Tekst piosenki: Verba - Memento mori
Refren
Baw się do woli, bo miłość zaboli.
Niech Ci przyświeca Memento mori.
Szukaj wartości, nie złudnych miłości.
Pierwsze red flagi miej się na baczności.
Doda Ci skrzydeł, potem je złamie,
mówiąc: „Bądźmy przyjaciółmi, kochanie”.
Zostawi tam, w tych czterech ścianach,
z pięknej bajki zrobi dramat.
1. Bartłomiej Kielar
Nikt nie odda mi tych dni, które poświęciłem Ci.
Gdy ja chciałem na poważnie, a Ty grałaś jak w teatrze.
Znowu sam się budzę, w głowie szumi.
Znowu jest, gdy marzenia są ulotne, jak gdybym spalonego jointa.
Coś łomocze w mojej piersi, potrzebuję kardiowersję, ale
został tylko kamień, bo oddałem Tobie serce.
Dziś żałuję każdej chwili, że to tak daleko zaszło.
Piję rano, by zapomnieć. Piję w nocy, żeby zasnąć.
Chciałem z Tobą tworzyć parę, ale Ty wybrałaś solo.
Jasne, załóż sobie uśmiech i pozostaw mnie za sobą.
Miłość to dla Ciebie sezon masz to gdzieś, że Cię kochałem,
a marzenia o przyszłości chłodno gasisz jak pojarę.
Kiedyś myślałem, że to wszystko jest na serio,
lecz ta miłość była tylko Twoją krótką fanaberią.
Mógłbym oddać Ci swe serce, nawet gdy mam tylko jedno.
Zawsze chciałem walczyć o nas, Ty wolałaś walczyć ze mną.
Refren
Baw się do woli, bo miłość zaboli.
Niech Ci przyświeca Memento mori.
Szukaj wartości, nie złudnych miłości.
Pierwsze red flagi miej się na baczności.
Doda Ci skrzydeł, potem je złamie,
mówiąc: „Bądźmy przyjaciółmi, kochanie”.
Zostawi tam, w tych czterech ścianach,
z pięknej bajki zrobi dramat.
2. Bartłomiej Kielar
Nawet Cię to nie obchodzi, co odbierasz człowiekowi kawał jedynego życia.
On już się nie narodzi. Powiedz tylko: To dlatego, że po prostu był naiwny?
Niczym tatuaże w duszy pozostaną wieczne blizny.
Tak powstaje taki lud, który zostaje na lata, i przegapię miłość życia,
bo się zawsze będę wahać. Od tej pory wszystkie związki
będę widzieć w czarnych barwach. To zostanie ze mną wiecznie,
jak ta powalona trauma.
A to wszystko tylko przez to, że się w Tobie zakochałem.
Tego dnia bym Cię ominął, gdybym wiedział, co się stanie
tego dnia, kiedy myślałem,
że tam anioła spotkałem. Gdybym tylko mógł przewidzieć,
miałbym w Ciebie wyrąbane.
Obiecałem być dla ciebie tą najlepszą wersją siebie.
Z perspektywy czasu zapaliłem znicz na swym pogrzebie.
Nawet nie wiesz, jak bolało, lecz nie będę się użalał,
a jedyne słowo, które mam dla Ciebie, to jest: „Nara”
Refren
Baw się do woli, bo miłość zaboli.
Niech Ci przyświeca Memento mori.
Szukaj wartości, nie złudnych miłości.
Pierwsze red flagi miej się na baczności.
Doda Ci skrzydeł, potem je złamie,
mówiąc: „Bądźmy przyjaciółmi, kochanie”.
Zostawi tam, w tych czterech ścianach,
z pięknej bajki zrobi dramat.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu