22 czerwca 2017 22:59
(0)
@Lavendianna: ja sobie wypraszam nazywanie mnie pozerem, bo Sabaton to mój ulubiony zespół. Myślisz że każdy słuchający tego zespołu skupia się jedynie na "Uprising" czy "40:1"? Ja akurat utworów dot. Polski mało słucham [nie licząc "Winged Hussars" bo wiele innych utworów, nawet nie związanych z Polską, ma powiedzmy fajniejszą muxykę. Ale pod jednym względem masz rację, gdyby nie "40:1" to np. ja bym go nie poznał, muszę przyznać rację. I dla jednych [dla mnie na przykład] Sabaton to wspaniały zespoł, dla innych jak Ty może być słaby i wolisz inne. Ale nie zabraniaj innym o zespole rozmawiać, Ty "nawijasz" o Sodomie, jak mogę o Sabatonie.

Pokaż powiązany komentarz ↓

Opinicus 22 października 2016 03:20
(+1)
@AniaManson: Niestety to nie jest jedynie domena osób które na tej stronie są po Sabatonowej stronie barykady (wystarczy lekko rozwinąć listę komentarzy). Można się wstydzić za wszystkich którzy dają się wciągnąć w wir wzajemnego plucia i skakania sobie do oczu jak w podstawówce; ale niestety wydaje się to być cechą charakterystyczną internetu i niewiele chyba można z tym zrobić. Zawsze więcej uwagi zyska ktoś kto się wydziera bez sensu niż ten kto dyskutuje spokojnie.
Nie lubisz Sabatonu - masz prawo. Krytyka, o ile coś wnosi do dyskusji potrafi być bardzo wartościowa.
Ja akurat za tematykę, jak i za charakterystyczne brzmienie (marszowa perkusja+głos Joakima) lubię ich bardzo. Podoba mi się że zespół nie osiada na laurach (chociaż przyznaję że The Last Stand wyszło im średnio - ale nie każdy album może być następnym Carolusem czy Heroes, które moim zdaniem było dosyć odważne, w dobrym tego słowa znaczeniu). Mają swój unikatowy styl i są świetną inspiracją. Ze swojej strony trzymam za nich kciuki i oby grali jak najdłużej :)

Pokaż powiązany komentarz ↓

dracon2002 22 marca 2016 21:24
(+4)
@Illy: Za to ty jedyna mądra i oświecona. xD

iIly 11 lutego 2016 12:05
(-9)
W ogóle mi się to nie podoba. Znam kilka osób słuchających tego czegoś i dziwnym trafem wszyscy durni...

AniaManson 14 stycznia 2016 22:28
(-5)
Wiecie co.. tak tutaj wchodzę i się za głowę łapię.. poziom waszych komentarzy jest po prostu tak niski jak poziom fanek Biebera czy One Direction... może przestaniecie zachowywać się jak jacyś uzurpatorzy i przestaniecie uczyć innych co to nie jest "praffdziwa" muzyka a co jest, bo to jest poziom gimbazjum. Żenada. Ja zespołu Sałaton zwyczajnie nie lubię, chociażby ze względu na tematykę utworów... I nie muszę być trollem. Bo ten co krytykuje to nie musi być troll.. każdy ma prawo wyrazić krytykę, nie zachowujcie się jak rozwydrzone krzykacze od boysbandzików.. tragedia.

KochamMetal 21 listopada 2015 15:19
(+4)
Nie zgadzam się z niektórymi zdaniami. Ja nie znam Sabatonu z powodu Uprising. W ogóle mają dużo lepsze utwory, ale nie twierdzę, że nie jest świetny. A według mnie zawsze będą niedoścignionym wzorem.

Ziomaletto1 18 września 2015 20:19
(+1)
@TobiBednar: Sodom może i aż tak zły nie jest. Agent Orange i In War and Pieces słucha się dobrze, Destruction też nienajgorszy zespół, ale Kreator to już jest syf pokroju Bullet For My Valentine.

Pokaż powiązany komentarz ↓

TobiBednar 13 czerwca 2015 10:55 (edytowany 1 raz)
(-1)
@Ziomaletto1:Sodom to legenda thrash metalu i chociaż nie jest to jakieś genialne granie, to i tak przewyższa to Sałatę. A co do tego "Gówna nad gównem" xDD, to cóż...Marduk to black metal, więc to naturalne, że wokal jest taki, a nie inny. Ale i tak Marduk>>>>Sałata. Jak chcesz posłuchać zespołów z tekstami o wojnie, to posłuchaj, powiedzmy, Bolt Thrower, Hail of Bullets. Poza tym, jak można obrażać dobre zespoły metalowe samemu słuchając Ssajbatonu? xDD

Pokaż powiązany komentarz ↓

tekstowo.pl
1 717 084 tekstów, 18 081 poszukiwanych i 608 oczekujących

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!


Reklama | Kontakt | FAQ Polityka prywatności