Tekst piosenki: TEENZ - Zimna Lemoniada
*(Zwrotka 1)*
W oddali już czuję ten piękny zapach,
Ktoś patrzy na mnie, jakby znał mnie od dawna.
Uśmiech na twarz – już mi nie przeszkadza,
Ten pan zaprasza – więc wchodzę do tańca.
Zabawa trwa, a rok temu mnie ominęło,
Bo poprawiałem ocenki, życie tak się ułożyło.
No i co? Popłakałem, dostawałem, a dziś
Brzuchem do góry – słońce praży, tak ma być!
*(Refren)*
Chorwacja przed nami – niepotrzebna mapa,
Paczka przyjaciół, zimna lemoniada.
Niepotrzebne plany – my robimy swoje,
W klapkach popylamy, plaża jest pod nogą.
*(Zwrotka 2)*
Idziemy na plażę – ja i moi ziomeczki,
Popijamy drineczki, 2025 – jest nas sześciu.
Może jestem tu nowy, ale luzik mam w sercu,
Wchodzę w fit, jest git, obiektyw łapie momenty.
W ustach mam sól, słońce praży,
I chcę więcej dni wakacji – niech to się nie kończy!
Mówiłaś, że się nie uda? Spoko, nie miałaś racji,
Bo życie to jest vibe, a my w tym samym czasie:
*(Refren)*
Chorwacja przed nami – niepotrzebna mapa,
Paczka przyjaciół, zimna lemoniada.
Niepotrzebne plany – my robimy swoje,
W klapkach popylamy, plaża jest pod nogą.
*(Bridge)*
Yo, to jest brachu młody Gabron,
Przypłynąłem do was – za mną fala jak z reklam.
Ona taka piękna, że musiałem zagadać,
Potem mały kebab, i znów woda woła nas.
Śmiech jak armata, przegrzało ci banie,
Ale to moja sprawa – ja się uczę dalej.
Pełno ludzi, kukurydza, a potem na głowę chlup,
Tak się robi lato, kiedy cały świat jest twój.
*(Refren – x2)*
Chorwacja przed nami – niepotrzebna mapa,
Paczka przyjaciół, zimna lemoniada.
Niepotrzebne plany – my robimy swoje,
W klapkach popylamy, plaża jest pod nogą.
Sprawdź interpretację na Wersuj.pl
Dodaj adnotację do tego tekstu »
Historia edycji tekstu