2 112 141 tekstów, 19 637 poszukiwanych i 589 oczekujących
Jon Bon Jovi
jon_bon_jovi

John Francis Bongiovi, Jr. Na świat przyszedł 2 marca 1962 roku w Perth Amboy w New Jersey (później wraz z rodziną dorastał w Sayreville). Matka, Carol Sharkey, wywodziła się z rodziny niemiecko-rosyjskiej, była króliczkiem "Playboya", a potem została kwiaciarką. Jego ojciec, John Bongiovi to Amerykanin włoskiego pochodzenia, były marine, który odmienił swe życie, otwierając salon piękności. Odmienił również życie syna, bowiem to właśnie on przez długi czas zajmował się podobno fryzurą wokalisty, która elektryzowała fanów, a w zasadzie fanki, w równym stopniu, co jego muzyka.

Urodził się w dzielnicy robotniczej, przyznawał jednak, że w niewielkim stopniu miało to wpływ na jego karierę. - Fakt, że zostałem znanym muzykiem, nie miał nic wspólnego ze środowiskiem, w którym dorastałem - tłumaczył artysta. - To były moje marzenia. Zawsze chciałem zostać kimś sławnym. Dlatego, kiedy nadeszła okazja, skorzystałem z niej natychmiast. I innym radzę postąpić tak samo. Coś jednak wyniósł z miejsca, w którym dorastał. - Przede wszystkim chodzi o etykę pracy - wyjaśniał Jon w rozmowie z Alanem McGee, która ukazała się w dzienniku "Guardian". - Nie mieliśmy nigdy dobrej prasy. Może też po części dlatego, że nie praliśmy swoich brudów na forum publicznym. Nigdy nie byliśmy bohaterami plotkarskich artykułów.

Za młodu chętniej niż nauce Jon poświęcał się muzyce. Zaczynał od lokalnych zespołów, z którymi miał kontakt poprzez kuzyna, Tony'ego Bongiovi, właściciela studia nagraniowego The Power Station w Nowym Jorku. W wieku 16 lat chłopak występował już w miejscowych klubach. Można go było zobaczyć z zespołami The Rest, The Lechers czy John Bongiovi and The Wild Ones. Wtedy właśnie poznał klawiszowca, Davida Bryana, z którym znalazł się w kapeli Atlantic City Expressway.

Artysta cały czas pracował nad własnym materiałem. Wśród piosenek, które przygotował była "Runaway". Wysłał demo do wytwórni Atlantic i Mercury, żadna jednak nie wyraziła zainteresowania. Zainteresowana była natomiast rockowa stacja radiowa z Nowego Jorku, WAPP 103.5FM, która zaczęła regularnie emitować utwór. Numer stał się lokalnym hitem, co nakłoniło Mercury Records do zmiany zdania. W ten sposób, w 1993 roku Jon podpisał kontrakt wydawniczy. Skrzyknąwszy znajomych muzyków - Richiego Samborę, Davida Bryana, Tico Torresa i Aleca Johna Sucha powołał do życia zespół, który ochrzczono Bon Jovi.

1. Blaze Of Glory (1990)

2. Destination Anywhere (1997)

Komentarze (9):

JBonJovi 27 stycznia 2016 10:22
(0)
O Matko, uwielbiam tego gościa. Razem z Richim i resztą zespołu tworzą niesamowitą muzykę, ale również sam. Udowodnił to wydając album " Blaze of glory ", ale nie tylko. Ma świetny, niesamowity, niezastąpiony etc. głos, którego nie da się podrobić. I w długich i krótkich włosach,a nawet teraz w siwych jest mimo wszystko mega przystojny. Jest, był i będzie największą gwiazdą rocka w historii muzyki. Jest również świetnym aktorem, ale wolę go na scenie :) Uwielbiam ( kocham ) jego, jego piosenki i ogólnie to co robi na scenie. On jest po prostu niesamowity i niezastąpiony. Na pewno jeśli go zabraknie na pewno pozostanie u wszystkich w pamięci, no przynajmniej w mojej :***

SadEyes 11 października 2012 21:15
(+2)
Czasami mam wątpliwości, czy on jest prawdziwy. No bo ilu jest obłędnie przystojnych facetów, którzy się nie starzeją, z obezwładniającym głosem, świetnie grających na gitarze, piszących przepiękne piosenki i w dodatku bogatych?
On jest po prostu z innej planety! I ja na nią w tej chwili lecę!

Jovinka2362 14 marca 2012 22:08
(0)
Mój kochany <3 kocham go za New Jersey, Blaze Of Glory, za wygląd, za głos, za wszystko <333

Awemaria 02 marca 2012 13:43
(0)
Wszystkiego najlepszego, Jon, 100 lat :**

Awemaria 12 stycznia 2012 20:00
(0)
Nie no, ale ona wchodzi na prawie wszystkich moich idolów i wyzywa ich od pedałów. Ale jeszcze lepiej, że nie umie liczyć, nie rozróżnia jednej osoby od pięciu :)

bellu99 12 stycznia 2012 15:14
(0)
Dokładnie.

Awemaria 21 grudnia 2011 20:33
(+1)
Olka11o - zastanów się czasem co piszesz, bo pewnie myślisz ' napisze ale pedał i ich zjade'. Jakoś wszystko było ok ,do kiedy nie zaczęłaś obażać Jona. I nadal byłoby, gdybyś nie wchodziła i nie obrażała naszych idoli ale i Nas. Jeszcze raz piszę - zastanów się nad sobą.

stellik 01 grudnia 2011 22:10
(0)
<33333333333333333333

Awemaria 30 listopada 2011 14:26
(0)
Fajni że siedzisz na kompie obok :))

tekstowo.pl
2 112 141 tekstów, 19 637 poszukiwanych i 589 oczekujących

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!


Reklama | Kontakt | FAQ Polityka prywatności