tekstowo.pl
1 625 212 tekstów w serwisie, 16 601 poszukiwanych i 1 258 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
Florence And The Machine
Fanów: 1417
Zobacz teksty piosenek >
florence_and_the_machine
O wykonawcy Płyty

Brytyjska grupa spod znaku indie i art rocka, z elementami baroque popu. Nazwę należy tłumaczyć jako współpracę Florence Welch z innymi muzykami, którzy swoją grą uzupełniają jej główny wokal. Obecnie obok niej w składzie grają - Robert Ackroyd (gitara), Christopher Lloyd Hayden (perkusja), Isabella Summers (klawisze) oraz Tom Monger (harfa). Inspiracją dla brzmienia formacji jest szeroko pojęty indie rock.

Wokalistka grupy, Florence Leontine Mary Welch, urodziła się 28 sierpnia 1986 roku w Londynie, jako córka Evelyn Welch, profesor specjalizującej się w studiach nad Renesansem na londyńskim uniwersytecie oraz Nicka Welcha, pracującego w branży reklamowej. Jej dziadkiem był znany satyryk Colin Welch, a wujkiem parodysta Craig Brown.

Od dzieciństwa jej życie naznaczone było cierpieniem i śmiercią. Mając dziesięć lat była świadkiem powolnego umierania dziadka, a cztery lata później jej babka popełniła samobójstwo. Florence często spędzała całe godziny leżąc na podłodze i płacząc. Jedynym ukojeniem okazało się słuchanie muzyki. To wtedy właśnie odkryła artystów, którzy ukształtowali jej gust; z jednej strony divy – Celine Dion, Annie Lennox oraz Kate Bush, z drugiej – formacje – Nirvana, Green Day i Velvet Underground. Nie mogąc sobie poradzić z traumatycznymi osobistymi przeżyciami, w wieku szesnastu lat sięgnęła po ecstasy. Stwierdzono u niej również zaburzenia psychosomatyczne. Po latach przyznała jednak, że w dorosłym życiu stara się trzymać jak najdalej od wszelkiego rodzaju narkotyków.

Przez chwilę była liderką grup – Toxic Cockroaches oraz Ashok. Szybko jednak doszła do przekonania, że nie są to zespoły dla niej i zdecydowała się na zakończenie z nimi współpracy.

Pomysł powołania do życia grupy Florence and the Machine był początkowo swoistym żartem wokalistki. W 2006 roku, zastanawiając się nad nazwą, na godzinę przed koncertem – zaproponowano „Florence Robot is a Machine”, lecz zorientowano się, że jest ona za długa. Podobno artystka wpadła wtedy w prawdziwy szał.

Pięcioosobowy skład formacji stał się faktem w 2007 roku. Skrócono nazwę, do „Florence and the Machine”, a managerem grupy został Mairead Nash, znany z indie/disco duetu Queens of Noize.

Rok później pojawili się na festiwalach - Glastonbury, Reading and Leeds oraz T in the Park. Spotkali się tam z ciepłym przyjęciem. W podobnym tonie wypowiadała się o nich również prasa branżowa. Równocześnie w czerwcu wydali swój debiutancki singiel „Kiss with a Fist’, który znalazł się na soundtracku do filmu „Jennifer’s Body”. Kolejną piosenką był utwór „Dog Days are Over” nagrany bez użycia instrumentów. Zaproponowali też nową wersję utworu „You Got The Love” z repertuaru amerykańskiej piosenkarki soul Candi Staton.

W 2009 roku występy formacji stały się częścią trasy Shockwaves NME Awards. Krytycy oraz publiczność byli pod wrażeniem teatralnej oprawy tych występów, w szczególności dużej ilości kostiumów scenicznych Florence.

W lipcu zespół wydał swój debiutancki album „Lungs”, który w ciągu kolejnych pięciu tygodni doszedł do 2. miejsca na brytyjskiej liście przebojów, tuż za Michaelem Jacksonem. W notowaniach europejskich dotarli do pozycji 13. Na rynku amerykańskim wydawnictwo swoją premierę miało dopiero w październiku. Inspiracją dla tekstów piosenek okazały się przeżycia Florence związane z czasowym zerwaniem ówczesnego związku uczuciowego. Po wydaniu krążka – formacja ruszyła w promocyjną trasę koncertową.

