tekstowo.pl
1 623 914 tekstów w serwisie, 16 550 poszukiwanych i 1 617 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
A.J.K.S. - Wysublimowana Sztuka Oczyszczania Umysłów
Odsłon: 950
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): Toma400
Dodaj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): brak
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): Toma400
Poleć:

Tekst piosenki:


[I.]
Wiem, że jestem na kursie kolizyjnym z banałem,
Czerwony alert, olać to, nie przejmuję się wcale,
Czy talent, a może zwykły, beznamiętny upór,
Przeklęty kaznodzieja i rzecznik prasowy trupów,

Bo po chuj mam się martwić zasadami i sloganem,
Skoro za własne myślenie ma się zawsze przejebane,
Osamotniony stanę, gardzę kolektywem,
I w dupę sobie wsadźcie każdą waszą dyrektywę,

Bogate i krzykliwe, ustawione marionetki,
Człowiek uczy się na błędach, a los nigdy nie jest lekki,
No dalej, weź mnie przeklnij i zarzucaj mi zdradę,
Wymazałem swoją przeszłość, wszystkim teraz jadę,

I pluję jadem, bo to nigdy nie ma końca,
Puste, tępe, oczy zdechłe od nadmiaru słońca,
Powiedz, po co się wtrącasz, ponoć masz swoje życie,
Wiecznie w pizdę najebany, niespełniony nauczyciel,

Słowa mają pokrycie, zachowanie odzwierciedla,
Że wasze towarzystwo, to jest epicentrum piekła,
I tak, larwa się wciekła, pękła od nadmiaru gniewu,
Ogólnopolski recital łabędziego śpiewu,

No podejdź i zapytaj dlaczego ciągle szczekam,
Na zapatrzenie w siebie nie wymyślono lekarstw,
Leszcze, czaicie przekaz? Każdy znów się podpisze?
Pod tym co go dotyczy, a nigdy nie chciałby usłyszeć,

Tej prawdy, co kąsa niczym wściekły pasożyt,
I dotyka z taką mocą jak okrutny palec boży,
Ludzie są w większości chorzy, tylko o tym nic nie wiedzą,
Straszą umysłową biedą, a wpychają nam placebo,

Że sami się zawiedli światem, w którym żyją,
To nie ty, tylko ja chodziłem z pochyloną szyją,
I chuj na grób żmijom, co wysysają energię,
Wasza egzystencja tutaj - to naprawdę niepotrzebne.


[REF.]
Mnie już dawno nie ma, żyję tylko w twoich żyłach,
Jak wyrzut sumienia, toksyna, która cię zabija,
Bo ciągle chcesz więcej, a dostajesz takie baty,
Że naprawdę bardzo ciężko będzie potem liczyć straty,

Nie zmienisz już podejścia do własnej osoby,
Zbiorowe samobójstwa i masowe groby,
Rozpacz rodzin, płacz, patrz: cała reszta,
Nie wiedziałem, że aż tak wybornie smakuje zemsta.


[II.]
Przyjdzie czas, kiedy drzewa będą domem dla wisielców,
Ucieczka w samobójstwo przed okrutną twarzą lęku,
Więc lepiej nie dziękuj, bo naprawdę wiesz niewiele,
Jak wesz natrętna weź spierdalaj, mam swoje cele,

I ambicje, wbijam w wasze wielkie wymagania,
Jak chcesz zrobić coś co lubisz, to przynajmniej się postaraj,
I trzymaj się z dala, bo chłopak na posyłki,
Dosyć mocno się wkurwił i zamierza skopać tyłki,

Sram na środowisko karierowiczów z fabryki,
Tych z taśmowej produkcji, chyba wolę zostać nikim,
Niż ośmieszać się, wiesz, poniżać tak zapamiętale,
Samego siebie, nie szanuję, kurwa, wcale,

Tych co są niewypałem, bez swojej własnej wizji,
Zapłacę każdą karę, bo rana się zabliźni,
I przynajmniej, dzięki temu, z sobą samym nie mam kosy,
A najcudowniej krwawią dumnie zadarte nosy,

Pociągnę za włosy i jebnę o ścianę,
Sprofanowane zwłoki rozświetli poranek,
Wypełzły robaki, bo one mają instynkt,
I honor, dlatego nie zeżrą trucizny,

Oklaski czy gwizdy, czy to plus czy to minus,
Prostacki dualizm bogobojnych skurwysynów,
Od słów do czynów, taa, chora poezja,
Nie szanuję twojej pozy, więc może lepiej przestań,

Ciągle tworzyć żałosne, nowe kody dostępu,
Pokręcone figury, nabawiłem się wstrętu,
Po raz wtóry i nie chcę patrzeć na to więcej,
Za te bzdury dostaniesz tak jak TWA 800,

No i w sumie to na tyle, skończyłem kolejny rozdział,
Mam swoje własne miejsce, nigdy go nie oddam,
Bo wkładam w to serce, a może tylko udaję,
Sam oceń artysta, czy zakłamany grajek?


[REF.]
Mnie już dawno nie ma, żyję tylko w twoich żyłach,
Jak wyrzut sumienia, toksyna, która Cię zabija,
Bo ciągle chcesz więcej a dostajesz takie baty,
Że naprawdę bardzo ciężko będzie potem liczyć straty,

Nie zmienisz już podejścia do własnej osoby,
Zbiorowe samobójstwa i masowe groby,
Rozpacz rodzin, płacz, patrz: cała reszta,
Nie wiedziałem, że aż tak wybornie smakuje zemsta.

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Autor:

(brak)

Edytuj metrykę

Komentarze (0):

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ Polityka prywatności