Grupa supportowała między innymi Blur, Duran Duran, White Lies, Friendly Fires oraz Glasvegas. Ich brzmienie krytycy określają mianem „ekscentrycznego angielskiego popu”, a samą Florence jako „jedną z najbardziej obiecujących wokalistek ostatnich lat”. Na dowód tego podają przykład jej wersji utworu „Halo” oryginalnie śpiewanego przez Beyoncé. BBC1 Live Lounge uznało to za jeden z najlepszych coverów, jakie kiedykolwiek pojawiły się na tej antenie.

Oficjalna strona:
http://florenceandthemachine.net/

1. EP - Are you hurting the one you love (2009)

2. Lungs (2009)

3. Between Two Lungs (2010)

4. Ceremonials (2011)

5. Ceremonials Deluxe (2011)

6. EP - Shake it out (2011)

7. Album Koncertowy - „Live at the Wiltern'' (2012)

8. Album Koncertowy - „MTV Unplagged'' (2012)

9. How Big, How Blue, How Beautiful (2015)

10. How Big, How Blue, How Beautiful Deluxe (2015)

11. High as Hope (2018)

Komentarze (237):

skylight
SkyLight 11 lipca 2012 11:34
(+2) + -
według mnie pani Florence powinna mieć 100000 fanów, bo na to zasługuje :) moja ulubiona piosenka to breath of life, jest zaje,bista !!!!!!!

freshrosemary
FreshRosemary 03 lipca 2012 19:22
(+3) + -
Nie no aż tak źle to ja tego nie oceniam :) Podoba mi się telkedysk i doceniam go tylko e­wentualne porównania do Lany pod kątem muzycznym są bez sensu a wywoływane ­są przez podobieństwo tegoż teledysku. Zdecydowanie bardziej mi się nie pod­oba ten house. Ale co tam. Oni są Zajebiść :D

konto_usuniete 03 lipca 2012 11:14
(+4) + -
Nie wydaje mi się, żeby ten teledysk zaszkodził zespołowi... Tak jak pisaliście i osoba na youtube, którą zacytowała @FreshRosemary , nie muszą być na siłę "fajni". Poza tym "fajna" może być sezonowa gwiazdka, która za chwilę zniknie w tonie innych pioseneczek na 5 minut. Być może to Florencji podobała się taka koncepcja. Nigdy nie wiadomo. A panna Del Rey wcale taka najgorsza nie jest. Mimo, że raczej nie przepadam, to nie uważam, aby podobieństwo jednego teledysku mogło podbić dotychczasowy dorobek muzyczny FTM :) Więc nie ma czym się przejmować ^^

freshrosemary
FreshRosemary 02 lipca 2012 20:44
(+3) + -
No właśnie, no właśnie.

No ale wiecie, Flo też jest jeszcze świeża. Na 'szerszym rynku' znalazła się wraz z ostatnią płytą, mimo ze już wcześniej odniosła wielki sukces.
Tak na prawdę nie wiadomo co z niej wyrośnie, jest młodą kobietą i młodą artystką wypływającą dopiero na szerokie wody pełne dziwnych nurtów które mogą ją porwać do zupełnie innego świata. Słyszeliście o jej projekcie przerabiania piosenek z Ceremonials na house'owe...

Tu jest spectrum w tej wersji: http://www.youtube.com/watch?v=HHgKEaOabM8&feature=related
AHA! OK: http://www.youtube.com/watch?v=HHgKEaOabM8&feature=related dobrze że to nie oficjalne...

poker
poker 02 lipca 2012 18:33
(+3) + -
A jednak... Breaking Down... Hm... dziwi mnie jak to ujęłaś przepychanie kolejnych piosenek z płyty do MTV. Florence tak jak zapowiadała powinna zająć się kolejną płytą, a nie robieniem czegoś na siłę. Cóż teledysk mi się podoba. Podoba o wiele bardziej niż do Spectrum. Podoba mi się jego klimat i wykonanie. Ale cóż z tego, jak nie pasuje do ogólnego klimatu płyty. Nie była ona temu poświęcona. W dodatku teledysk nijak współgra z tekstem. Bo jeśli Florencja śpiewa o tym, że traci tą drugą połówkę jednocześnie robiąc do tego teledysk w stylu Lany, to moim zdaniem idiotyczny pomysł... W dodatku chyba nie pomyślała, że teraz będzie do niej porównywana na każdym kroku. Lubię Lanę, ale tu nie o to chodzi... To nie ta klasa. Lana co dopiero wchodzi w show biznes i musi trochę nad sobą popracować, a dokładniej nad swoim głosem, którego można doszlifować, ale potrzebuje jeszcze trochę praktyki, a Florence... Jestem zaskoczony, ale niestety wydaje mi się, że to pod wpływem hm... mody na retro. Tak mi się wydaję... Wydaje mi się także, że Florence powinna zostać przy dotychczasowym, oryginalnym stylu. Nie powinna bawić się w produkt, który łatwo dojdzie dzisiaj do odbiorców. Florence and The Machine is Florence and The Machine, a nie Lana Del Rey. A teraz się posypią porównania... Oj, posypią. Chyba, że Florencji o to właśnie chodziło ( O.o ) to ja już nic nie mówię... Czyżby obok Nicki Minaj, Lana była idolką Flo? Hm... a może rzeczywiście to tylko i wyłącznie zabieg reżysera...

Choć, dam tu linka, ale pewnie znacie:
http://www.youtube.com/watch?v=4OdTBCgqRt4

Nawet tutaj widać wpływy obecnej mody... Jednak moim zdaniem mimo pewnego podobieństwa teledysku do koncepcji video clipów panny Lizzy Grant, wygląda on o niebo lepiej i oryginalniej niż to, co teraz zrobił reżyser Florencji...

No i popieram, jak już pisałem lubię taki styl, może dałem się w ciągnąć w obecny nurt, ale wolę to (mimo, że czasem już mało oryginalne) niż tani chiński różowy plastik z playbeckiem w tle... Ale to nijak pasuje do tego, co Florence reprezentuje wraz z zespołem płytą oraz sobą...

freshrosemary
FreshRosemary 02 lipca 2012 17:08
(+3) + -
Tak jak pisałam już wcześniej, byłam na Tym koncercie w Multikinie i dosłownie wbiło mnie w fotel. Muzyka wspaniała, aczkolwiek piosenka którą Flo nazwała swoją ulubioną przypadła mi najmniej do gustu. Może gdybym usłyszała to jeszcze kilka razy to by do mnie przemówiło ale tak miałam wrażenie że nie było w tym ładu ani składu, tylko głos Flo przepiękny ratował sytuację i subtelny podkład, który nie wadził. Nie pamiętam nawet tego tytułu. Poza tym brakowało mi Izy - cóż miała by robić na koncercie Unplugged - jednak mimo wszystko jest to pierwszy koncert wydany na płycie a jednej w głównych postaci w zespole brak, szczerze nawet wśród publiki jej nie widziałam, ale może coś przeoczyłam. :)

Co myślicie o tym? http://www.youtube.com/watch?v=L8Yf06sU-Hs

Kolejny teledysk. Podzielam zdanie osoby z pierwszego komentarza - Flo i reszta nie muszą kopiować Lany by być fajnym. Bezdyskusyjnie reżyser (ten sam co reżyserował 'Rabbit Heart (Raise It Up)', 'Cosmic Love', 'You've Got The Love' i 'Heavy In Your Arms' ) był pod wpływem Lany. Generalnie lubię takie teledyski ale w tym przypadku taka produkcja jest skazana na porównywanie do panny Del Rey czy tam Ray, a to akurat mi się wydaje bez sensu. Poza tym widać ze chcą wykorzystać sukcesz i jeszcze małym kosztem przepchnąć kolejny singiel do MTV co akurat jest zrozumiałe i zupełnie spoko i w sumie jak na taką nisko budżetówkę to całkiem przyjemny kawałek :)

poker
poker 28 czerwca 2012 12:33
(+2) + -
Fakt, o baletnice się prosi... Jeszcze przed wydaniem teledysku widziałem przygotowania do jego nakręcenia (na stronie trójki), tak więc niespodzianki wielkiej nie było... Co do harfy, najbardziej podoba mi się w występach live do No Light. Tam cudownie słychać harfę przed wejściem w refren, gdy Florence kończy zwrotkę. Poza tym co jakiś czas też można ją usłyszeć nieregularnie podczas wykonywania utworu. Co do Spectrum, być może rzeczywiście jest bardziej telewizyjno-radiowe, jak to ujęłaś ;) , ale pozostaje mi i tak niedosyt, nie tylko do tego teledysku, jednak również co do właśnie wyboru piosenki. Jedyne co jest świetne, to tekst, który jednak pokłada się z całą płytą owianą właśnie śmiercią babci Flo. Bo ten klimat widać nie tylko w Only If For A Night. Żałuje, że do tak ślicznego tekstu, nie ma głębszego teledysku. Obecny w ogóle nie pokrywa się z tematyką utworu. W porównaniu do innych jest troszkę ' tak na odwal'. Ale jeszcze raz wybaczam, w końcu ostatni singiel z płyty... ;)
Zmienię trochę temat, co myślicie o pierwszym koncertowym albumie Florence i Maszyn? ^.^

freshrosemary
FreshRosemary 25 czerwca 2012 18:23
(+5) + -
Dokładnie! Chciałam się upewnić, czy to tylko moja opinia, czy wy też tak sądzicie.
Co do doboru piosenki - Mnie jakoś własnie nie dziwi taki wybór, no bo faktycznie Nr 1 sam w sobie już jest dobry, nie potrzeba mu oprawy, poza tym wydaje mi się ze ze względów prywatnych Flo nie było by jak tego nagrać, bo przecież chodzi o jej zmarłą babcie, chociaż może to nie jest jeszcze największa przeszkoda... Spectrum jest znacznie bardziej 'telewizyjno-radiowe' niż Breaking Down, czy Seven Devils, no i jest bardzo efektownym kawałkiem. Myślę ze ten kawałek trafia do większego grona odbiorców.
PS: Byłam przekonana że będą baletnice! Ta muzyka aż się prosi o baletnice :) Ta Harfa... Miodzio.

florence56
florence56 23 czerwca 2012 22:35
(+5) + -
poker, zgadzam się z Tobą. Uważam, że w spectrum czuć lekki niedosyt, lekki chaos, coś się nie zgadza. zdecydowanie w poprzednich teledyskach był 'klimat'. :)

poker
poker 23 czerwca 2012 14:34
(+5) + -
Mam lekki niedosyt, co do teledysku do Spectrum, jednak piosenka jest ostatnim singlem z płyty (najprawdopodobniej) więc mogę jej go wybaczyć ... :) Sam utwór duużo lepszy niż teledysk, a w ucho zapadł mi już po pierwszym przesłuchaniu płyty. Jednak każdy ma inny gust ^^ Zwyczajnie ciężko mi jest porównać go chociażby do teledysków z No Light, Shake It Out, Never Let Me Go, czy What The Water Gave Me... Każdy ma w sobie jakąś głębię, każdy jest inny, jest arcydziełem, każdy można odbierać inaczej, myślę że na wiele różnych sposobów, w każdym teledysk można znaleźć kilka różnych wariantów "historii" . W teledysku do Spectrum czegoś mi brakuje... Z resztą zdziwiło mnie to, że Florence i Maszyny wybrali akurat Spectrum na kolejny singiel. Wydaje mi się, że jest więcej lepszych piosenek w albumie. Pomijając Only If For A Night (jako jedną z najlepszych na płycie), jest jako numer 1, więc rzeczywiście wydaje mi się, że nie miało sensu robić do niej teledysku. Sama w sobie się wypełnia. Jednak Breaking Down, Seven Devils, czy All This And Heaven Too wydają mi się lepsze i ciekawsze od Spectrum... No, ale każdy ma prawo uważać inaczej, of course... ^^

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ Polityka prywatności